Podgrzewacze wody elektryczne i gazowe - Loża ekspertów.

red.
05.09.2010 12:00
A A A
Dzięki mniejszym obudowom i estetycznemu wyglądowi nowe termy bez wstydu można zamontować w nowej kuchni.

Dzięki mniejszym obudowom i estetycznemu wyglądowi nowe termy bez wstydu można zamontować w nowej kuchni. (Fot. JUNKERS)

Zaproszeni przez naszą redakcję fachowcy przedstawiają swoje opinie na temat gazowych i elektrycznych podgrzewaczy ciepłej wody. W spotkaniu ekspertów wzięli udział: Leszek Łabuś - doradca techniczny w hurtowni BIMs PLUS, Michał Roguszczak - product manager w firmie JUNKERS oraz Stefan Żuchowski - doradca techniczny w firmie VAILLANT.
Kiedy wybieramy podgrzewacze gazowe, a kiedy elektryczne?

Leszek Łabuś:

Najczęściej decyduje o tym dostępność mediów. Działka, na której budujemy nowy dom, może nie mieć dostępu do gazociągu, a przyłącze energetyczne mamy zawsze.

W domach modernizowanych nie chcemy natomiast zmieniać systemu podgrzewania wody, a tylko wymienić stary model urządzenia na nowocześniejszy, bardziej bezpieczny i ekonomiczny. Wyróżniłbym tu dwie najczęściej spotykane sytuacje. Pierwsza, kiedy kocioł współpracuje z podgrzewaczem wyposażonym w wężownicę i grzałkę. Grzałka jest wtedy wykorzystywana do przygotowania ciepłej wody latem. W miejsce zasobnika z wężownicą wybierzemy raczej podgrzewacz elektryczny. Względy ekonomiczne zadecydują o tym, że nie będziemy wprowadzać do domu instalacji gazowej i przerabiać komina. Oraz druga, kiedy mamy kocioł na paliwa stałe i korzystamy z istniejącej już instalacji gazowej. Decydujemy się na pozostawienie wciąż sprawnego kotła i dokupujemy nowy podgrzewacz gazowy.

Stefan Żuchowski:

Kiedy mamy już za sobą decyzję - gaz czy prąd, wybieramy pomiędzy centralnym urządzeniem na potrzeby całego domu lub pojedynczymi urządzeniami przy konkretnych punktach poboru wody.

Elektryczny podgrzewacz o mocy powyżej 6 kW wymaga zasilania prądem trójfazowym. Zanim go kupimy, trzeba upewnić się, czy otrzymamy zgodę zakładu energetycznego na dodatkowy przydział mocy. Mniejszy, jednopunktowy, zasilany prądem jednofazowym, jak również gazowy podgrzewacz przepływowy, będą niezastąpione wówczas, gdy nie mamy rozprowadzonej instalacji ciepłej wody do wszystkich kranów lub instalacja jest zbyt rozległa i doprowadzenie wody z kotła byłoby nieekonomiczne.

Gazowe podgrzewacze pojemnościowe są mało popularne, bo kojarzą się z wysokimi kosztami eksploatacyjnymi.

Co nowego w podgrzewaczach?

Leszek Łabuś:

Tak, jak w większości urządzeń technicznych z których korzystamy, w podgrzewaczach wszelkie unowocześnienia są bezpośrednio związane z rozwojem elektroniki. Klienci przede wszystkim oczekują wyższego komfortu w obsłudze i niższych kosztów eksploatacji.

Michał Roguszczak:

Nawet na poziomie średniej półki cenowej - ok. 1300-1500 zł - znajdziemy modele elektryczne i gazowe wyposażone w wyświetlacze ciekłokrystaliczne. Można z nich odczytać informacje o temperaturze wody zadanej i bieżącej, o trybie pracy czy kody usterek będące pomocą dla serwisanta w razie ewentualnej naprawy.

Te droższe - od ok. 2500 zł - pozwalają ustawić temperaturę wody z dokładnością do 0,5°C, niezależnie od ciśnienia i temperatury wody dopływającej do kranu. Mają również wbudowaną pamięć, dzięki której możemy wybrać kilka wartości temperatury. Opcja ta pozwala zaprogramować branie prysznica w dowolnej sekwencji - na przykład minuta zimnej wody, a po niej trzy minuty ciepłej.

Stefan Żuchowski:

Funkcja pamięci pomaga zaoszczędzić wodę. W ciągu dnia możemy ustawić sobie temperaturę, na przykład, 42°C - żeby umyć ręce lub skorzystać z prysznica. A wieczorem napełniamy wannę, przyciskając zapamiętaną temperaturę 50°C. Regulacja odbywa się już nie za pomocą baterii, ale bezpośrednio w urządzeniu grzewczym.

Jednym z popularnych sposobów na ciepłą wodę w domu jest montaż podgrzewacza. Przepływowy przygotowuje ją na bieżąco, a pojemnościowy podgrzewa i magazynuje wodę, utrzymując ją w stałej temperaturze.



Czy piecyki gazowe są mniej bezpieczne od elektrycznych?

Leszek Łabuś:

Zapewnienie bezpieczeństwa korzystania z podgrzewacza w urządzeniach gazowych jest bardziej złożone niż w elektrycznych. Instalację elektryczną zabezpiecza wyłącznik różnicowo-prądowy, który chroni przed skutkami awarii i uszkodzeń instalacji, takimi jak porażenie prądem czy pożar. O wiele więcej zależy od staranności wykonania instalacji gazowej. Potrzebny jest odpowiedni dopływ powietrza do spalania i niezależna od wszystkiego wentylacja w pomieszczeniu, w którym jest zainstalowane urządzenie.

Stefan Żuchowski:

Nieszczęśliwe wypadki związane z użytkowaniem piecyków gazowych są najczęściej spowodowane złą eksploatacją urządzeń, a nie ich wadami. Producenci współczesnych podgrzewaczy zapewniają liczne rozwiązania techniczne, które pozwalają na bezpieczne korzystanie z urządzeń czy to gazowych, czy elektrycznych. Piecyki gazowe są wyposażone na przykład w czujniki ciągu kominowego, czujniki przegrzewu oraz zabezpieczenia przed wypływem gazu. Najczęstszą przyczyną tragedii jest raczej brak dopływu świeżego powietrza przez kratkę nawiewną, bądź też słaby ciąg w kominie albo jego brak. Korzystający z piecyków gazowych potrafią zupełnie nieświadomie zasłaniać kratki nawiewne i wywiewne, których drożność jest niezbędna do prawidłowego i bezpiecznego działania urządzeń gazowych.

Michał Roguszczak:

Nie zapominajmy też o tym, że piecyki gazowe z otwartą komorą spalania wymagają odpowiednio dużego pomieszczenia - o kubaturze wynoszącej co najmniej 8 m3. Poza tym potrzebują 11 m3 powietrza do spalenia 1 m3 gazu. Czasem trudno jest zapewnić taki dopływ powietrza, zwłaszcza że współcześnie budowane domy mają bardzo szczelne okna oraz drzwi. W drzwiach do łazienki z piecykiem gazowym trzeba więc wyciąć otwory wentylacyjne, o wielkości wymaganej przepisami budowlanymi (około 200 cm2).

Stefan Żuchowski:

Należy pamiętać, że każde urządzenie grzewcze wymaga regularnych przeglądów, nawet jeśli działa bezawaryjnie. Oczyszczony i wyregulowany przynajmniej raz w roku piecyk daje przede wszystkim poczucie bezpieczeństwa oraz zwiększa skuteczność pracy urządzenia.

Czy należy obawiać się bakterii Legionella?

Leszek Łabuś:

W podgrzewaczach o pojemności 5-15 l, w których na ogół dość często następuje wymiana wody, zagrożenie bakterią z rodziny Legionella jest mniejsze niż w dużych zasobnikach. Legionella osadza się najczęściej na dnie większych zbiorników, jak również w przewodach instalacji - zwłaszcza, kiedy zbiornik jest usytuowany w dużej odległości od punktu poboru wody.

Stefan Żuchowski:

Legionella dostaje się do organizmu w postaci wziewnej, wraz z oparami podczas kąpieli w wannie lub pod prysznicem. Wypicie skażonej wody nie jest groźne dla zdrowia, chyba że mamy ranę w jamie ustnej - wtedy dochodzi do zakażenia organizmu. Legionella rozwija się najlepiej w temperaturze ok. 35°C, w okresie 2-6 dni. Żeby pozbyć się bakterii, konieczna jest okresowa dezynfekcja termiczna wody użytkowej, najlepiej cotygodniowa. W tym celu temperatura zalecana do przegrzania wody powinna wynosić według najnowszych przepisów prawa budowlanego nie mniej niż 70°C i nie więcej niż 80°C.

Michał Roguszczak:

Droższe podgrzewacze mają automatyczną funkcję okresowej dezynfekcji, którą zapisujemy w pamięci urządzenia. Przy tańszych modelach z ręczną regulacją trzeba samodzielnie ustawić temperaturę 70-80°C. Czekamy, aż podgrzewacz ją osiągnie, wyłączy się i wtedy znowu możemy wrócić do ustawianej zazwyczaj temperatury. Niestety, powyżej 55°C intensywnie odkłada się na grzałce podgrzewacza kamień. Taka grzałka dość szybko się przepala i trzeba ją wymienić.

Internet - tak czy nie?

Michał Roguszczak:

Portale aukcyjne czy sklepy internetowe oferują bardzo wiele urządzeń grzewczych. Nie polecałbym jednak korzystania z tej formy zakupów. Mówimy o urządzeniach, które niewłaściwie dobrane i zamontowane mogą być niebezpieczne dla zdrowia i życia. Dobór i montaż podgrzewaczy powinniśmy polecić instalatorowi z uprawnieniami.

Dosyć często na portalach aukcyjnych możemy spotkać urządzenia kupione po atrakcyjnej cenie na wielu europejskich rynkach. Powinniśmy jednak pamiętać, że nawet jeśli są to modele wyprodukowane przez renomowane firmy, to zwykle mają inne wyposażenie, nieprzystosowane do naszego rynku. Kiedy więc trzeba wymienić jakiś element, najczęściej jest on niedostępny, a polski serwisant może w ogóle nie znać takiego urządzenia.

Zobacz także

ZOBACZ TEŻ WIDEO

Komentarze (1)
Zaloguj się
  • Piotr Viol

    0

    A jakiej firmy podgrzewacz najlepiej kupić? Oglądam różne na stronie Przeplywowe.pl i zastanawiam się czy Biawar, Clage czy Siemens...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX