Z umiarem

Tekst i stylizacja: Paulina Grajek-Mamczarek

Po pracy w domowej ostoi

W urządzeniu mieszkania Ewie i Tomkowi pomogła zaprzyjaźniona architekt wnętrz Magda Wangrat. To ona zaprojektowała przebudowę, oświetlenie i kolorystykę, dobrała niektóre elementy wyposażenia. Dziś, z perspektywy czasu, właściciele stwierdzają, że decyzja o zatrudnieniu projektanta była bardzo dobrym pomysłem.

Gospodarzom zależało na solidnej podłodze, zainwestowali więc w wysokiej jakości parkiet z bielonego jesionu. Meble kosztowały ich znacznie mniej, kupowali je bowiem w sklepach fabrycznych, które oferują niższe ceny niż salony meblowe. Przy okazji wyszło na jaw, że Tomek ma prawdziwy talent do negocjowania bardzo wysokich rabatów - czasem udawało mu się obniżyć cenę nawet o 40 proc.

W wyposażeniu mieszkania były parapety z konglomeratu marmurowego. Ewa i Tomek postanowili je zachować z dwóch powodów - ich wymiana byłaby zbyt kosztowna, a poza tym okazało się, że będą pasowały do kolorystycznej koncepcji wnętrz. Po kilku próbach wybrano ostatecznie kolor waniliowy. W pokoju dziennym zastosowano dwa jego odcienie - naprzeciw okien, gdzie pada dużo światła, użyto zimnego, w pozostałej części - cieplejszego o kilka tonów. Subtelną różnicę widać tylko w słoneczne dni. W sypialni do waniliowej farby dodano odrobinę różu. Resztki farb wykorzystano w łazience.

To, jak człowiek odbiera wnętrze, jest wypadkową wielu czynników. Ewa i Tomek mogą wypocząć tylko w takim miejscu, w którym są sobą. A tak właśnie czują się w swoim mieszkaniu. W dodatku mają ogromną satysfakcję, że urządzili je, rozsądnie wydając pieniądze.

Polecane

Skomentuj:

Z umiarem