Ekspertyza starego ocieplenia domu

Paweł Gaciek, Stowarzyszenie na Rzecz Systemów Ociepleń

Ściany domów ocieplanych kilkanaście lat temu lub jeszcze wcześniej mogą nie chronić dostatecznie przed ucieczką ciepła. Jeśli planujemy je docieplić, wcześniej musimy skontrolować ich stan techniczny.

osadzenie parapetu
Nieprawidłowo osadzony parapet
Fot. SSO
Prawidłowo wykonane ocieplenie tzw. metodą lekką mokrą (później zwaną BSO, a obecnie ETICS), zrobione z dobrych materiałów, jest bardzo skuteczne jeśli chodzi o izolacyjność, a właściwie użytkowane - a także ładnie wygląda i jest trwałe. Jednak normy obowiązujące kilkanaście lat temu nie stawiały wysokich wymagań (w porównaniu z aktualnymi przepisami) w zakresie przenikalności termicznej ścian. To przekładało się na stosowanie ocieplenia o niewielkiej grubości, najczęściej od 5 do 8 cm. Pierwsze docieplenia nie zawsze były też prawidłowo wykonane, na rynku brakowało wiedzy i doświadczenia oraz właściwych technologii. Dzisiaj na części ocieplonych w tamtym czasie elewacji można dostrzec usterki: uszkodzenia warstw wierzchnich (czyli tynku i warstwy zbrojonej), łuszczenia, spękania oraz odspojenia ocieplenia od podłoża. Często wokół ościeży okiennych i drzwiowych, logii, płyt balkonowych, cokołów itp. brakuje termoizolacji. W miejscach mocowania łączników mechanicznych i styku płyt powstają mostki termiczne, widoczne w postaci jaśniejszych punktów i pasm na elewacjach zabrudzonych lub skażonych przez mikroorganizmy (glony, grzyby). Często źle osadzano również parapety - brakowało pod nimi termoizolacji, a połączenie ocieplenia ze stolarką okienną i drzwiową oraz obróbkami blacharskimi były wykonywanie na styk, bez odpowiednich listew, taśm i materiałów uszczelniających.

Jak naprawić stare ocieplenie domu?

Kiedy ocieplona przed laty elewacja wymaga kapitalnego remontu, właściciel domu staje przed dylematem - jaki sposób renowacji rozwiąże jak najwięcej problemów? Samo umycie i odmalowanie elewacji nie wyeliminuje zjawisk wywołanych obecnością mostków termicznych. Tym sposobem również nie naprawi się pęknięć, nieszczelności ocieplenia, braku ciągłości termoizolacji ani źle osadzonych parapetów. Nie uda się również dostosować budynku do obowiązujących przepisów, dotyczących izolacyjności termicznej ścian. Czy więc usunąć pierwotne ocieplenie (ponosząc koszty jego demontażu i utylizacji), a następnie zainstalować nowe na odpowiednio przygotowanych, odkrytych ścianach, czy też "dołożyć" kolejne ocieplenie na już istniejącym? Odpowiedź na to pytanie zależy od stanu ocieplonej elewacji - zarówno istniejącego ocieplenia, jak i samej ściany. Oceny takiej może się podjąć specjalista mający stosowne uprawnienia budowlane oraz niezbędne doświadczenie. Ekspert przygotuje opinię techniczną, zawierającą informacje na temat stanu ścian oraz istniejącego ocieplenia, a także wytyczne do wykonania koniecznych prac oraz projektu ocieplenia.

Diagnostyka ocieplenia

Przeprowadzenie ekspertyzy pozwoli ustalić, w jakim stanie jest istniejące ocieplenie i jakich poprawek wymaga.

- Analiza dokumentacji. W pierwszym etapie ekspertyzy należy przeanalizować dokumentację istniejącego ocieplenia (o ile jest dostępna i rzetelna), czyli projektu technicznego, dziennika budowy, notatek z budowy itp. Można wówczas określić rodzaj systemu, zidentyfikować jego składniki i sposób mocowania ocieplenia oraz ustalić jego klasyfikację ogniową. Niestety, wiele budynków, zwłaszcza jednorodzinnych, nie ma żadnej dokumentacji projektowej - głównie dlatego, że dla obiektów istniejących, o wysokości nie przekraczającej 12 m, pozwolenie na budowę, i związany z nim projekt ocieplenia nie był i nie jest wymagany.

- Odkrywki. Następny i najważniejszy krok to wykonanie odkrywek (odkrycie przekroju istniejącego ocieplenia). Pozwoli to ustalić, czy odpowiada ono wytycznym technologii montażu systemu ociepleniowego. Odkrywki trzeba zrobić, nawet jeśli na starym ociepleniu nie ma widocznych uszkodzeń. Jest to też jedyna metoda sprawdzenia rzeczywistego typu i stanu podłoża oraz grubości dotychczasowego ocieplenia. O liczbie i rozmieszczeniu odkrywek decyduje fachowiec, wykonujący ocenę techniczną. Zaleca się, by robić je w co najmniej dwóch miejscach na elewacji. Trzeba też sprawdzić płaszczyzny, na których grubość ocieplenia nie jest jednakowa. Warto również zbadać te obszary elewacji, na których widać uszkodzenia.

- Kontrola stabilności starego ocieplenia. Jeśli stan pierwotnego ocieplenia jest bardzo zły, może to grozić jego przemieszczeniem się względem ściany - zwłaszcza, gdy się odspoiło (co objawia się zwykle pęknięciem z szeroką rysą albo charakterystycznym wybrzuszeniem powierzchni). Na takim podłożu nie można układać docieplenia, zwłaszcza że mocowanie odspojonych płyt dodatkowymi łącznikami - w tej sytuacji niezbędne - rodzi koszty i może być mało skuteczne (ze względu na konieczność docisku do podłoża). Ponadto mocowanie nowego ocieplenia może spowodować uszkodzenie wcześniej osadzonych łączników użytych do "domocowania" płyt. W takich wypadkach lepszy jest demontaż istniejącego ocieplenia, bez względu na koszty jego usunięcia i utylizacji. Za takim krokiem przemawia też brak możliwości zwiększenia grubości izolacji, np. w ościeżach, balkonach, loggiach.

Jeżeli jednak istniejące ocieplenie jest w dobrym stanie technicznym (a tak jest w większości przypadków), ale nie chroni wystarczająco ścian przed utratą ciepła, a całość wymaga renowacji i poprawy estetyki - można rozważyć zainstalowanie na nim drugiego ocieplenia. Ważne, by wybrać system ociepleniowy posiadający aprobatę techniczną dopuszczającą wykorzystywanie go jako drugiego układu termoizolacyjnego. Co - oprócz nowej estetycznej i nowoczesnej elewacji - zyskujemy, wykonując ponowne ocieplenie? Przede wszystkim dobrze ocieplone ściany zewnętrzne, o izolacyjności dostosowanej do obowiązujących przepisów (albo lepszej). Mamy też okazję, żeby zlikwidować wszelkie nieciągłości izolacji termicznej pierwszego ocieplenia, wymienić parapety, prawidłowo je zamocować, usunąć nieestetyczne instalacje lub je zabudować. Nie musimy demontować starego ocieplenia i płacić za jego utylizację oraz korygować geometrii podłoża (ścian). Powinniśmy jedynie przygotować istniejące ocieplenie do ponownego ocieplenia (jeśli jest taka potrzeba) oraz pamiętać o konieczności stosowania dłuższych łączników, przebijających obydwie warstwy ocieplenia, z trzpieniem stalowym, najlepiej wkręcanym, i w liczbie nie mniejszej niż 6 sztuk na 1 m2. Liczbę i rodzaj łączników powinien określać projekt ocieplenia.

Co znajdziemy w ekspertyzie ocieplenia

Renowację ocieplenia można przeprowadzić wyłącznie, jeśli pozwala na to stan techniczny ściany i ocieplenia stanowiącego podłoże planowanych robót. Opinia techniczna powinna określać: klasyfikację ogniową ocieplenia istniejącego rodzaj warstw nienośnych (tynków, farb) znajdujących się na powierzchni ścian; sposób zamocowania do podłoża (czy jest prawidłowe, jaka jest efektywna powierzchnia sklejenia oraz rozkład i liczba łączników mechanicznych); stan warstw zewnętrznych ocieplenia (czy rozpatrywane będzie ich przygotowanie lub usunięcie); stan przyczepności poszczególnych warstw ocieplenia do siebie; grubość warstw podłoża i ocieplenia; powierzchnie nieocieplone; rodzaj i stan termoizolacji; ustalenie przyczyn wywołujących usterki i metody ich likwidacji.

Jeśli usunęliśmy stare ocieplenie, nowe warto zrobić z materiału o niższym współczynniku przewodzenia ciepła, co pozwoli zwiększyć grubość izolacji tylko do niezbędnego minimum. Jest to istotne przy małych, zacienionych oknach; szersze ościeże ograniczałaby tam dostęp światła. Dobrze też uwzględnić rosnące wymagania w zakresie izolacyjności ścian, i zrobić ocieplenie spełniające wymogi, które będą obowiązywać w przyszłości.

Źródło: Rekomendowane etapy i procedury oceny istniejącego ocieplenia przed ponownym dociepleniem definiuje dokument Stowarzyszenia na Rzecz Systemów Ociepleń pt. "Ocieplenia na ocieplenia".

Zapisz się na NEWSLETTER. Co tydzień najnowsze wiadomości o budowie, remoncie i wykańczaniu wnętrz w Twojej poczcie e-mail: Zobacz przykład



Skomentuj:

Ekspertyza starego ocieplenia domu