Gruntowa pompa ciepła a zalegający śnieg w ogrodzie

Marek Frelek

Mam pompę ciepła z kolektorem poziomym w ogrodzie. Czy to możliwe, że z tego powodu śnieg na mojej działce potrafi leżeć nawet do kwietnia, a wiosna jest później niż u sąsiada? B.Z. Warszawa

Fot. archiwum własne
Wielu klientów kupujących gruntową pompę ciepła, decyduje się na poziome kolektory. Zaletą tego rozwiązania są stosunkowo niskie koszty montażu - do ich ułożenia nie potrzeba specjalistycznego sprzętu, tak jak to się dzieje przy odwiertach pionowych.

Kolektor poziomy to rury z tworzywa sztucznego wypełnione roztworem glikolu lub solanką, umieszczone na głębokości od 0,8 do 1,5 m poniżej poziomu terenu. Tak płytkie ułożenie rur nie pozwala na korzystanie z ciepła geotermalnego, więc cała energia pochodzi ze słońca. Najefektywniejszym medium, które transportuje energię słoneczną do kolektora poziomego są opady atmosferyczne. Dlatego też wierzchnia warstwa gruntu musi być przepuszczalna. Najlepiej więc, na tej części działki, na której będzie znajdował się kolektor założyć trawnik.

Duże zmrożenie gruntu przez kolektor wynika z niewłaściwego zaprojektowania lub wykonania całego systemu. Najczęstsze przyczyny to:

- za mała powierzchnia kolektora gruntowego w stosunku do zapotrzebowania budynku na ciepło;

- zbyt płytkie lub głębokie ułożenie poziomych rur kolektora;

- zły rozstaw rur kolektora; powinny być one ułożone nie gęściej niż co 0,8 m.

Przy właściwym doborze systemu z pompą ciepła spadek temperatury w dolnym źródle, na poziomie kilku stopni poniżej 0°C, pod koniec sezonu grzewczego jest dopuszczalny. Poza tym ochłodzenie gruntu jest niewielkie i ma charakter przejściowy. Latem dolne źródło zostanie zregenerowane, więc pompa ciepła w następnym sezonie grzewczym będzie działać bez zarzutu.

Zapisz się na NEWSLETTER. Co tydzień najnowsze wiadomości o budowie, remoncie i wykańczaniu wnętrz w Twojej poczcie e-mail: Zobacz przykład



Skomentuj:

Gruntowa pompa ciepła a zalegający śnieg w ogrodzie