Przebiśnieg, zwiastun wiosny

Tekst Jolanta Zdanowska

Ze wszystkich wczesnowiosennych kwiatów najbardziej lubię delikatne przebiśniegi. Są dla mnie symbolem nowego, rozpoczynającego się właśnie sezonu ogrodowego.

Fot. Shutterstock
Kiedy wychylają się z ziemi białe kruche kwiatki, można już być pewnym, że zima powoli słabnie i natura znów zaczyna budzić się do życia. Dla zuchwałych pączków nie jest przeszkodą nawet warstwa śniegu, która bieleje jeszcze na rabacie. Dzielnie przebijają przez nią swoje łodyżki i rozwijają kwiaty pomimo nieprzyjaznych chłodów. Ludzie, stęsknieni za pierwszymi bukiecikami świeżych kwiatów, są niestety dla przebiśniegów dużym zagrożeniem. Dość powszechne jest zrywanie tych kwiatów na leśnych polanach i w zaroślach. Dlatego warto wiedzieć, że przebiśniegi na naturalnych stanowiskach są objęte całkowitą ochroną. Amatorzy wiosennych bukietów mogą jednak uprawiać przebiśniegi w swoich ogrodach, gdzie zrywanie ich do wazonu nie jest przecież zabronione. Cięte przebiśniegi utrzymają świeżość wprawdzie przez zaledwie kilka dni, ale za to oczarują nas pięknym zapachem, który w ciepłym domowym powietrzu będzie wyraźnie wyczuwalny.

Praktyczne wskazówki

W zależności od pogody i srogości zimowej aury, przebiśniegi mogą zakwitnąć już w lutym, ale jednak częściej zdarza się to w marcu, a gdy długo utrzymują się siarczyste mrozy - nawet w kwietniu. Jest to roślina cebulkowa, czyli geofit dorastający do około 30 cm wysokości. Z cebulki wyrasta łodyżka z pojedynczym białym, dzwonkowatym kwiatem, i kilka długich, wąskich, szarozielonych liści. Kupując jesienią cebulki do sadzenia, można wybierać wśród rodzimych odmian przebiśniega (galanthus nivalis) i przebiśniega tureckiego (galanthus elwesii), który jest od naszego wyraźnie większy i nieco wcześniej zakwita. Rośliny te lubią wilgotną próchniczą ziemię ogrodową i miejsca, które w okresie ich kwitnienia skąpane są w promieniach słońca, a później ukryte w półcieniu. Najlepiej jest więc sadzić cebulki u stóp krzewów i drzew liściastych, których bezlistne na przedwiośniu gałązki nie będą hamowały kwiatom przebiśniegów dostępu światła, a potem rozwijając liście, ochronią je chłodnym półcieniem. W dobrych warunkach środowiskowych przebiśniegi z roku na rok bujnie się rozrastają, tworząc gęste kolonie. W ciągu kilku lat miejsca pod osłoną krzewów i drzew, albo na brzegu bylinowej rabaty wczesną wiosną okrywają się biało-zielonym gęstym dywanikiem, który wygląda pięknie na tle szaroburego i uśpionego jeszcze ogrodu. Przebiśniegi potrafią też zakwitnąć posadzone w donicach. Będą wtedy wspaniałą wczesnowiosenną ozdobą balkonu lub tarasu.

Cebulki przebiśniegów sadzi się we wrześniu, zagłębiając je w ziemi na 8-10 cm. Potem rośliny nie potrzebują już specjalnej pielęgnacji. Wiosną można wokół nich rozsypać nawóz uniwersalny. Rozrastają się same, rozsiewając nasiona i wytwarzając nowe cebulki. Duże i nadmiernie zagęszczone kępy kwiatów można podzielić na mniejsze po kwitnieniu i posadzić w innym miejscu. Jedyne, co może zagrażać przebiśniegom, to choroba grzybowa zwana szarą pleśnią, powodująca zniekształcenia i zamieranie roślin. Wyraźnie chore egzemplarze trzeba wtedy wyrwać i zniszczyć, a pozostałe opryskać środkiem grzybobójczym (np. Bravo 500 S.C. lub Kaptan 50 WP).

Warto też pamiętać, że przebiśniegi uchodzą za rośliny trujące. Spożycie, zwłaszcza cebulki, która zawiera najwięcej szkodliwych związków, może spowodować niestrawność.

Z doniczki do ogrodu

Ostatnio coraz częściej u progu wiosny można zobaczyć w kwiaciarniach doniczki z kwitnącymi przebiśniegami, przeznaczone do ozdoby mieszkania. Są chętnie kupowane jako zwiastuny prawdziwego końca zimy. Po przekwitnięciu, roślinki z doniczek można przesadzić do ogrodu (podobnie jak krokusy, hiacynty czy narcyzy), gdy już ustali się na dobre dodatnia temperatura na zewnątrz. Tam jeszcze długo na początku każdego roku będą obwieszczać szybkie zakończenie szarej i najzimniejszej pory roku.

Ciekawe odmiany przebiśniegów

Maximus - ma największe ze wszystkich odmian kwiaty.

Flore pleno - ma pełne, bardzo dekoracyjne kwiaty. Wewnętrzne liczne płatki ozdobione są zielonymi plamkami.

Samuel arnott - bardzo mocna i zdrowa odmiana, którą można poznać po zielonych plamkach na wewnętrznych płatkach i miodowym zapachu.

Zapisz się na NEWSLETTER. Co tydzień najnowsze wiadomości o budowie, remoncie i wykańczaniu wnętrz w Twojej poczcie e-mail: Zobacz przykład



Skomentuj:

Przebiśnieg, zwiastun wiosny