Rynek AGD: roboty do roboty

Tekst Andrzej Szybowicz

Po co tracić czas i siły na monotonne szatkowanie albo wyrabianie ciasta, skoro w sklepach czeka zastęp gotowych na wszystko robotów kuchennych? Najnowsze modele zachwycają precyzją działania, wielością zastosowań, dbałością o bezpieczeństwo użytkowników, a nierzadko także atrakcyjnym designem.

Po co tracić czas i siły na monotonne szatkowanie albo wyrabianie ciasta, skoro w sklepach czeka zastęp gotowych na wszystko robotów kuchennych? Najnowsze modele zachwycają precyzją działania, wielością zastosowań, dbałością o bezpieczeństwo użytkowników, a nierzadko także atrakcyjnym designem. <BR />* Kupując robot warto zwrócić uwagę na: <BR />* moc - im jest większa, tym szybciej robot wykonuje swoje zadania, może również dłużej pracować na wysokich obrotach. Na przykład do wyrabiania ciężkiego ciasta najlepsze będzie urządzenie o mocy minimum 700 W, w modelach z mniejszą misą (o pojemności do 2 litrów) oraz bez funkcji mielenia wystarczy moc pomiędzy 400 a 500 W. Roboty z wysoką mocą silnika mają regulację (często automatyczną) obrotów w zależności od wybranej funkcji; im więcej funkcji, tym więcej poziomów obrotów. Dodatkowy przycisk Pulse sprawia, że urządzenie pracuje tylko wtedy, gdy jest on naciskany; <BR />* * misę roboczą z podziałką ułatwiającą odmierzanie produktów. Jej pojemność należy dostosować do liczebności rodziny: dla 2-3 osób wystarczy dwu-, trzylitrowa; do przygotowania dużych porcji potrzebna będzie większa; <BR />* * wyposażenie - wybierzmy model z takimi akcesoriami, które rzeczywiście będą nam potrzebne. Pamiętajmy, że im więcej elementów, tym więcej miejsca potrzeba do przechowywania urządzenia; rozbudowane wyposażenie często wpływa też na cenę.<BR />Nowością są roboty, które nie tylko przygotowują produkty, ale również umożliwiają obróbkę termiczną. <BR />Kenwood KM 070, 5039 zł, misa poj. 6,7 l, funkcje: gotowanie tradycyjne i na parze, ubijanie, mieszanie, trzepanie, miksowanie, blender szklany 1,5 l; moc 1100 W. Uwagę zwraca bardzo bogate wyposażenie (niestety w większości trzeba je dokupić): wyciskarka do cytrusów, sokowirówka, przystawka do wyrobu lodów, maszynka do mięsa, młynki, przystawki do tarcia, obierania ziemniaków i wyrobu makaronów.
Po co tracić czas i siły na monotonne szatkowanie albo wyrabianie ciasta, skoro w sklepach czeka zastęp gotowych na wszystko robotów kuchennych? Najnowsze modele zachwycają precyzją działania, wielością zastosowań, dbałością o bezpieczeństwo użytkowników, a nierzadko także atrakcyjnym designem. <BR />* Kupując robot warto zwrócić uwagę na: <BR />* moc - im jest większa, tym szybciej robot wykonuje swoje zadania, może również dłużej pracować na wysokich obrotach. Na przykład do wyrabiania ciężkiego ciasta najlepsze będzie urządzenie o mocy minimum 700 W, w modelach z mniejszą misą (o pojemności do 2 litrów) oraz bez funkcji mielenia wystarczy moc pomiędzy 400 a 500 W. Roboty z wysoką mocą silnika mają regulację (często automatyczną) obrotów w zależności od wybranej funkcji; im więcej funkcji, tym więcej poziomów obrotów. Dodatkowy przycisk Pulse sprawia, że urządzenie pracuje tylko wtedy, gdy jest on naciskany; <BR />* * misę roboczą z podziałką ułatwiającą odmierzanie produktów. Jej pojemność należy dostosować do liczebności rodziny: dla 2-3 osób wystarczy dwu-, trzylitrowa; do przygotowania dużych porcji potrzebna będzie większa; <BR />* * wyposażenie - wybierzmy model z takimi akcesoriami, które rzeczywiście będą nam potrzebne. Pamiętajmy, że im więcej elementów, tym więcej miejsca potrzeba do przechowywania urządzenia; rozbudowane wyposażenie często wpływa też na cenę.<BR />Nowością są roboty, które nie tylko przygotowują produkty, ale również umożliwiają obróbkę termiczną. <BR />Kenwood KM 070, 5039 zł, misa poj. 6,7 l, funkcje: gotowanie tradycyjne i na parze, ubijanie, mieszanie, trzepanie, miksowanie, blender szklany 1,5 l; moc 1100 W. Uwagę zwraca bardzo bogate wyposażenie (niestety w większości trzeba je dokupić): wyciskarka do cytrusów, sokowirówka, przystawka do wyrobu lodów, maszynka do mięsa, młynki, przystawki do tarcia, obierania ziemniaków i wyrobu makaronów.
fot. producent

Skomentuj:

Rynek AGD: roboty do roboty