Przechowywanie w kuchni: bez półek

STYLIZACJA: Agnieszka Osak-Rejmer ZDJĘCIA: Sylwester Rejmer PROJEKT WNĘTRZA: Zuzanna Szpejnowska/Studio Z

W otwartej kuchni raczej się one nie sprawdzają, bo łatwo wkrada się tam nieład. W tym wnętrzu są tylko zamykane szafki, w których pani domu może szybko schować zbędne rzeczy, gdy na przykład wpadną niezapowiedziani goście.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
PRZECHOWYWANIE W KUCHNI. Wysoka zabudowa nie przytłacza wnętrza głównie dzięki jasnej kolorystyce. Błyszczące fronty szafek mają delikatny błękitny odcień, kojarzący się z wodą - wyspa z lakierowanej płyty MDF jest więc jak najbardziej na miejscu. Wisząca szafka fornirowana jesionem i blat wokół wyspy z tego drewna ożywiają wnętrze. W podwieszonym suficie zainstalowano halogeny, posłużył też do ukrycia instalacji okapu wyspowego. <BR /> Po lakierowanych frontach gospodyni pisze flamastrem do tablic zmywalnych, a do ścierania napisów używa zwykłej gąbki.
Fot. Sylwester Rejmer


Kuchnia, przedtem zamknięta, po zburzeniu ściany została otwarta na pokój dzienny. Gospodyni poprosiła projektantkę o jak najwięcej zamykanych szafek, by móc szybko ukryć przed gośćmi kuchenny bałagan (a ten, jak mówi, przy trójce dzieci robi się błyskawicznie). Zależało jej też na szafkach cargo, w których łatwiej jest odszukać potrzebne rzeczy. Wysoka zabudowa na całą ścianę ma różną głębokość: część z piekarnikiem, mikrofalą, lodówką i cargo ma standardowe 60 cm, a pozostała, z szafkami oraz wnęką na ekspres i młynek do kawy - jedynie 40 cm. Takie zróżnicowanie było konieczne ze względu na uskok ściany w tym miejscu.



Skomentuj:

Przechowywanie w kuchni: bez półek