Z doświadczeń właścicieli

Beata i Wiesław

  • Altana. Celowo nie zbudowaliśmy dużych tarasów przy domu, aby korzystać z przestrzeni w ogrodzie. Chociaż altana usytuowana jest w nasłonecznionym miejscu, nie jest w niej gorąco, bo ciepło gromadzi się wysoko pod dachem, a ażurowy dół zapewnia przewiew.

  • Oczko wodne. Polecamy automatyczne uzupełnianie wody w zbiorniku. Oczko połączyliśmy rurami PVC z kranem wyposażonym w zawór, który otwiera się samoczynnie, gdy woda w zbiorniku opadnie poniżej ustalonego poziomu.

  • Roślinność. Pomimo starannego doboru gatunków nie obyło się bez strat i pomyłek. Pierwszej zimy nie zamontowaliśmy jeszcze drewnianego ogrodzenia z paneli i wiele roślin nie wytrzymało mroźnych wiatrów. Poza tym wiemy już, że w warunkach naszego ogrodu nie uda się, niestety, utrzymać palmowych klonów japońskich oraz ogników szkarłatnych.

  • Pielęgnacja. Staraliśmy się urządzić ogród w ten sposób, aby był maksymalnie bezobsługowy. Jednak i tak wymaga od nas ciągłej pracy - koszenia trawników, strzyżenia roślin, dosypywania kory, pielęgnacji oczka wodnego.

  • Nawadnianie. Automatyczny system nawadniający sprawdza się u nas znakomicie. Zasilany jest wodą ze studni głębinowej, ale ponieważ zawiera ona związki żelaza, nie zastosowaliśmy linii kroplujących (otwory szybko uległyby wówczas zatkaniu), tylko zraszacze wynurzalne na trawnikach oraz zamgławiacze na rabatach.

  • Ścieżki. Ich przebieg wytyczyliśmy sami, długo obserwując, którędy najczęściej chodzimy. Poza tym, aby utwardzona nawierzchnia wyglądała jak najbardziej naturalnie, zastosowaliśmy kamień, a nie beton, i nie wyrywamy kępek trawy spomiędzy płyt i kostek.



  • Skomentuj:

    Z doświadczeń właścicieli