Przedpokój: pierwsze wrażenie

Nie bez powodu przedpokój bywa nazywany wizytówką mieszkania, jest bowiem zapowiedzią tego, co czeka nas w kolejnych pomieszczeniach. Urządzając go, pomyślmy więc nie tylko o jak największych szafach, ale także - o estetyce.

Przedpokój pierwszy: w ramach wspomnień

Już od progu wiadomo, kto tu mieszka - w serduszku na ścianie są wypisane imiona domowników, a ich wizerunki można wypatrzyć na oprawionych w ramki zdjęciach z wakacji. Ale najbardziej rzuca się w oczy naklejona na jedną ze ścian fototapeta z widokiem Wenecji. Wybór tego miasta nie był przypadkowy: cała rodzina kocha podróże, a w szczególności upodobała sobie właśnie Wenecję. Powiększona fotografia idealnie wpisuje się w kolorystykę całego wnętrza, w którym dominują dwie ulubione barwy właściciela, a zarazem projektanta: antracyt i popiel. Odcienie te pojawiają się również w pozostałych pomieszczeniach.

PrzedpokójFot. Monika Filipiuk-Obałek

Przedpokój drugi: w podwójnej roli

Wygospodarowanie miejsca do pracy w sześciometrowym przedpokoju wydawałoby się nierealnym przedsięwzięciem. Właścicielom jednak się to udało, a co więcej, zmieścili tu jeszcze dwie szafy, skrzynię oraz półki-szuflady na drobiazgi. Mimo to pomieszczenie nie wygląda na przeładowane sprzętami. To między innymi zasługa kolorystyki - oprócz szarości i czerni zastosowano sporo bieli; w takim kolorze są np. żaluzjowe drzwi szaf, pojawia się on również na podłodze.

04.03.2009  MIESZKANIE , WNETRZA - PRZEDPOKOJ , ZEGAR    STYLIZACJA DOROTA KARPINSKA  FOT. RAFAL LIPSKI    PUBLIKACJA CZTERY KATY  NR 5 (211) - 5 2009 SLOWA KLUCZOWE: WNETRZE PRZEDPOKOJ ZEGAR ZDJĘCIE DO WKŁADKI: PUBLIKACJA CZTERY KATY  NR 5 (211) - CZASOPISMAFot. Rafał Lipski

Więcej o: