Moda na sztuczny kamień

Piotr Miączyński

Na polskim rynku płytek ceramicznych króluje natura. Ceramika przypomina granit, piaskowiec lub marmur. Glazura szokuje podobieństwem do kamieni młyńskich czy... kamiennych bloków z inkaskich miast.

Do tych tendencji dołączają się dekoratorzy, coraz odważniej łącząc w łazienkach kamień z drewnem, szkłem i metalem. Ale ponieważ naturalny kamień jest trudny w obróbce, mało wytrzymały (piaskowiec) lub łatwo się brudzi (marmur) coraz większą popularnością cieszy się sztuczny kamień i inne rodzaje gresu.

Ofensywa natury

Na Zachodzie moda "na naturę" trwa już od kilku lat. Prym wiodą tu Włosi. Płytki wchodzące w skład najnowszych kolekcji wielkich producentów

(np. Ariostea czy Iris) nie tylko różnią się jedna od drugiej, ale są też przezroczyste (jak prawdziwy marmur) aby maksymalnie oddać zróżnicowanie natury. W kolorystyce dominują barwy ziemi: ugry, brązy, beże, szarości i czernie, ale zdarza się też ceglasta czerwień i kolor piaskowy.

Podobne trendy widać było na ostatnich międzynarodowych targach ceramiki Cersaie w Bolonii. Z jednej strony obserwujemy ofensywę produktów naśladujących kamienie naturalne (włoska Ariostea w jeden tylko dzień sprzedała ponad 40 tys. m kw. z kolekcji gresów zatytułowanej Pietre Naturali) z drugiej zaś strony ogromnie popularne są płytki w stylu antycznym i rustykanym. Włoscy designerzy sięgnęli do historii, na porowatej glazurze widać wzory azteckie, Majów, inkaskie, staroegipskie i rzymskie.

Płytka jest sztucznie postarzana, nierówna, czasami celowo uszkadzana, tak by przypominała naturalny kamień.

Najczęściej imitowane są trawertyny (w takich płytkach widać żyłki, wgłębienia, otwory), marmury i granity. Naturalny kamień to niewiarygodne bogactwo kolorów, trudne do odwzorowania. Producenci gresów muszą więc mieszać duże ilości barwników (czasami nawet kilkanaście), aby osiągnąć podobny odcień czy melanż barw. Wpływa to oczywiście na cenę - naturalne serie są drogie.

Z trendu na naturę korzystają też rzecz jasna firmy wydobywające naturalny kamień; w latach 1994-98 europejski przemysł kamieniarski odnotował 18-proc. wzrost wydobycia.

Gdzie te kamienie

Kamień (i naturalny, i sztuczny) świetnie sprawdza się w łazienkach o klasycznym wystroju (tradycyjnych w formie), ale też takich w stylu hi-tech (doskonale współgra z dużą ilością szkła i chromowanej stali, z kranami i słuchawkami do prysznica o futurystycznych kształtach), minimalistycznych (podkreśla prostotę kształtów i materiałów) oraz etnicznych (stylizowane symbole na glazurze komponują się z innymi egzotycznymi elementami w łazience np. afrykańskimi prymitywnymi figurkami czy rzeźbionymi stojakami na ręczniki) i kolonialnych (np. połączenie wikliny z gresem).

Poprawianie natury

Skąd takie zainteresowanie producentów ceramiki naturą? - Z braku pomysłów stylistów - twierdzi Krzysztof Rutkowski z firmy Mirad, która importuje takie wyroby na nasz rynek. - We wszystkich katalogach zachodnich producentów od paru sezonów było niemalże to samo. Każdy zastanawiał się, czym teraz zaskoczyć klienta i zwiększyć sprzedaż. A natura dostarcza nam wzorów do kopiowania na następnych kilkanaście lat.

Sztuczny kamień to etap ewolucji gresów. Gres marmurowy i granitowy powstaje z mieszaniny ściśle selekcjonowanych minerałów, m.in. cyrkonu, skalenia i kobaltu. Może być stosowany nie tylko w łazienkach ale też w salonach, kuchniach, wewnątrz i na zewnątrz budynków (ze sztucznego kamienia można robić także elewacje). Marmurowe czy granitowe płytki wyglądają równie ładnie w małych mieszkaniach, jak i w luksusowych apartamentach. Zrobiona z gresu marmurowego bądź granitowego okładzina ma mniejszą grubość niż tradycyjna glazura. Sztuczny kamień występuje na rynku w dwóch rodzajach jako matowy i polerowany. Obowiązuje przy tym zasada: im barwa płytki bardziej nasycona (ciemniejsza), tym jest ona droższa. Gres jest jednorodny przez całą swoją grubość.

W porównaniu z naturalnym kamieniem i innymi odmianami gresu sztuczny kamień jest twardszy, mniej nasiąkliwy i bardziej odporny na działanie szkodliwych chemikaliów. Dla użytkownika oznacza to tyle, że gdy na posadzkę czy ścianę rozleje się kawa, herbata bądź wino ciecz w nie nie wsiąknie. Sztuczny kamień łatwo się czyści (można do tego celu użyć zwykłej czystej wody bez detergentów). Płytki mają tradycyjne prostokątne kształty; ich rozmiary to np. 20 na 25, 25 na 33,3, 33,3 na 33,3 czy 40 na 40.

Ile to kosztuje

Gresy polerowane: 200 do 400 zł za m kw, matowe 140 do 220 zł za m kw, strukturalne 59 do 100 zł za m kw. Najdroższe są imitacje granitu, nieco tańsze marmuru i trawertynu.

    Więcej o:

Skomentuj:

Moda na sztuczny kamień