Kłopoty z rozpalaniem w kominku

Łukasz Darłak

Podczas rozpalania w kominku zdarza się, że płomień w pewnym momencie przygasa. Aby kominek działał właściwie, należy doprowadzić do niego odpowiednią ilość powietrza do spalania. Dla palenisk zamkniętych jest to przynajmniej 10 m3/h powietrza na każdy 1 kw mocy urządzenia.

Złe działanie kominka może wynikać z niedrożności przewodu dymowego
Złe działanie kominka może wynikać z niedrożności przewodu dymowego
Fot. Brunner
Brak powietrza do spalania

Częstą przyczyną kłopotów z rozpaleniem w kominku, a później utrzymaniem palącego się w nim ognia, jest brak odpowiedniego nawiewu powietrza do spalania. Najprościej sprawdzić to następująco: podczas rozpalania uchylić okno lub drzwi. Jeśli problem nie zniknie, to przyczyn trzeba szukać gdzie indziej.

Złe działanie kominka może wynikać z niedrożności przewodu dymowego (np. gniazda kawek). Jeśli po jego wyczyszczeniu przez kominiarza, wypływ spalin jest nadal utrudniony, to kłopoty mogą być związane ze zbyt małym przekrojem komina - murowany z cegły powinien mieć wymiary 14 × 14 cm, a ceramiczny bądź stalowy średnicę 15 cm.

Komin nie może być też za krótki (zwykle problem ten dotyczy domów parterowych). Powinien mieć wysokość minimum 4 m, którą mierzy się od miejsca podłączenia przewodu dymowego do wylotu. Poza tym, przekrój komina powinien być jednakowy na całej jego długości, gdyż wszelkie zwężenia, a także zbyt duże odchylenia od pionu powodują zakłócenia ciągu.

Niestety, czasami nawet poprawnie wykonane i drożne kominy odmawiają posłuszeństwa. Choć zwykle wiatr wspomaga ciąg, to niekiedy działa odwrotnie. Na przykład opadający potrafi "przydusić" wylot komina, co prowadzi do zaniku ciągu, a niekiedy nawet do cofnięcia dymu do pomieszczenia.

Pamiętajmy też o tym, że siła naturalnego ciągu kominowego zmienia się w ciągu roku. Zimą jest największa. Natomiast wiosną i jesienią, kiedy różnice temperatury w domu i na zewnątrz nie są zbyt duże, a do tego jest wilgotno, naturalny ciąg w przewodzie dymowym ma mniejszą siłę.

W końcu przyczyna kiepskiego palenia się drewna może być bardzo prozaiczna, a mianowicie zimny komin, co znacznie utrudnia wypływ spalin. Najczęściej jednak problem ten znika całkowicie po kilkunastu minutach palenia.

Sposoby poprawy

Jeśli brak ciągu wynika ze zbyt małej ilości powietrza, można temu zaradzić, doprowadzając je jak najbliżej paleniska lub bezpośrednio pod nie. Najlepiej to zrobić za pomocą kanału nawiewnego ukrytego w podłodze. Można go jednak wykonać tylko podczas budowy domu. W już użytkowanym, kanał układa się pod stropem piwnicy, a jeśli jej nie ma - na podłodze (ale musi być starannie ocieplony). Innym rozwiązaniem jest montaż nawiewników ściennych (zdjęcie) lub nawietrzaków (zdjęcie).

Gdy kłopoty mają związek z kominem, warto zamontować specjalną samonastawną nasadę. Urządzenie to ustawia się w kierunku wiejącego wiatru. Nasada osłania wylot przewodu dymowego oraz wytwarza podciśnienie, co wzmacnia ciąg. Ponieważ spaliny z kominka są gorące, nasada musi być wykonana ze stali żaroodpornej.

Na rynku dostępne są również mechaniczne wyciągi spalin. Zapewniają one odpowiedni ciąg niezależnie od wysokości i wymiarów komina czy wahań temperatury otoczenia, ale są dużo droższe niż nasady. Wyciągi wymagają też podłączenia do instalacji elektrycznej o napięciu 230 V. Do ich regulacji stosuje się sterowniki ręczne lub automatyczne.

Rozpalanie w kominku

W kominku należy palić tylko suchym drewnem, co oznacza że musi ono być składowane przez minimum 15-18 miesięcy. Dzięki temu będzie miało wysoką wartość opałową. Palenie wilgotnym drewnem przyczynia się do powstania dużej ilości sadzy, która może spowodować wybuch.

Pamiętajmy też o tym, aby podczas rozpalania całkowicie otworzyć przepustnicę dopływu powietrza w kanale nawiewnym lub szyber znajdujący się na wylocie spalin z kominka.

Zapisz się na NEWSLETTER. Co tydzień najnowsze wiadomości o budowie, remoncie i wykańczaniu wnętrz w Twojej poczcie e-mail: Zobacz przykład



Skomentuj:

Kłopoty z rozpalaniem w kominku