Elewacja - tradycyjny tynk cementowo-wapienny z fakturą

Włodzimierz Krupa

Najprostszy sposób na wykończenie tradycyjnego tynku cementowo-wapiennego, to zatarcie go na gładko i pomalowanie farbą. Znacznie ciekawiej prezentują się jednak elewacje wykończone tynkiem z ozdobną fakturą.

tynk elewacyjny, tynki zewnętrzne, tynk cementowo-wapienny, elewacje domów
Ciekawszym, choć czasem dość pracochłonnym sposobem na wykończenie wierzchniej warstwy tynku, jest nadanie mu ozdobnej faktury
Fot. Andrzej Szczepański
Tradycyjne tynki cementowo-wapienne stosuje się w Polsce do wykańczania murowanych elewacji już od około 150 lat. Są grube i mocne, dobrze więc chronią ściany przed rozmaitymi uszkodzeniami. Jednak ochrona przed niekorzystnym wpływem warunków atmosferycznych to nie jedyne ich zadanie - mają też być ozdobą fasady.

Najprostszy sposób na wykończenie tynku tradycyjnego to zatarcie go na gładko. Ciekawszym, choć czasem dość pracochłonnym sposobem na wykończenie wierzchniej warstwy tynku, jest nadanie mu ozdobnej faktury. Ozdobność tynków kształtuje tynkarz, odpowiednio dobierając konsystencję zaprawy i sposób jej narzucania. Specjaliści mają na to najróżniejsze sposoby. Faktura tynku może wynikać z techniki nanoszenia zaprawy (tynki nakrapiane) albo w wyniku dodatkowej obróbki powierzchni (na przykład tynki zmywane, cyklinowane, kamieniarskie). W taki sposób można wykańczać zarówno tynki przygotowane na budowie, jak i te z fabryki. Nie ma więc znaczenia, czy dotarły na budowę w postaci suchej zaprawy do zarobienia z wodą, czy też tynkarz wykonał je sam na budowie. Istotne jest tu tylko to, by tynk miał odpowiednią grubość (minimum 10 mm). Faktury wykonuje się w zasadzie w warstwie gładzi, tak by obrzutkę i narzut pozostawić bez naruszania ich funkcji ochronnej.

Faktura gotowa od razu

Są takie techniki nanoszenia zaprawy, które pozwalają od razu uzyskać na ścianie fakturę. W ten sposób powstają tynki nakrapiane, gniazdkowe i narzucane.

Tynki nakrapiane - najpopularniejsze w tej grupie - są stosunkowo łatwe do wykonania, choć nie bardzo trwałe. Mają szorstką fakturę, z nierównomiernie rozrzuconymi wgłębieniami i wypukłościami - stąd ich popularna nazwa "baranek". Przed rozpoczęciem narzucania tynku, podkład należy dobrze zmoczyć wodą (za suche podłoże mocno odciąga wodę z tynku nakładanego małymi porcjami). Aby tynk na całej ścianie miał jednolitą fakturę, powinien go układać ten sam tynkarz, utrzymując stałą odległość od ściany.

Uwaga! Jeśli w czasie nakrapiania powstaną błędy lub nierówności faktury, tynk należy od razu poprawić, powtarzając częściowo nakrapianie.

Tynkarze mają kilka sposobów (i narzędzi) nakrapiania tynku na ścianę. Jeden z nich to nanoszenie wyprawy miotełką z równo przyciętych brzozowych rózeg. Zanurza się ją w zaprawie, po czym uderza nią w drewnianą łatę; grudki tynku "odrywają się" od niej i spadają na ścianę. Przed każdym zanurzeniem miotełki w zaprawie należy ją wymieszać. Zaprawę należy narzucać od dołu ściany do góry, dwukrotnie - najpierw od lewej strony ściany na prawo, potem na odwrót. Inny sposób to nakrapianie tynku ze szczotki. Szczotkę ze sztywnym włosiem zanurza się w rzadkiej zaprawie, po czym "przejeżdża" po nim cienką drewnianą łatą (w kierunku do siebie); w efekcie grudki zaprawy wyrzucane są na ścianę. Zaleca się trzykrotne nakrapianie, w warstwach nakładanych kolejno, z prawej strony na lewo, a potem odwrotnie. Inny sposób to narzucanie tynku na ścianę kielnią przez siatkę. Przed ścianą ustawia się siatkę rozpiętą na ramie, po czym narzuca kielnią zaprawę przez jej oczka. Zaprawę należy nabierać na koniec kielni i narzucać przez siatkę silnymi ruchami, trzy- lub czterokrotnie. Można też użyć specjalnej maszynki do nakrapiania. Trzyma się ją w jednej ręce, drugą zaś obraca korbę, która porusza ukrytą w środku szczotką. Siłę wyrzutu i ilość wyrzucanej zaprawy można regulować, zmieniając szybkość kręcenia.

Można także nakrapiać tynk agregatem, co jest znacznie oszczędniejsze. Nie ma wtedy bowiem dużych strat materiału, jak przy nakładaniu ręcznym, także wydajność pracy jest większa. Mechaniczne nakrapianie ma też inną zaletę - nie ma znaczenia, czy całą ścianę wykańcza ten sam tynkarz, czy dwaj różni, powierzchnia tynku będzie tak samo równa

Tynki narzucane - nanosi się je na ułożoną na ścianie warstwę narzutu (wyrównanego i lekko podrapanego). Zaprawę nakłada się na ścianę za pomocą równomiernych rzutów porcji zaprawy z kielni, wykonywanych w taki sposób, aby łatwo było rozróżnić kolejne porcje zaprawy narzuconej na ścianę. Gotowa faktura składa się z wypukłości, leżących ściśle obok siebie.

Tynki gniazdkowe - warstwa gładzi zostaje narzucona na ścianę w taki sposób, by prześwitywał spod niej wyrównany narzut (ewentualnie można ją jeszcze po naniesieniu "dogładzić" kielnią lub packą, ale tak, żeby nie zapełnić "gniazdek"). Powstaje faktura "oczkowa" pełna zagłębień i kraterów. Jeszcze ciekawszy efekt otrzymamy, jeśli do wykonania warstwy fakturowanej użyjemy zaprawy barwionej.

Tynki obrabiane po narzuceniu

Zamiast kształtować fakturę tynku podczas jego narzucania, można w odpowiedni sposób obrobić powierzchnię wyprawy już po nałożeniu jej na ścianę. Zależnie od oczekiwanego efektu, obrabia się albo świeżą warstwę, albo już całkowicie stwardniałą.

TYNKI OBRABIANE W ŚWIEŻEJ WARSTWIE ZAPRAWY. W taki sposób powstają między innymi wyprawy o powierzchni zmywanej, cyklinowanej, kraterowanej, dziobanej czy dociskanej.

- Tynki zmywane - robi się je głównie na cokołach. Przed stwardnieniem zaprawy, zaraz po jej nałożeniu, zaciera się ją pacą, po czym zmywa mokrą szczotką. Dzięki temu odsłonięty zostaje żwir lub grys, użyty jako kruszywo. Po 2-3 dniach tynk zmywa się ponownie, aby wydobyć naturalną barwę kruszywa. Odmianą wypraw zmywanych są tynki piaskowane (do odsłaniania kruszywa zamiast wody używa się tu strumienia piasku) albo kamyczkowe (do zaprawy tynkarskiej dodaje się barwne grysiki; po jej nałożeniu i wstępnym związaniu, tynk polewa się wodą i zmywa szczotką aż do uzyskania widocznych czystych ziaren kolorowego kruszywa).

- Tynki cyklinowane (drapane) - kiedy tynk lekko zwiąże (8-20 godzin po nałożeniu) ząbkowaną cykliną albo pacą z gwoździami wyłuskuje się z niego grubsze ziarna kruszywa. W efekcie tynk uzyskuje wygląd kamienia o strukturze drapanej.

- Tynki kraterowane - do świeżo nałożonej warstwy narzutu należy przykładać pacę, a później mocnym ruchem ją odrywać (w kierunki prostopadłym do ścian), tak, by zerwać zaprawę. W efekcie na ścianie powstają wypukłości, kształtem przypominające kratery.

- Tynki dziobane - ich fakturę uzyskuje się, nakłuwając plastyczną warstwę narzutu deską z nabitymi gwoździami lub przyciętą miotełką.

- Tynki dociskane - robi się je, odciskając w lekko stwardniałym narzucie kształt narzędzia (na przykład kielni), które następnie lekko się przesuwa; są też do tego specjalne szablony, na przykład o wzorze kurzej stopki.

TYNKI OBRABIANE PO ZWIĄZANIU. W taki sposób powstają tynki kamieniarskie, które - jeśli są zrobione zgodnie ze sztuką tynkarską - doskonale mogą imitować na ścianie okładziny kamienne. W odróżnieniu od wymienionych poprzednio, tę fakturę nadaje się wyprawie dopiero po jej całkowitym stwardnieniu (czyli po kilku-kilkunastu dniach). Używa się do tego podobnych narzędzi, jakie potrzebne są do obróbki kamienia. Zanim zacznie się końcową obróbkę tynku, trzeba przeprowadzić próbę: po uderzeniu dłutem, ziarna kruszywa mają pękać, a nie wypadać z zaprawy - tak sprawdzamy tynk, który będzie obrabiany metodą młotkowania lub nakuwania. Z kolei tynk, który zamierzamy szlifować, sprawdza się, pocierając go osełką szlifierską: jeśli pyli się - jest gotowy, jeśli rozmazuje - musi jeszcze doschnąć.

Tynki fakturowane metodami kamieniarskimi używane są najczęściej do cokołów i gzymsów. Maluje się je dobrymi farbami elewacyjnymi, stosując takie kolory, które podkreślą uzyskany efekt kamienia. Tynki kamieniarskie występują w różnych odmianach:

- nakuwane - do obróbki stosuje się dłuta kamieniarskie, groty i gradziny, czyli dłuta zębate (od rodzaju narzędzia będzie zależeć faktura tynku). Można w ten sposób uzyskać fakturę grotowaną (ma ona nieregularne nacięcia biegnące w różnych kierunkach), gradzinowaną (równoległe, płaskie rowki prosto- lub krzywoliniowe) lub dłutowaną (równoległe bruzdki przebiegające w jednym lub w kilku kierunkach - wzór jodełki lub szachownicy);

- młotkowane - używając młotka, otrzymamy fakturę groszkowaną (regularnie rozmieszczone wgłębienia o kształcie zbliżonym do odwróconego stożka) lub prążkowaną (gęsto rozmieszczone równoległe karbowanie);

- szlifowane - ich powierzchnię wygładza się osełkami. Tynki, które mają wyglądać jak piaskowiec, szlifuje się na sucho osełkami z piaskowca ostroziarnistego. Jeżeli natomiast chcemy uzyskać na elewacji efekt granitu, wierzchnią warstwę zaprawy należy obrabiać na mokro osełkami karborundowymi o coraz drobniejszym uziarnieniu.

Tynki fakturowane w praktyce

Powszechnie uważa się, że tynki chropowate brudzą się szybciej niż gładkie. To prawda - ale za to ślady zabrudzeń są na gładkich powierzchniach dużo szybciej widoczne. Łatwiej je też uszkodzić (zwłaszcza nakrapiane - na skutek samej techniki nakładania) niż gładkie, ale ich wytrzymałość mechaniczna jest jak najbardziej wystarczająca do spełniania podstawowego wymogu, czyli skutecznej i trwałej ochrony elewacji.

Tradycyjne tynki fakturowane opisanymi powyżej sposobami spotyka się coraz rzadziej - zastąpiły je wszechobecne tynki cienkowarstwowe, wykonywane na systemach ociepleniowych. Najbardziej wdzięcznym polem do zastosowania finezyjnych i wymyślnych faktur, wydobywanych z tynków tradycyjnych, pozostają renowacje i konserwacje starych i zabytkowych budowli z rozrzeźbionymi elewacjami. Ubywa też tynkarzy, którzy mają umiejętności i cierpliwość do wykonywania tego rodzaju elewacji - dzisiaj coraz częściej liczą się metry kwadratowe i łatwość prowadzenia prac.

Zapisz się na NEWSLETTER. Co tydzień najnowsze wiadomości o budowie, remoncie i wykańczaniu wnętrz w Twojej poczcie e-mail: Zobacz przykład



Skomentuj:

Elewacja - tradycyjny tynk cementowo-wapienny z fakturą