Jadalnia pełna smaków

Tekst: Elżbieta Błasikiewicz Stylizacja: Dorota Karpińska Zdjęcia: Rafał Lipski

Wykwintne potrawy z czasem powszednieją. Wysmakowany wystrój jadalni także potrafi się opatrzeć. Dlaczego więc od czasu do czasu nie wprowadzić zmian na stole i wokół niego? Wystarczy nowa zastawa, ozdoby i kolorystyka...

WNETRZA - JADALNIA , MEBLE - PRZED METAMORFOZA
PRZED ZMIANĄ. Meble spójne stylowo i eleganckie, a jednak wnętrze pozbawione jest wyrazu. Jakie są tego powody? Przede wszystkim brak dekoracji, jednostajna kolorystyka i wrażenie pustki.
Chcemy przekonać, że metamorfoza jadalni nie musi być ani trudna, ani nadmiernie kosztowna. Większość z nas ma przecież kilka obrusów i na ogół dwie zastawy, jedną używaną na co dzień, drugą przy bardziej uroczystych okazjach. Od nich można zacząć przemianę wnętrza. Reszta to już sprawa dekoracji stołu i jego otoczenia, a przede wszystkim - kolorystyki. Tak właśnie zrobiła nasza stylistka. Zmieniła naczynia, zasłony, żyrandol, parę drobiazgów. Meble natomiast pozostały te same. Pracy niedużo, a efekt - zdumiewający. Powstały trzy różne wnętrza w odmiennych stylach.

W gorącym klimacie

Nowoczesność z orientalną nutą - tak można najkrócej określić nowy wystrój jadalni uzyskany przede wszystkim za pomocą tkanin w żywych kolorach. Nowa kolorystyka przywołuje skojarzenia z wystrojem dalekowschodnich wnętrz. Na podłodze pojawił się dywan, w oknach firany, a na krzesłach pokrowce, które zmieniły formę tych mebli na bardziej współczesną. Taką samą rolę odegrał obrus; w dodatku jego ciemnoszary odcień kontrastuje z barwami pozostałych tkanin użytych do dekoracji pomieszczenia i jednocześnie osłabia ich agresywne działanie. Orientalne skojarzenia wzmacnia także papierowy abażur-lampion zwieszający się nad stołem oraz kwiatowe motywy dekorujące ścianę i zastawę.

Modna mieszanka

Styl graficzny to druga odsłona jadalni. Przejawia się on w kontrastowej, czarno-białej kolorystyce oraz fotograficznych i opartowskich motywach dekorujących wnętrze. Takie wzory nie tylko od razu rzucają się w oczy, ale także wyglądają bardzo nowocześnie, wręcz awangardowo. Tym razem wywodzące się z dawnej epoki meble nie zostały zasłonięte - położono na nich tylko miękkie poduszki. Zamiarem stylistki było bowiem połączenie odmiennych stylów, tak ostatnio modne. Udało się to znakomicie, do czego przyczyniła się spójna kolorystyka z przewagą bieli, która konsekwentnie pojawia się na wszystkich przedmiotach.

Na dawną nutę

Styl gustawiański, czyli szwedzka odmiana zachodnioeuropejskiego klasycyzmu z XVIII i XIX wieku, teraz niepodzielnie króluje we wnętrzu. Tym razem stylistka postanowiła bowiem zaaranżować je jednorodnie. Punktem wyjścia były oczywiście stojące w jadalni meble (stół, krzesła, komoda). To właśnie do nich z żelazną konsekwencją dobrała pozostałe elementy wystroju: tkaniny, lampy, naczynia i ozdoby. Te wszystkie przedmioty o wyrafinowanych formach i subtelnych zdobieniach są utrzymane w jasnej kolorystyce, co sprawia, że w pomieszczeniu panuje spokojna, nieco staroświecka atmosfera.

Skomentuj:

Jadalnia pełna smaków