Domowe sposoby na oszczędzanie
11.06.2008
, aktualizacja: 19.05.2011 16:47
Comiesięczne opłaty za prąd i wodę możemy zmniejszyć bez wyrzeczeń. Większość tego, co konieczne, robią za nas nowoczesne urządzenia domowe. Od siebie dołóżmy tylko umiejętne korzystanie z nich.
ZOBACZ TAKŻE
- Automatyczny dom nie tylko na pilota (15-08-09, 00:00)
- Myślący dom (15-08-09, 00:00)
- Informator rynkowy - loża ekspertów: lodówki i zamrażarki (03-02-09, 00:00)
- Od 2009 domy będą musiały mieć klasę energetyczną. (02-07-08, 11:52)
- Oświetlenie tanie i komfortowe (20-11-08, 18:01)
- Teraz można budować gorzej - Pierwsza debata Akademii Budowlanej (09-07-09, 08:00)
- Odkurzacz centralny dla dwóch domów (09-04-09, 12:00)
- Czy wiesz, jak rozpoznać oszczędny sprzęt AGD? (05-03-11, 10:27)
- Jak oszczędzać wodę w domu - Druga debata Akademii Budowlanej (17-06-09, 12:00)
- Korzyści z budowania domów niskoenergetycznych - Pierwsza debata Akademii Budowlanej (05-07-10, 12:00)
- Zanim zaprojektujesz kuchnię (14-05-08, 12:00)
- Ile można zaoszczędzić, wymieniając tradycyjne żarówki? (01-06-11, 15:08)
- Oszczędzaj prąd z AGD/RTV (08-04-11, 12:00)
Zacznijmy od kuchni, w której zużycie energii jest największe. Sporo też wylewa się wody. Jednak to właśnie tu możemy poczynić największe oszczędności. W jaki sposób?
1. Kupując nowe AGD, wybierajmy urządzenia w klasie efektywności energetycznej A. Oznaczenie znajduje się na metce. Klas energetycznych (ustanowionych przez Unię Europejską) jest siedem. Określane są literami od A do G. Najmniej energii pobierają urządzenia klasy A, najwięcej - klasy G. Różnica między A i G sięga 50 proc. Przykłady: pralka w klasie A do prania 1 kg bawełny w standardowym cyklu w temperaturze 60 st. C nie może zużywać więcej niż 0,19 kWh, a pralka klasy C na to samo pranie zużywa ponad 0,39 kWh. Kuchnie z piekarnikiem klasy A pozwalają zaoszczędzić blisko 20 proc. prądu w porównaniu z tymi klasy B.
Gdyby we wszystkich domach w Polsce chłodziarko-zamrażarki i pralki zostały wymienione na nowy sprzęt energooszczędny, na takiej wymianie oszczędzilibyśmy ponad 2700 GWh energii, co oznacza bez mała miliard złotych. Cząstka tej kwoty przypada na każdego, kto kupi urządzenie najwyższej klasy.
Coraz częściej pojawiają się w sklepach urządzenia klasy A+, które zużywają nawet o 25 proc. prądu mniej w porównaniu z oznaczonymi literą A.
2. Chłodziarko-zamrażarka to największy kuchenny pożeracz energii (prawie 30 proc.). Ale w liczbach bezwzględnych to nie musi być mnóstwo kilowatów, jeśli:
• mamy lodówkę z automatycznym odszranianiem; te mniej nowoczesne trzeba regularnie odmrażać, aby warstwa szronu nie była nigdy grubsza niż 10 mm;
• ustawiliśmy ją z dala od źródeł ciepła (piekarnik, grzejnik, miejsce nasłonecznione);
• nie wstawiamy do niej gorących ani nawet ciepłych potraw;
• rozmrażamy produkty w chłodziarce - pochłaniają ciepło z jej wnętrza;
• otwieramy drzwi jak najrzadziej i na krótko.
3. Piekarnik elektryczny jest na drugim miejscu pod względem wielkości zużycia prądu w gospodarstwie domowym (średnio ok. 20 proc.). Jego energochłonność zmniejsza funkcja termoobiegu, dzięki której wnętrze nagrzewa się szybciej i równomiernie.
Najnowsze modele są wyposażone w automatyczne programy pieczenia określonych potraw uwzględniające ich wagę oraz termosondę, która sprawdza stopień "dopieczenia" produktu w środku. Taki piekarnik sam dobiera optymalną temperaturę i czas pieczenia i wyłącza się w odpowiednim momencie.
4. Gotowanie jest wciąż najtańsze na gazie. Jeśli jednak chcemy lub musimy to robić na płycie elektrycznej, to najlepszym wyborem jest płyta indukcyjna. Jej sprawność cieplna wynosi aż 90 proc. (elektrycznej ceramicznej - 60 proc., żeliwnej tylko 55 proc.).
Bez względu na to, na czym gotujemy, możemy to robić oszczędniej:
- zaopatrzmy się w garnki stalowe z grubym dnem. Szybko się nagrzewają i długo trzymają ciepło. Można w nich gotować w niewielkiej ilości wody i na najmniejszej mocy pola grzejnego czy palnika gazowego; dodatkowa korzyść - potrawy nie tracą witamin i soli mineralnych;
- starajmy się zawsze gotować pod przykrywką; potrawy dochodzą wtedy szybciej i unikamy strat ciepła;
- korzystajmy z szybkowaru. Skraca czas przygotowywania potraw i również zachowuje ich walory smakowe i zdrowotne;
- stawiajmy na płycie elektrycznej tylko naczynia z płaskim dnem dobrze przylegającym do jej powierzchni. Nierówne dno, jak również zabrudzenia na płycie i na dnie naczynia powodują większe zużycie prądu.
5. Zmywarka pobiera znacznie mniej wody do mycia naczyń niż my sami, zmywając w zlewie tę samą ich liczbę. Bez trudu znajdziemy w sklepie zmywarki klasy A, które zużywają 15 i mniej litrów na umycie pełnego wsadu, czyli 12-osobowego kompletu porcelany. Przy zmywaniu w zlewie pod bieżącą wodą spuścimy do kanalizacji co najmniej 50 l. I nie umyjemy tak starannie jak ona, bo nasze ręce nie wytrzymałyby temperatury 55 st. C.
Z tego porównania wynika również, że mniej będzie nas kosztować podgrzanie wody do zmywania. W ciągu roku możemy zaoszczędzić 20 tys. litrów wody i 319 kWh energii.
1. Kupując nowe AGD, wybierajmy urządzenia w klasie efektywności energetycznej A. Oznaczenie znajduje się na metce. Klas energetycznych (ustanowionych przez Unię Europejską) jest siedem. Określane są literami od A do G. Najmniej energii pobierają urządzenia klasy A, najwięcej - klasy G. Różnica między A i G sięga 50 proc. Przykłady: pralka w klasie A do prania 1 kg bawełny w standardowym cyklu w temperaturze 60 st. C nie może zużywać więcej niż 0,19 kWh, a pralka klasy C na to samo pranie zużywa ponad 0,39 kWh. Kuchnie z piekarnikiem klasy A pozwalają zaoszczędzić blisko 20 proc. prądu w porównaniu z tymi klasy B.
Gdyby we wszystkich domach w Polsce chłodziarko-zamrażarki i pralki zostały wymienione na nowy sprzęt energooszczędny, na takiej wymianie oszczędzilibyśmy ponad 2700 GWh energii, co oznacza bez mała miliard złotych. Cząstka tej kwoty przypada na każdego, kto kupi urządzenie najwyższej klasy.
Coraz częściej pojawiają się w sklepach urządzenia klasy A+, które zużywają nawet o 25 proc. prądu mniej w porównaniu z oznaczonymi literą A.
2. Chłodziarko-zamrażarka to największy kuchenny pożeracz energii (prawie 30 proc.). Ale w liczbach bezwzględnych to nie musi być mnóstwo kilowatów, jeśli:
• mamy lodówkę z automatycznym odszranianiem; te mniej nowoczesne trzeba regularnie odmrażać, aby warstwa szronu nie była nigdy grubsza niż 10 mm;
• ustawiliśmy ją z dala od źródeł ciepła (piekarnik, grzejnik, miejsce nasłonecznione);
• nie wstawiamy do niej gorących ani nawet ciepłych potraw;
• rozmrażamy produkty w chłodziarce - pochłaniają ciepło z jej wnętrza;
• otwieramy drzwi jak najrzadziej i na krótko.
3. Piekarnik elektryczny jest na drugim miejscu pod względem wielkości zużycia prądu w gospodarstwie domowym (średnio ok. 20 proc.). Jego energochłonność zmniejsza funkcja termoobiegu, dzięki której wnętrze nagrzewa się szybciej i równomiernie.
Najnowsze modele są wyposażone w automatyczne programy pieczenia określonych potraw uwzględniające ich wagę oraz termosondę, która sprawdza stopień "dopieczenia" produktu w środku. Taki piekarnik sam dobiera optymalną temperaturę i czas pieczenia i wyłącza się w odpowiednim momencie.
4. Gotowanie jest wciąż najtańsze na gazie. Jeśli jednak chcemy lub musimy to robić na płycie elektrycznej, to najlepszym wyborem jest płyta indukcyjna. Jej sprawność cieplna wynosi aż 90 proc. (elektrycznej ceramicznej - 60 proc., żeliwnej tylko 55 proc.).
Bez względu na to, na czym gotujemy, możemy to robić oszczędniej:
- zaopatrzmy się w garnki stalowe z grubym dnem. Szybko się nagrzewają i długo trzymają ciepło. Można w nich gotować w niewielkiej ilości wody i na najmniejszej mocy pola grzejnego czy palnika gazowego; dodatkowa korzyść - potrawy nie tracą witamin i soli mineralnych;
- starajmy się zawsze gotować pod przykrywką; potrawy dochodzą wtedy szybciej i unikamy strat ciepła;
- korzystajmy z szybkowaru. Skraca czas przygotowywania potraw i również zachowuje ich walory smakowe i zdrowotne;
- stawiajmy na płycie elektrycznej tylko naczynia z płaskim dnem dobrze przylegającym do jej powierzchni. Nierówne dno, jak również zabrudzenia na płycie i na dnie naczynia powodują większe zużycie prądu.
5. Zmywarka pobiera znacznie mniej wody do mycia naczyń niż my sami, zmywając w zlewie tę samą ich liczbę. Bez trudu znajdziemy w sklepie zmywarki klasy A, które zużywają 15 i mniej litrów na umycie pełnego wsadu, czyli 12-osobowego kompletu porcelany. Przy zmywaniu w zlewie pod bieżącą wodą spuścimy do kanalizacji co najmniej 50 l. I nie umyjemy tak starannie jak ona, bo nasze ręce nie wytrzymałyby temperatury 55 st. C.
Z tego porównania wynika również, że mniej będzie nas kosztować podgrzanie wody do zmywania. W ciągu roku możemy zaoszczędzić 20 tys. litrów wody i 319 kWh energii.
1
2
następne »
-
Domowe sposoby na oszczędzanie
lucygj
21.06.08, 21:00
Swietny artykuł i daje wiele do myślenia jesli jest się na etapie wyposażania domu w AGD itp.Jestem zdania ze warto inwestować w te sprzęty z klasą A,wolniej domek wykańczać a z głową by nie»
-
Artykuł nieciekawy - same truizmy
polska_baba
29.06.08, 20:21
Sposoby powszechnie znane od lat, nic nowego. Szkoda czasu na czytanie.»
-
Domowe sposoby na oszczędzanie
fajnyplaskacz
28.08.09, 16:56
a ja przeczytałam sobie na blogu blog.listonic.pl/ i dało radęzaoszczędzić podczas zakupów, nie tylko pieniądze ale i czas spędzony w tychwszystkich super, hiper i innych marketach. »
Zobacz także »
PRZED DECYZJĄ
BUDOWA i REMONT
INSTALACJE
















