Kolorowa kawalerka z folkową nutą

Tekst: Anna Oporska, zdjęcia i stylizacja: Ludmiła Szpila-Szemraj, autorka bloga www.enjoyourhome.blogspot.com

Małe wynajmowane mieszkanie w Warszawie. Nowa lokatorka urządziła je w intensywnych barwach i z folkowymi akcentami. Ta kawalerka to dowód, że nie trzeba dużo wydawać, aby w wynajmowanym mieszkaniu poczuć się jak u siebie.

kawalerka, małe mieszkanie, kolory we wnętrzu, ludowe dekoracje
30-metrowa kawalerka została utrzymana w intensywnych odcieniach, z których najbardziej wybija się słoneczny żółty kolor.
fot. Ludmiła Szpila-Szemraj, enjoyourhome.blogspot.com

Kasia - makijażystka z artystyczną duszą - do Warszawy przyjechała z Lubelszczyzny. W stolicy chciała wynająć mieszkanie, w którym zostanie na nieco dłużej, zanim będzie w stanie znaleźć coś na własność. Tak trafiła do 30-metrowej KAWALERKI na warszawskim Mokotowie. Jej historię przedstawiła Ludmiła Szpila-Szemraj na swoim blogu www.enjoyourhome.blogspot.com. Tam czytamy: „Kasia jest jedną z tych osób, które lubią mieszkać ładnie, ale nie chciała za wiele inwestować w wynajmowane mieszkanie, dlatego urządziła je po kosztach”. Mały budżet nie jest jednak przeszkodą, gdy ma się dobry pomysł i dużo zapału.  

 

W słonecznych barwach
Lokatorka otrzymała zgodę właścicieli na remont, którego mieszkanie i tak wymagało. Kasia zaczęła od odświeżania podłóg, którym przywróciła dawną urodę. Następnie przeniosła prowizoryczną kuchnię do pokoju, gdzie urządziła mały kącik kuchenny - na jej potrzeby zupełnie wystarczający. Tym sposobem zyskała miejsce w ŁAZIENCE, w której mogła sobie pozwolić na wymianę za małej - nawet dla niej - kabiny prysznicowej na wannę. Na koniec nowa lokatorka odmalowała wszystkie ściany, każdej nadając inną barwę. Odważny miks kolorów stał się największą zaletą wnętrza; a mamy tu słoneczny żółty, intensywny róż oraz turkus. W teorii takie połączenie nie powinno się udać. A tutaj mimo wszystko działa. Do tego zestaw barw współgra z żywą i radosną naturą samej lokatorki.

 

 

Polowanie na meble
Po remoncie przyszedł czas na urządzenie mieszkania. Kasia musiała kupić niezbędne meble i sprzęty. Większość nabyła dosłownie za grosze, tak jak czarną sofę z Ikei, którą upolowała za 200 zł w komisie na Pradze. Stary fotel zdobyła w sklepie z używaną odzieżą za jedyne 100 zł. Meble, w które Kasia zainwestowała więcej, kupiła z zamiarem zabrania do przyszłego, własnego mieszkania. Pozostałe pozostaną tutaj, na użytek kolejnych lokatorów.

 

ZOBACZ TAKŻE - POMYSŁ NA ŚCIANY >>

Folk na ścianie
Po skompletowaniu mebli pozostała już tylko aranżacja wnętrza. Kasia zawiesiła białe i różowe firanki, rozłożyła pasiaste chodniki, dodała narzuty i kolorowe akcesoria. Najważniejsze jednak okazały się folkowe obrazy, które zawisły na żółtej ścianie. To one bardziej niż intensywny odcień ścian przyciągają uwagę i przesądzają o niepowtarzalnym wyrazie wnętrza. Są to obrazy stworzone przez samą lokatorkę w ramach pracy dyplomowej na Wyższej Szkole Artystycznej, którą Kasia ukończyła parę lat temu. Okrągłe obrazy zostały namalowane ręcznie na płótnie.


PRZEJDŹ DO GALERII >>

 

www.enjoyourhome.blogspot.com

Skomentuj:

Kolorowa kawalerka z folkową nutą