Ogrzewanie grzejnikami i podłogą

Tekst: Grzegorz Dudek

Są pomieszczenia, w których lepiej sprawdza się ogrzewanie podłogowe, a są takie, gdzie bardziej pasują grzejniki ścienne. Dobrze więc robią ci, którzy decydują się na jedno i drugie.

Minęły już czasy, kiedy w domach stosowano systemy centralnego ogrzewania oparte tylko i wyłącznie na wiszących na ścianach grzejnikach. Chęć zaoszczędzenia miejsca, które trzeba na nie przeznaczyć oraz możliwość stąpania po ciepłej podłodze sprawiają, że coraz częściej wybieramy ogrzewanie podłogowe zwane popularnie podłogówką. Niewiele jest jednak domów, w których podłogówka stanowi jedyne źródło ciepła. Decyduje o tym zarówno to, że jest droższa niż zwykłe grzejniki, jak i ograniczone możliwości wykańczania podłóg grzejnych materiałami dobrze przewodzącymi ciepło (głównie kamień i płytki ceramiczne). Dlatego w przeważającej liczbie budynków stosuje się system grzewczy mieszany: w części pomieszczeń są grzejniki ścienne, w części ogrzewanie podłogowe.

I choć podłogówka wymaga zasilania wodą o temperaturze niższej niż grzejniki, to taki mieszany system c.o. wcale nie wymaga odrębnych urządzeń grzewczych. Konieczne jest jedynie zastosowanie odpowiednich układów regulacyjno-mieszających.

Dlaczego podłogówka

O wyborze ogrzewania podłogowego decyduje najczęściej to, że uwalnia wnętrze od widocznych i nie zawsze estetycznych grzejników oraz to, że podłoga pomimo braku wykładzin i grubych dywanów jest ciepła. Są jednak jeszcze inne, wcale nie mniej ważne argumenty, które przemawiają za ogrzewaniem podłogowym. Oto one.

Równomierny rozkład temperatury w pomieszczeniu. Dzięki temu, że grzejnikiem jest cała powierzchnia podłogi, w pomieszczeniu nie ma stref przegrzania i niedogrzania, ciepło dochodzi wszędzie równomiernie. Ponadto, jak wynika z badań fizjologów i higienistów, pionowy rozkład temperatury w pomieszczeniach z ogrzewaniem podłogowym jest najbardziej zbliżony do idealnego dla organizmu człowieka - najcieplej jest przy podłodze, a im wyżej, tym chłodniej.

Mniej kurzu. Podczas gdy grzejniki ścienne znaczną część ciepła do otoczenia oddają przez? konwekcję, która wywołuje ruch powietrza, a przy tym unoszenie się kurzu, podłogówka oddaje ciepło głównie przez łagodne promieniowanie. Wynika to z faktu, że temperatura podłogi grzejnej jest znacznie niższa niż temperatura grzejników ściennych (chodzi o to, aby chodzenie po niej nie było przyczyną puchnięcia stóp i problemów z krążeniem). Norma europejska ogranicza ją do 29°C w strefie ciągłego przebywania ludzi (np. pokoje), do 33°C w strefach czasowego przebywania ludzi (np. łazienki) i do 35°C w strefach brzegowych (pas szerokości 0,5 m wzdłuż ścian zewnętrznych). Jeśli takie parametry są dotrzymane, ciepło podłogi jest ledwo wyczuwalne, a konwekcja powodująca ruch powietrza i unoszenie się kurzu zostaje ograniczona do absolutnego minimum.

Oszczędność ciepła. Mało kto zdaje sobie sprawę z tego, że w pomieszczeniach z ogrzewaniem podłogowym komfort cieplny jest odczuwalny przy temperaturze o 2-3°C niższej niż przy grzejnikowym. Dlaczego? Z kilku powodów:

- podłoga nie jest przegrodą zimną, przez którą ucieka ciepło, lecz elementem grzejnym,

- ciepło rozchodzi się równomiernie w całym pomieszczeniu,

- najcieplej jest przy podłodze, czyli tam, gdzie chłód jest dla człowieka najbardziej odczuwalny.

Dzięki temu utrzymywanie w pomieszczeniu z ogrzewaniem podłogowym temperatury na poziomie 19-20°C daje taki sam komfort cieplny jak temperatury 21-22°C przy grzejnikach ściennych. Ta kilkustopniowa różnica może być źródłem wcale niemałych oszczędności, gdyż obniżenie temperatury o 1°C powoduje około 6-procentowe zmniejszenie zużycia energii.

Zdolność do samoregulacji. Dodatkowe oszczędności energii wynikają z faktu zdolności ogrzewania podłogowego do samoregulacji. Jest to możliwe dzięki małej różnicy temperatur między podłogą grzejną i powietrzem w pomieszczeniu (8-10°C). W tej sytuacji każdy wzrost temperatury w pomieszczeniu spowodowany zyskami ciepła (np. na skutek nasłonecznienia) wywołuje spadek wydajności ogrzewania podłogowego, co z kolei przekłada się na pracę urządzenia grzewczego z mniejszą mocą (do podgrzania wody o 5°C potrzeba mniej energii niż do podgrzania jej o 10°C).

Co przemawia za grzejnikami

Popularność grzejników wynika przede wszystkim z kilkudziesięcioletniej tradycji ich stosowania. Ale nie tylko. Są jeszcze inne powody, które decydują o tym, że wciąż są one chętnie wybierane.

Niższa cena. Pomimo tego, że w ciągu kilku ostatnich lat systemy ogrzewania podłogowego znacznie potaniały, to i tak wykonanie ogrzewania podłogowego kosztuje średnio ok. 50-70% więcej niż zwykłe grzejniki płytowe i członowe.

Prosty montaż. Montaż grzejników jest o wiele prostszy i zajmuje znacznie mniej czasu niż wykonanie podłogówki. Trudno tu także o popełnienie poważniejszych błędów. W ogrzewaniu podłogowym - przeciwnie. Złe zaprojektowanie bądź wykonanie instalacji podłogówki może skutkować tym, że podłoga będzie grzała zbyt mocno. Z kolei błędy w wykonaniu wylewki mogą być przyczyną pękania ułożonych na podłodze płytek.

Dowolne pokrycie podłogi. Największa przewaga grzejników nad podłogówką wynika z tego, że przy ogrzewaniu grzejnikowym mamy nieograniczone możliwości w wyborze materiałów wykończeniowych na podłogę. Przy ogrzewaniu podłogowym niestety nie - aby dobrze spełniało swoją rolę, powinno być przykryte materiałami dobrze przewodzącymi ciepło, a więc najlepiej płytkami ceramicznymi lub kamieniem. Ale to nie wszystko. Decyzja o tym, czym przykryta będzie podłoga, musi być podjęta, zanim zaczną się roboty instalacyjne. A to dlatego, że różne materiały wykończeniowe (np. płytki ceramiczne i panele drewniane) mają różną przewodność cieplną, co instalator musi uwzględnić w obliczeniach. Jeśli więc podłoga ma być przykryta panelami, wówczas musi być wykonana tak, aby zapewniała uzyskanie większej mocy grzewczej niż przy lepiej przewodzących ciepło płytkach ceramicznych.

Wyższe pomieszczenia. Decydując się na grzejniki, mamy też o kilkanaście centymetrów wyższe pomieszczenia. Wykonanie podłogówki wymaga bowiem ułożenia warstwy izolacji z płyt styropianowych (może mieć ona grubość od 8 do 15 cm) i zalania ułożonych na niej rur minimum 6,5-centymetrową warstwą jastrychu. A to oznacza faktyczne podniesienie poziomu podłogi o dobrych kilkanaście centymetrów. Jeśli o podłogówce pomyślimy zbyt późno, może się okazać, że okna są niżej niż myśleliśmy, a dolna krawędź drzwi wypada gdzieś w podłodze. Przy grzejnikach z takimi niemiłymi niespodziankami raczej się nie spotkamy.

Mała bezwładność cieplna. Grzejniki w przeciwieństwie do podłogówki szybko mogą reagować na zmieniające się zapotrzebowanie na ciepło. Umożliwiają zatem szybkie nagrzanie pomieszczenia i szybkie zredukowanie ogrzewania, gdy na jakiś czas przestaje ono być potrzebne (np. wtedy, gdy pali się w kominku). Mała bezwładność grzejników umożliwia też łatwe sterowanie ich wydajnością za pomocą zaworów termostatycznych, które czuwają nad zachowaniem stałej temperatury w pomieszczeniu.

Grzeją i zdobią. Chociaż często grzejniki traktuje się jak niechciany mebel, który nie tylko zajmuje miejsce, ale i szpeci, tak naprawdę coraz mniej przypominają one powszechne do niedawna kaloryfery. Obecnie coraz więcej jest grzejników o ciekawych formach i kształtach, których naprawdę nie trzeba chować i niczym zasłaniać. Takie grzejniki nie tylko nie szpecą, ale nierzadko dodają wnętrzu uroku.

Kiedy lepsza podłogówka...

Łazienki. Ogrzewanie podłogowe najczęściej montuje się w łazienkach. I trudno się temu dziwić. Komfort, jaki daje stanięcie po wyjściu z wanny czy spod prysznica na ciepłej podłodze, jest naprawdę ogromny. A ponieważ łazienki nie mają zwykle tak dużej powierzchni jak pokoje czy nawet kuchnia, to i koszt wykonania takiego ogrzewania zwykle nie jest wysoki.

Hole i korytarze. Innym miejscem, do którego coraz częściej trafia podłogówka, są hole, korytarze i przedsionki. Dzieje się tak z dwóch powodów. Po pierwsze, zwykle trudno znaleźć tam miejsce na grzejniki. Po drugie, podłogi są tam często pokryte płytkami ceramicznymi, które świetnie nadają się do zastosowania tego rodzaju ogrzewania.

Kuchnia. Coraz więcej osób decyduje się również na ogrzewanie podłogowe w kuchni, bo grzejnik jest tu rzeczywiście ostatnią rzeczą, na jaką chcemy szukać miejsca. Z kolei podłoga, którą zwykle pokrywa się płytkami, stanowi gwarancję, że podłogówka będzie wydajnym źródłem ciepła.

Salon. W salonach nie stosuje się za często ogrzewania podłogowego. Przesądzają o tym zwykle duża powierzchnia (a co za tym idzie - wysoki koszt wykonania takiego ogrzewania) jak i rodzaj pokrycia podłogi. Niewiele jest w Polsce salonów z podłogami "w kamieniu", czyli takimi, z którymi podłogówka sprawdza się najlepiej. Znacznie częściej wybiera się drewno, czyli parkiet, który jeszcze przykrywa się dywanem - a wtedy o podłogówce nie ma co myśleć. Jeśli jednak w salonie ma być podłoga kamienna, to ogrzewanie podłogowe, choć drogie w momencie instalacji, z pewnością będzie najtańsze w trakcie eksploatacji.

...a kiedy grzejniki

Grzejniki zaleca się do wszystkich pomieszczeń z podłogami z drewna oraz tam, gdzie planujemy dywany i wykładziny. Z tego powodu zwykle montowane są w pokojach.

Grzejniki sprawdzają się lepiej także w sypialniach. Powody są proste. Po pierwsze, w sypialni zwykle znajduje się jakiś dywan czy wykładzina. Po drugie, sypialnia to takie pomieszczenie, w którym akurat bardziej zależy nam na tym, aby niżej było chłodniej, a nie cieplej. Dla wielu osób spanie tuż nad ciepłą podłogą może wiązać się z dyskomfortem.

Trudno też wyobrazić sobie bez grzejnika współczesną łazienkę. Nie chodzi jednak o zwykły grzejnik, jaki montuje się w pokojach, lecz o grzejnik drabinkowy. Ten nie tylko grzeje, ale także stanowi praktyczny wieszak-suszarkę na ręczniki. Dlatego grzejniki tego typu stosuje się nawet wtedy, gdy w łazience jest ogrzewanie podłogowe.

Jak połączyć jedno z drugim

Decydując się na zastosowanie w jednym domu grzejników i ogrzewania podłogowego, trzeba pamiętać, że jedne i drugie pracują przy różnych parametrach. Aby podłoga nie była za ciepła (co mogłoby powodować dyskomfort u chodzących po niej osób), temperatura wody zasilającej grzejnik podłogowy nie może przekraczać 55°C (zwykle oscyluje między 30 a 45°C). Takiego ograniczenia nie ma natomiast, jeśli chodzi o grzejniki. Instalacje grzejnikowe projektuje się co prawda zwykle na parametry 75/65°C (pierwsza wartość oznacza temperaturę wody "wchodzącej" do grzejnika, a druga temperaturę wody, która zeń wypływa), ale może się zdarzyć - zwłaszcza gdy źródło ciepła stanowi kocioł na paliwo stałe lub kominek z płaszczem wodnym, że temperatura wody będzie znacznie wyższa. W związku z tym, aby grzejniki i podłogówka mogły być zasilane z jednego urządzenia grzewczego, konieczne jest zastosowanie odpowiednich rozwiązań, gwarantujących obniżenie temperatury wody zasilającej grzejnik podłogowy. Możliwe są tutaj dwa sposoby.

Podłogówka i grzejniki oddzielnie. To rozwiązanie warte zastosowania, kiedy mamy do wykonania kilka obiegów podłogowych, zwłaszcza na dwóch kondygnacjach. Polega ono na montażu odrębnego obiegu do zasilania tradycyjnych grzejników i odrębnego dla podłogówki. Każdy obieg ma swoją pompę, a obieg podłogówki wyposaża się dodatkowo w zawór mieszający. Najczęściej montuje się go w wydzielonym pomieszczeniu - zwykle w kotłowni. Wtedy mówimy o centralnym układzie mieszającym, bo woda o obniżonej temperaturze może być transportowana do wielu pomieszczeń i zasilać wiele grzejników podłogowych. Jeśli jednak mamy do czynienia z sytuacją braku miejsca przy kotle na montaż dodatkowej armatury (np. gdy kocioł znajduje się w kuchni), wtedy mieszacz montuje się na belce rozdzielacza i ukrywa w szafce (są nawet dostępne gotowe rozdzielacze wyposażone w układy mieszające). W tej drugiej sytuacji obniżenie parametrów wody następuje dopiero na belce rozdzielacza. Nazywa się to miejscowym układem mieszającym.

Podłogówka i grzejniki razem. To rozwiązanie, które pozwala uniknąć prowadzenia oddzielnych obiegów grzewczych. Polega bowiem na zasilaniu podłogówki z instalacji grzejnikowej z wykorzystaniem modułu regulacyjnego typu RTL. Można to zrobić, montując taki moduł:

- na belce rozdzielacza na zaworach powrotnych, do których przyłączone są pętle ogrzewania podłogowego (na zaworach zasilających montuje się wtedy zawory odcinające) lub

- na powrocie pętli ogrzewania podłogowego podłączonego bezpośrednio do przewodów zasilających grzejnik.

Zasada regulacji temperatury przy zastosowaniu modułów RTL jest zupełnie inna niż z wykorzystaniem układów mieszających. Mechanizm działania wygląda tak: do pętli grzewczych wpływa woda o takiej temperaturze, do jakiej jest podgrzewana w kotle, a temperaturę na powrocie mierzy zamontowany moduł RTL. Jeśli jest ona wyższa niż należy, zawór zamyka przepływ, stojąca w rurach woda oddaje ciepło do podłogi i gdy jej temperatura spada do odpowiedniej wartości, przepływ zostaje otwarty. Regulacja może się odbywać na podstawie pomiaru temperatury na powrocie lub - jeśli zastosujemy moduł RTL z zaworem termostatycznym - jako kombinacja pomiaru temperatury wody w pętli grzewczej i temperatury w pomieszczeniu.

Ogrzewanie podłogowe - kiedy jakie rury?

Rodzaj rur, jakich używa się do wykonania ogrzewania podłogowego, zależy od temperatury płynącej w nich wody.

- Jeśli zostanie zastosowany układ zmieszania (temp. wody nie przekracza 55°C), podłogówkę można wykonać z rur polietylenowych.

- Jeśli jest ona sterowana za pomocą modułów regulacyjnych RTL, konieczne staje się zastosowanie droższych rur, odpornych na przepływ wody o wyższej temperaturze. Warunek ten spełniają rury wielowarstwowe typu PEX-AL-PEX.

Grzejnik podłogowy - tak robić nie należy!

Niektórzy instalatorzy wykonują grzejnik podłogowy w taki sposób, że początek pętli grzewczej ogrzewania podłogowego podłączają do króćca powrotnego grzejnika znajdującego się w tym samym pomieszczeniu, z pominięciem zaworu RTL. Rozwiązanie to jest niedobre, ponieważ:

- może prowadzić do nadmiernego wzrostu temperatury podłogi grzejnej (temperatura wody opuszczającej grzejnik ścienny często przewyższa 55°C);

- uniemożliwia zastosowanie regulacji automatycznej (bezwładność cieplna podłogówki jest znacznie większa niż grzejników);

- ogranicza możliwości hydraulicznego zrównoważenia układu grzejniki-podłogówka (dla zapewnienia odpowiednio dużego przepływu wody grzejnej przez ten układ trzeba ograniczyć przepływ wody przez pozostałe grzejniki, wprowadzając na nich sztuczne opory przepływu, czyli zakładając kryzy).

Zapisz się na NEWSLETTER. Co tydzień najnowsze wiadomości o budowie, remoncie i wykańczaniu wnętrz w Twojej poczcie e-mail: Zobacz przykład



Skomentuj:

Ogrzewanie grzejnikami i podłogą