Trawnik wiosną

Katarzyna Jodłowska

Zima to trudna pora dla trawnika, bo śnieg, mróz, odwilż i nawroty chłodu niszczą delikatne źdźbła trawy. Wiosną czeka nas więc sporo pracy, by zniwelować szkody i przywrócić murawie ładny wygląd.

pielęgnacja trawnika
Pierwsze po zimie koszenie trawnika trzeba przeprowadzić, kiedy trawa ma 6-8 cm. Małe trawniki można kosić kosiarką bez pojemnika na źdźbła trawy - wystarczy je potem zgrabić i wrzucić do kompostownika
Fot. Viking/Stihl
Trawnik po zimie jest zwykle osłabiony. Objawami jego złej kondycji są: utrata intensywnej barwy, duża ilość pożółkłych, wyschniętych i zgniłych źdźbeł, które tworzą nieprzepuszczający powietrza i wody filc, utrudniając rozwój młodej trawy, a także pojawienie się ubytków w murawie.

Na początek warto więc dokładnie zgrabić murawę elastycznymi grabiami, aby pozbyć się śmieci, przemrożonej trawy, pleśni pośniegowej i wstępnie wzruszyć ziemię. Następnie można pozbywać się filcu i przecinać rozrośnięte kępy trawy. Ten proces to wertykulacja. Przeprowadza się ją wczesną wiosną albo jesienią, gdy ziemia jest wilgotna.

Do mniejszych trawników używa się ręcznych wertykulatorów, wyposażonych w sztywne noże, które obracają się na wałku. Wyczesują one z powierzchni trawnika filc aż do gołej ziemi. Wykorzystuje się je na bardzo twardym podłożu i tam, gdzie darń jest zbita.

Jeśli trawnik jest duży, wygodniej użyć urządzeń elektrycznych. To maszyny (wyglądem przypominające nieco kosiarki), które nożami wzruszają ziemię, usuwają filc i przecinają kępy, aby zagęścić trawę. Po tym procesie trawnik nie wygląda zbyt atrakcyjnie, na szczęście jednak szybko odzyskuje normalny wygląd.

Dobra gleba

Typ gleby. Trawa najlepiej radzi sobie na glebach lekkich i przepuszczalnych, zawierających próchnicę. Jeśli gleba jest gliniasta i ciężka, a przez to zatrzymuje zbyt dużo wody, trawa słabo rośnie. Podobnie, gdy w podłożu dominuje piasek i brakuje substancji odżywczych. Dlatego podłoża gliniaste się rozluźnia, dodając piasek, a gdzie są zbyt lekkie - ziemię kompostową.

Odczyn podłoża. Gleba powinna być lekko kwaśna - pH 5,5-6,5. Odczyn można sprawdzić przy użyciu kwasomierza glebowego (to proste urządzenie do kupienia w każdym sklepie ogrodniczym w cenie około 30 zł). Podłoże można odkwaszać, rozsypując kredę lub wapno.

Napowietrzanie. Zabieg aeracji jest szczególnie ważny na murawach, po których się chodzi oraz koszonych z użyciem funkcji mulczowania (siekania i rozrzucania resztek). Wykonuje się go kilka razy w sezonie.

Napowietrzanie gleby

Napowietrzanie, zwane też aeracją, najłatwiej przeprowadzić, gdy ziemia jest wilgotna. Po takim zabiegu korzenie lepiej oddychają, trawnik łatwiej chłonie wodę i szybciej reaguje na nawożenie. Aerację można wykonać ręcznie, za pomocą wideł, którymi nakłuwamy trawnik na głębokość 8-10 cm lub, "nożnie", przy użyciu specjalnych desek z przytwierdzonymi gwoździami, które mocuje się do butów i spaceruje po trawniku. Oba rozwiązania są dobre na niewielkiej powierzchni, ale na większych trawnikach lepiej używać aeratora, czyli walca z bolcami.

Zaraz po spulchnieniu murawy powierzchnię trawnika posypuje się gruboziarnistym piaskiem (warstwą 3-5 mm), który wpada w powstałe szczeliny lub dziurki. Poprawia to strukturę podłoża i zwiększa dostęp powietrza do korzeni.

Dokarmianie trawnika

Trawa wymaga regularnego nawożenia. Dokarmianie zaczyna się wczesną wiosną, gdy tylko murawa się zazieleni.

Nawozy standardowe stosuje się z częstotliwością zalecaną przez producenta. Bardziej równomierne zasilanie zapewniają jednak odżywki o przedłużonym działaniu. Mają one dwie dodatkowe zalety - nie ulegają wypłukaniu z podłoża do głębszych warstw gleby oraz nie wymagają częstej aplikacji. Nawozy przewidziane na 6 miesięcy stosuje się tylko raz w roku, na wiosnę, natomiast preparaty z serii "100 dni" - dwa razy w sezonie.

Granulki nawozu najlepiej rozsypywać po deszczu, na skoszoną murawę. Można to zrobić ręcznie, ale równomierne rozrzucenie odżywki zapewni użycie siewnika do nawozów.

Sposób na ubytki w trawniku

Często w miejscach, w których długo zalegał śnieg, trawa nie przetrwała i pojawiły się łyse placki. Można je uzupełnić, spulchniając ziemię i dosiewając trawę.

Dobór nasion. Murawa powinna składać się z różnych gatunków traw, bo każdy ma trochę inne właściwości. Trzeba więc się zastanowić, czemu ma służyć trawnik - czy będziemy go tylko oglądać, czy raczej po nim chodzić.

Przed zakupem mieszanki warto w miarę dokładnie obliczyć powierzchnię, na której dosiewamy trawnik - 1 kg nasion wy starcza zwykle do obsiania 40 m˛ gleby. Bardzo ważna jest informacja o dacie zbioru nasion. Dobrze kiełkują tylko te, które mają najwyżej rok. Jeżeli mają 2-3 lata, trzeba wysiać podwójną ilość, a starsze zwykle w ogóle nie są już żywotne.

W sprzedaży są też specjalne mieszanki nasion i nawozu startowego do trawników - po upływie 1,5 miesiąca po dziurach nie zostanie ani śladu. Ubytki można ewentualnie załatać, przenosząc fragmenty darni z innych miejsc.

Siew. Trawy nie sieje się w rządkach ani nie zakrywa ziemią, jak inne rośliny ogrodowe. Nasiona rozsypuje się równomiernie, a potem wierzchnią warstwę gleby zagrabia (na głębokość 1-2 cm) i lekko ugniata. Następnie trawnik zrasza się, uważając, aby woda nie wypłukiwała nasion.

Praktyczne rady:

- Kupując nasiona, warto uwzględnić nieduży zapas (około 10%) na ewentualne uzupełnienie wysiewu, jeśli trawa będzie nierówno wschodzić.

- Do siewu można użyć siewnika do rozsypywania nawozu, jeśli jest możliwość zmniejszenia otworu, przez który wyrzucana będzie mieszanka nasion.

- Nasiona różnych gatunków traw nie mają jednakowych rozmiarów, podczas siewu należy co jakiś czas mieszać je w pojemniku, bo najmniejsze opadają na dno.

- Siew będzie równomierny, gdy nasiona zmieszamy z piaskiem lub przesianą ziemią kompostową.

- Obsiane miejsca regularnie podlewamy. Przez kilka tygodni ziemia powinna być stale wilgotna.

Regularne koszenie trawnika

Koszenie to nie tylko zabieg poprawiający wygląd trawnika. Prawidłowo wykonany sprawia, że trawa się zagęszcza, tworząc zwarty, równy dywan.

Pierwsze koszenie wykonujemy w kwietniu lub na początku maja (termin zależy od pogody i intensywności rozwoju trawy). Potem powtarzamy je co 7-10 dni, aż do końca sezonu.

Należy unikać zbyt niskiego strzyżenia (poniżej 2,5 cm), bo wówczas rośliny osłabiają się, a pomiędzy nimi kiełkują chwasty. Kosiarka powinna ciąć ostro, nie szarpiąc źdźbeł. Jeśli nasze urządzenie ma funkcję rozdrabniania ściętych źdźbeł (mulczowania), skoszone resztki możemy zostawić na murawie.

Podlewanie trawnika

Aby trawa rosła równomiernie, trzeba ją regularnie podlewać. Pozostawienie murawy przez dłuższy czas bez wody powoduje jej żółknięcie, a nawet zasychanie.

Gdy jest sucho i wietrznie, trawa musi być podlewana nawet dwa, trzy razy dziennie. W pozostałych porach wystarczy podlewać ją raz, dwa razy w tygodniu, dostarczając za każdym razem tyle wody, aby dobrze nawilżyć 10-15-centymetrową warstwę podłoża, którą przerastają korzenie. Zwykle jest to 5-10 l/m2.

Najprostsza inwestycja i najmniejszy wydatek to kupno węża i zraszacza. Na dużym trawniku warto pomyśleć o automatycznym podlewaniu. W takim systemie dysze wyłaniają się ponad ziemię tylko na czas zraszania.

Najlepszy czas na podlewanie to wczesny ranek, gdy chłód ogranicza parowanie i straty wody. Wieczorem nie powinno się moczyć trawy, aby nie ułatwiać rozwoju chorobom grzybowym.

Praktyczne rady:

- Wybierając wąż do podlewania, warto zwrócić uwagę na to, czy ma wzmocnienie zapobiegające skręcaniu się, i czy jest odporny na działanie promieniowania UV.

- Zraszacz dobierajmy do wielkości trawnika - w sklepach dostępne są urządzenia do różnych powierzchni, pracujące w promieniu od 3 do 35 metrów.

- Projektowanie instalacji automatycznego nawadniania zlećmy specjalistom. Obliczą oni spadki ciśnienia wody oraz odpowiednie przepływy i przekroje rur.

Usuwanie chwastów

W maju intensywnie rozwijają się chwasty. Najbardziej ekologicznym sposobem jest usuwanie ich mechanicznie, specjalnymi przyrządami lub po prostu nożem, najlepiej po deszczu.

Decydując się na herbicydy, trzeba wybierać preparaty do zwalczania roślin dwuliściennych (Mniszek, Chwastox, Bofix) i rozpylić je opryskiwaczem. Zabieg należy przeprowadzać w czasie bezwietrznej i bezdeszczowej pogody. Najnowsze środki działają dolistnie, nie wnikając do korzeni, a ich efekty widać niekiedy już dzień po zabiegu.

Walka z grzybami

Jeżeli na powierzchni murawy zaczną pojawiać się pierścienie, pomiędzy którymi źdźbła żółkną, a trawa zamiera, trzeba wybrać tam ziemię na głębokość szpadla i wywieźć ją z posesji. Grzyby najczęściej wprowadzamy do ogrodu wraz z korą do ściółkowania rabat. Należy więc usuwać ich owocniki, a trawnik regularnie nawozić. Murawę uratujemy również fungicydami, takimi jak Saprol, Amistar lub Rizolex. Aby preparaty te były skuteczne i wniknęły w podłoże, najlepiej ponakłuwać ziemię widłami lub ponacinać wertykulatorem.

Sposób na kreta

Gdy tylko ziemia rozmarznie, aktywność wznawiają krety. Kretowiska szpecą trawnik i uniemożliwiają koszenie, należy je więc likwidować. Najpierw rozgrabia się wygrzebaną ziemię, a następnie przystępuje do wypłaszania kretów z ogrodu.

Odstraszanie. Sprawdzonym sposobem jest zainstalowanie elektronicznego odstraszacza (warto kupić urządzenie zasilane solarnie), który emituje do ziemi niskie dźwięki. Najpierw instaluje się go bliżej domu i stopniowo przestawia na trawniku w kierunku ogrodzenia.

Krety można też wypłaszać, umieszczając w otworach w kretowiskach substancje wydzielające intensywny zapach - może to być na przykład tkanina nasączona terpentyną lub specjalna świeca na krety.

Wyłapywanie. Zwierzęta można też wyłapywać do pułapek, a potem wynosić poza obręb ogrodu i wypuszczać.

Zapobieganie. Przed inwazją kretów można się zabezpieczyć w trakcie zakładania trawnika. Na całej powierzchni rozkłada się plastikową siatkę o średnicy oczek 1-3 cm, zagłębia się ją na 10-15 cm. Inny pomysł to wykonanie podsypki z tłucznia lub gruzu na głębokości 20 cm pod planowaną murawą. A jeśli trawnik już istnieje, przed kretami zabezpieczy go ocynkowana siatka (oczka o szerokości około 1 cm), wkopana pionowo wzdłuż ogrodzenia.

Odstraszanie gryzoni

Nornice, norniki polne, karczowniki ziemnowodne oraz myszy drążące pod murawą podziemne korytarze i zjadające korzenie roślin można wypłoszyć, rozsypując na trawniku wysuszony, sproszkowany piołun.

W pobliżu murawy warto posadzić rośliny, których zapach odstrasza te gryzonie (szachownicę cesarską, wilczomlecz, czosnek, nostrzyk, gorczycę, miętę, rumianek, czarną porzeczkę). Zwierzęta te nie lubią również, gdy do wlotów ich nor włożymy ząbki czosnku, liście orzecha włoskiego, gałązki żywotnika albo wlejemy wyciąg z liści czarnego bzu. Przydatne są również odstraszacze akustyczne.

W ostateczności, jeśli powyższe metody zawiodą, można sięgnąć po środki chemiczne dostępne w sklepach ogrodniczych.

Zapisz się na NEWSLETTER. Co tydzień najnowsze wiadomości o budowie, remoncie i wykańczaniu wnętrz w Twojej poczcie e-mail: Zobacz przykład



Skomentuj:

Trawnik wiosną