Mister Klinkier

Fot. Bartosz Makowski

Na zdjęciu powyżej: do wzniesienia stargardzkiego domu użyto perłowobiałej cegły klinkierowej, pochodzącej od renomowanego producenta, co gwarantowało wysoką jakość wykonania i trwałość rozwiązań.

Oglądając dom zbudowany na obrzeżach Stargardu (dawniej: Stargardu Szczecińskiego), można zastanawiać się, czy przypadkiem nie mamy właśnie do czynienia z tą ostatnią opcją. Ten budynek ma tak umiejętnie dobrane materiały elewacyjne, z wyczuciem zestawione kolorystycznie i skomponowane z resztą działki, że inne pytania schodzą nieomal automatycznie na dalszy plan. Tu nawet szary żwir na ulicy dojazdowej zdaje się pasować do całości!

- Zawsze byliśmy z żoną zwolennikami jasnej elewacji z cegły klinkierowej - przyznaje właściciel, pan Lech. - Gdy więc kilka lat temu zakończyliśmy formalny proces zakupu działki, nie mieliśmy żadnych wątpliwości co do materiału elewacyjnego, jaki będziemy chcieli zastosować.

- Moje zawodowe doświadczenie wynikające z pracy z tym materiałem i z obserwacji wielu tego typu elewacji na pewno przełożyło się na nasz wybór - potwierdza pan Lech. - Jednak duży wpływ miały także częste wyjazdy do Niemiec. Chyba każdy, kto podróżował do naszych zachodnich sąsiadów, widział u nich eleganckie zabudowania wykończone cegłą klinkierową. Bardzo przypadły nam do gustu. Nota bene są już coraz częściej widoczne również i w naszych, polskich pejzażach.

Cegła klinkierowa oczywiście jest znana polskiej architekturze i to od dawna. Zapomnieliśmy o niej jednak w czasach PRL-u, choć wynikało to raczej z niedoborów w magazynach - dużym osiągnięciem było już samo postawienie domu, a kwestie estetyczne schodziły na dalszy plan. Od dobrych kilkunastu lat klinkier jest jednak sukcesywnie przywracany do budownictwa, zwłaszcza jednorodzinnego.

Kontrastem dla dużych powierzchni ceglanych są okazałe połacie dwuspadowego dachu w kolorystyce wpadającej w grafit (a zgodnie z opisem producenta - w antracyt). W pierwszej chwili wydaje się, że są pokryte drobnymi arkuszami blachy, ale to złudzenie - być może wywołane tym, że blacha znajduje się tuż obok, na dużych, nowocześnie zgeometryzowanych lukarnach po obu stronach domu. W rzeczywistości dach wyłożono robiącą świetne wrażenie dachówką ceramiczną. Dopełnieniem piętra są trzy balkony - różnie zaprojektowane, ale połączone podobnie pomyślanymi, metalowymi balustradami.

Wszystkie te materiały dobrze uzupełniają zastosowane w bryle domu elementy stolarki drewnianej, wykonane z tego samego, ciemnego drewna merbau. Utrzymane w ciepłej kolorystyce, stylowo komponują się z resztą elewacji. Wyraźnie dokładają też swoje trzy grosze do architektury domu - zwłaszcza oryginalne, dwa wąskie poziome okna w narożnikach i jedno, jeszcze węższe, w centralnej części, blisko głównego wejścia. Takie okna coraz częściej można spotkać w stawianych dziś u nas domach jednorodzinnych. Intrygują z zewnątrz, a od środka ciekawie kadrują widoki świata z kuchni czy salonu. Sprawdzają się zwłaszcza w architekturze domów-pudełek, z płaskimi dachami, w których podkreślają horyzontalne podziały bryły.

- Autorem adaptacji projektu domu był znany miejscowy architekt, pan Tomasz Brejdak - opowiadają właściciele. - Mieliśmy jednak również własne pomysły. Sugerowaliśmy panu Tomaszowi, że jest w stanie wkomponować w swoją koncepcję nasze rozwiązania, bez uszczerbku dla konstrukcji i estetyki. Według naszego pomysłu została więc np. wydłużona bryła domu. Toczyliśmy z nim też "boje" o kształt dużych okien ogrodowo-salonowych. Miał obawy, czy nie wpłyną negatywnie na konstrukcję całości.

Dwa wąskie poziome okna w narożnikach 'odmładzają' wizerunek domu i nadają mu współczesnego charakteru. Od wnętrza ciekawie kadrują widoki z kuchni oraz salonu, ograniczając jednocześnie możliwość wglądu do środkaFot. Bartosz Makowski

Zdjęcie powyżej: dwa wąskie poziome okna w narożnikach "odmładzają" wizerunek domu i nadają mu współczesnego charakteru. Od wnętrza ciekawie kadrują widoki z kuchni oraz salonu, ograniczając jednocześnie możliwość wglądu do środka.

Przy wyborze chodziło nie tylko o względy estetyczne, ale i praktyczne. Właściciel miał ten temat niemal dosłownie w małym palcu; na co dzień prowadzi bowiem firmę wykonującą fasady z cegły klinkierowej na budynkach mieszkalnych i handlowo-usługowychFot. Bartosz Makowski

Zdjęcie powyżej: przy wyborze chodziło nie tylko o względy estetyczne, ale i praktyczne. Właściciel miał ten temat niemal dosłownie w małym palcu; na co dzień prowadzi bowiem firmę wykonującą fasady z cegły klinkierowej na budynkach mieszkalnych i handlowo-usługowych.

ZOBACZ TEŻ WIDEO

Komentarze (5)
Zaloguj się
  • Johnny Bravo

    Oceniono 3 razy 3

    To w końcu dom wziesiono z cegły klinkierowej - jak twierdzą podpisy pod pierwszymi zdjęciami, czy jednak tylko elewacje? Bo to bardzo istotna różnica!

  • colonel_kurtz

    Oceniono 1 raz 1

    Od szczytu wygląda jak bokser Azjata po przegranym pojedynku, z którego wyszedł z podbitym okiem. No i przed drzwiami wejściowymi piękna kuweta dla kota w postaci kwadratu ze żwirem. Wygląda ogólnie jak nagłe zderzenie dwóch domów, gdzie wynik jest wypadkową tego, co wypluł program graficzny do robienia karykatur. Piękne i przemyślane chyba na ostrym kacu zakończenia balustrad przy spadzistym dachu. Dla mnie pieniądze można było wydać znacznie lepiej ale jaka fantazja, taki efekt, tu chyba co rano był nowy pomysł, bez uwzględnienia co wymyślono poprzedniego dnia. Architekt dobrze się bawił a najlepiej, jak ktoś mu za to jednak zapłacił. Makabryła!

  • msqu

    Oceniono 1 raz -1

    Straszne, oczy bolą od cegieł raz w poziomie, raz w pionie. A właścicieli będą boleć szyje od patrzenia w telewizor zawieszony za wysoko.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX