Koniec ekodopłat do budowy domów energooszczędnych

Marek Wielgo

W 2017 roku nie będzie już można sięgnąć pod dopłatę do budowy domu energooszczędnego lub pasywnego z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW). Zamknął on bowiem ten program po trzech latach z powodu... małego zainteresowania dopłatami. W przypadku domów energooszczędnych inwestorzy mogli liczyć na 30 tys. zł, a gdy zdecydowali się na dom pasywny - 50 tys. zł.

dom energooszczędny, energooszczędność, dom jednorodzinny
Dom energooszczędny ma niskie zapotrzebowanie na energię.
Fot. OknoPlus

W funduszu sądzono, że dopłata zachęci inwestora planującego budowę domu jednorodzinnego do poniesienia większych wydatków, aby spełniał on wymogi co najmniej domu energooszczędnego. Jednak do tej pory z dopłaty skorzystało tylko niespełna 190 inwestorów, a kolejnych 100 jeszcze nie zakończyło budowy. Pieniądze będą im więc wypłacane po sprawdzeniu, czy dom spełnia określony standard energetyczny. Eksperci od samego początku zwracali uwagę, że do korzystania z programu zniechęcają kłopotliwe i do tego dość kosztowne procedury. Koszty wykonania dokumentacji, świadectw, badań i weryfikacji mogą pochłonąć - lekko licząc – kilka tysięcy złotych. W dodatku inwestorzy skazani byli na kredyt w jednym z czterech wskazanych przez NFOŚiGW banków, których oferta nie była atrakcyjna cenowo.

Uwaga! Każdy nowo wznoszony budynek mieszkalny, który miałby trafić do obrotu rynkowego, musi mieć obowiązkowo świadectwo energetyczne. Jest to dokument, który określa m.in. „roczne zapotrzebowanie na nieodnawialną energię pierwotną do ogrzewania, wentylacji, chłodzenia oraz przygotowania ciepłej wody użytkowej”.

Przepisy budowlane wymagają, aby ten wskaźnik (EP) nie przekraczał 120 kWh na m kw. rocznie. Od 2017 roku maksymalne EP zostanie obniżone do 95 kWh, a od 2021 r. – do 70 kWh na metr. Architekt Miłosz Lipiński z firmy Lipińscy Domy uważa jednak, że najwłaściwiej jakość energetyczną budynku określa współczynnik EUco, który ukazuje zapotrzebowanie budynku na ciepło do ogrzewania i wentylacji. Nie uwzględnia on rodzaju dostarczanej energii czy sprawności urządzeń grzewczych. Dodajmy, że taki współczynnik przyjął w swoim programie NFOŚiGW. Lipiński wyjaśnia, że przepisy obowiązujące od 2021 r. wymuszą budowanie domów, w których EUco będzie mniej więcej na poziomie 40 kWh na m2 w ciągu roku.

Zapisz się na NEWSLETTER. Co tydzień najnowsze wiadomości o budowie, remoncie i wykańczaniu wnętrz w Twojej poczcie e-mail. Zobacz PRZYKŁAD

Skomentuj:

Koniec ekodopłat do budowy domów energooszczędnych