Mieszkanie urządzone z pomysłem

Elżbieta Błasikiewicz, stylizacja: Anna Tyślerowicz

Niski budżet nie był przeszkodą w atrakcyjnym urządzeniu mieszkania. A dzięki zastosowaniu trików optycznych udało się wizualnie powiększyć przestrzeń. Udane 43 m kw.!

aranżacje wnętrz, wystrój wnętrz
Aneks jadalny przy kuchni jest naprawdę mały, ale za to jak ciekawie wyposażony! Lekki stół z giętej sklejki i krzesła to praca dyplomowa Zuzanny, która oprócz architektury wnętrz skończyła wydział wzornictwa. Jej dziełem jest również lampa nad stołem. Została zrobiona z...kanek na mleko.
MONIKA LEWANDOWSKA

Nowe, nareszcie własne mieszkanie Zuzanny i Karola zdecydowanie różniło się od tego, które dotychczas wynajmowali. Nie był to już przestronny apartament w starej kamienicy, ale niewielkie M3 we współczesnym bloku. Musieli się więc dobrze zastanowić, jak funkcjonalnie urządzić wnętrze o mniejszym metrażu. Na szczęście pani domu mogła wykorzystać swoje doświadczenia projektanta zdobyte podczas pracy w pracowniach architektonicznych. Przede wszystkim zdecydowała się zburzyć ściany oddzielające pokój dzienny od kuchni i przedpokoju oraz zmniejszyć nieco łazienkę na korzyść tego ostatniego. Tak powstała całkiem spora otwarta strefa dzienna, która wydaje się jeszcze większa dzięki jednolitej posadzce z białej żywicy epoksydowej wylanej w całym pomieszczeniu. Ale to nie jedyny trik optyczny, jaki zastosowała.

 

FAKTY:
- mieszkanie w Warszawie
- 43 m kw., 2 pokoje
- domownicy: Zuzanna i Karol z kotką Mufką i suczką Faro

 

We wnętrzu pojawiły się lustra i błyszczące, odbijające światło powierzchnie, a także dużo bieli, która została przełamana mocnymi barwami, przede wszystkim czernią. Ważne było też dobranie mebli o lekkich formach - na tyle dużych, by zapewniały wygodę, ale nie przytłaczały. Prace budowlano-remontowe poważnie uszczupliły budżet przeznaczony na urządzenie mieszkania. Pieniędzy wystarczyło jeszcze na wyposażenie kuchni i łazienki, a potem pojawił się dylemat: za co zaaranżować kolejne pomieszczenia? Na szczęście Zuzanna, specjalistka od realizowania projektów niemożliwych, poradziła sobie i z tym. Droższe materiały zostały zastąpione tańszymi (co nie znaczy, że mniej efektownymi), a zakup niektórych elementów wyposażenia, jak drzwi do kabiny prysznicowej, odłożono na później. Część niezbędnych prac, między innymi malowanie ścian, gospodarze postanowili wykonać samodzielnie. Dziś mówią, że mieszka się im tutaj znakomicie; mają gdzie pracować, odpoczywać i przyjmować gości. Miejsca nie brakuje też dla nowych domowników - kotki Mufki i suczki Faro. I nigdy nie dopadło ich uczucie klaustrofobii, czego na początku tak bardzo się obawiali.

 

PRZEJDŹ DO GALERII >>


Skomentuj:

Mieszkanie urządzone z pomysłem