Babski świat

Tekst i stylizacja: Agnieszka Osak-Rejmer Zdjęcia: Rafał Lipski

Cechy charakterystyczne: pastelowe kolory, kwiaty, gustowne drobiazgi i niemal nieokiełznana wyobraźnia. A do tego dużo, dużo pasków.

Kiedy Marysia Dzierżawska dostała się na studia (na politologię), rodzice kupili jej mieszkanie na warszawskim Ursynowie. Ułatwiło to dziewczynie życie - ominęły ją problemy z akademikiem lub wynajmowaniem własnego kąta oraz długie dojazdy na zajęcia (rodzinny dom Marysi znajduje się poza stolicą).

Rozkład mieszkania na początku całkowicie zadowalał młodą lokatorkę, obyło się więc bez szukania porad architektów, skomplikowanego i mozolnego burzenia ścian oraz, co nieuchronne, związanych z tym poważnych wydatków. Zaoszczędzone dzięki temu pieniądze Marysia mogła przeznaczyć na swobodne urządzanie swoich czterech kątów. Z przyjemnością wspomina niedawny czas, gdy z wypiekami na twarzy wertowała polskie i zagraniczne pisma wnętrzarskie.

Choć bardzo podobały jej się mieszkania o zimnym, nieco industrialnym wystroju, podświadomie czuła, że na co dzień źle funkcjonowałaby w takim otoczeniu.

Postawiła więc na kobiecość - wesołe, optymistyczne kolory, kwiaty, bibeloty.

Ponieważ czteropokojowe mieszkanie było trochę za duże jak dla jednej osoby, a w dodatku Marysia jest osobą towarzyską, dlatego szybko zaproponowała Basi, swojej przyjaciółce z dzieciństwa, wspólne zamieszkanie. Ponieważ dziewczęta łączy przyjaźń na miarę Ani z Zielonego Wzgórza i Diany, pomysł okazał się znakomity. Wspólnymi siłami stworzyły przytulne i ciepłe miejsce, do którego bardzo chętnie wracały po zajęciach na uczelni. A że kobiety zmienne są, mieszkanie często ulegało sporym i nieoczekiwanym metamorfozom.

Kiedy Basia wyprowadziła się do własnego gniazdka, jej miejsce niebawem zajęła Dominika, osoba obdarzona równie nieposkromioną i oryginalną fantazją. Marysia opowiada, że to już za kadencji Dominiki wymyśliły i błyskawicznie - w czasie jednego weekendu - wymalowały na ścianach różnobarwne szerokie pasy. Udanym pomysłem okazało się także przemalowanie prostych, banalnych szaf, którym kolor i zabawne wzorki dodały niewątpliwego uroku.

Przez dłuższy czas kuchnia pozostawała oddzielnym pomieszczeniem. Dopiero niedawno dziewczęta zdecydowały się ją otworzyć. Zyskała na tym cała część dzienna, a zwłaszcza salon. Przedtem salon był dość ciemny, bo naturalne światło wpadało jedynie przez drzwi balkonowe. Dokuczało to mieszkankom solidnie, zwłaszcza zimą. Teraz światło dzienne dociera również przez dwa kuchenne okna.

Klimat tego wnętrza tworzą przede wszystkim kwiaty, dodatki oraz doskonale dobrane kolory - to dzięki nim przez cały rok jest tu wiosna. Nie bez znaczenia są też oryginalne, czasem nieco szalone pomysły (na przykład przemalowywanie stolika przy kanapie w zależności od nastroju mieszkanek). Większość mebli pochodzi z Ikei - młoda pani domu bardzo sobie ceni ich prostotę.

Marysia żartuje, że to prawdziwie damskie królestwo zmienić może jedynie królewicz na białym koniu, który pewnego dnia zapuka do jej drzwi. No, chyba że okaże się on daltonistą...

Skomentuj:

Babski świat