Wybieramy budziki - żeby nie zaspać

Monika Utnik-Strugała

Budziki zwykle bardzo nas irytują. Ale skoro już dzwonią i zmuszają do wstania, niech przynajmniej nie zniechęcają wyglądem. Wybraliśmy 12 modeli.

Budzik z wyświetlaczem LED
Budzik z wyświetlaczem LED
fot. Bonami

Dla opornych, których nic nie jest w stanie obudzić, Gauri Nanda, doktorantka na Massachusetts Institute of Technology, znalazła genialne rozwiązanie: budzik, który ucieka. Nie pomoże wyłączanie ani wyciszanie. Clocky - bo tak się nazywa - potrafi zjechać z szafki nocnej i jeździć po podłodze dzięki gumowym kołom i amortyzatorom. Bez problemu odbija się od napotkanych mebli i leżących na drodze przedmiotów, zawsze wyprzedzając nas o kilka metrów. Nie ma rady: trzeba wstać, dogonić gagatka i go wyłączyć. Co więcej, budzik wygląda tak, jakby miał oczy, nos, usta i figlarnie się do nas uśmiechał - trudno się więc na niego złościć. Ot i prosty sposób na szybką pobudkę.

PRZEJDŹ DO GALERII >>

19473515

Skomentuj:

Wybieramy budziki - żeby nie zaspać