Białe mieszkanie w Poznaniu

Tekst: Bożena Głodkowska, stylizacja: Ewelina Jagielska

- Nie lubię inwestować w drogie meble, bo takich trudniej jest się pozbyć. A sprzęty trzeba wymieniać, gdy okażą się niewygodne lub po prostu przestaną pasować - uważa Magda. I zgodnie z tą filozofią urządziła swoje mieszkanie.

Kuchnia otwarta na salon, pokój dzienny
Mała kuchnia (ok. 5 m kw.) jest połączona z pokojem dziennym. Umowną granicę wyznacza stół, przy którym stoją krzesła ogrodowe z IKEA - mają ażurową konstrukcję, dzięki czemu wyglądają bardzo lekko. Poduszka na fotelu powstała w pracowni gospodyni, z niej pochodzi też tkanina, którą został obity stary puf.
fot. Michał Skorupski

Mała Magda uczyła się szycia najpierw od babci, potem od taty. I już jako dziecko samodzielnie zmieniała wystrój swojego pokoju. Dorosła Magda uczyniła z szycia swój sposób na życie (prowadzi pracownię Dots My Love oraz sklep internetowy o tej nazwie) i sama urządziła mieszkanie dla siebie oraz swojej rodziny - męża muzyka i dwojga dzieci: 6-letniej Martynki i 4,5-letniego Apolinarego.

Trzy lata temu zamieszkali w pięknej części Poznania - nad Jeziorem Maltańskim; choć starówka o krok, jest tu bardzo kameralnie, a życie płynie jakby wolniej. Właśnie ta lokalizacja zadecydowała o kupieniu mieszkania w bloku z lat sześćdziesiątych XX wieku, domagającego się remontu. Bardzo gruntownego, co okazało się już w trakcie robót, które ciągnęły się przez prawie rok. W tym czasie m.in. wyburzono większość ścian, wymieniono wszystkie instalacje, podłogi, okna i drzwi. Kiedy ekipa remontowa skończyła, wkroczyła Magda. I śmiało można powiedzieć, że zrobiła całą resztę: nie tylko wyszukała meble, materiały wykończeniowe i dodatki, ale zaprojektowała również od A do Z kuchnię i łazienkę.

Plan mieszkania, 67 m kw. wizualizacja: Delfina Grzelak

A propos dodatków: większość z nich pochodzi z jej pracowni, w której powstają (także na zamówienie) m.in. ręcznie szyte poduszki, kocyki, zasłony, pościel. One również, tak jak meble, w każdej chwili mogą się zmienić. - Zajrzyjcie do nas za rok - zaprasza pani domu. - Mieszkanie pewnie będzie wyglądało już zupełnie inaczej!

PRZEJDŹ DO GALERII >>

Skomentuj:

Białe mieszkanie w Poznaniu