Sypialnia na poddaszu

Tekst: Elżbieta Błasikiewicz Stylizacja: Aneta Kosiba Zdjęcia: Łukasz Zandecki

Łóżko, lampka, komoda, szafa - mogłoby się wydawać, że w tej sypialni było wszystko, czego potrzeba. Z jednym wyjątkiem. Nie czuło się tu atmosfery sprzyjającej relaksowi. Pokój został urządzony praktycznie, ale nieprzytulnie.





Aneta Kosiba, architekt wnętrz:

Zaobserwowałam, że wiele osób, urządzając swoje mieszkanie, największą wagę przykłada do wystroju pokoju dziennego, kuchni i łazienki, a sypialnię traktuje nieco po macoszemu. Zgoda, jest to najbardziej prywatne pomieszczenie w całym domu, do którego goście raczej nie zaglądają. Nie znaczy to jednak, że może wyglądać nieciekawie. Do tego zdania udało mi się przekonać właścicieli prezentowanego wnętrza. W pomieszczeniu wprowadziłam kilka korzystnych zmian - przemalowałam ściany i ozdobiłam je naklejkami, kupiłam też parę dekoracyjnych dodatków. I tak sypialnia zyskała zdecydowany, kojarzący się z naturą klimat. Przestała również razić prowizorycznym wyglądem, do czego przyczyniły się między innymi drzwi do szafy.

Skomentuj:

Sypialnia na poddaszu