Czym palić w kominku: brykiet czy drewno? [opinie użytkowników]

red.

Dyskusje o tym, czy w kominku lepiej sprawdza się brykiet czy drewno, wywołują wielkie emocje. Tak naprawdę niełatwo porównać te dwa paliwa - ze względu na trudności w ocenie rzeczywistej ilości i duże zróżnicowanie jakościowe.

drewno opałowe, drewno do kominka,polana
Fot. Biotrade

W kominku można palić drewnem liściastych gatunków drzew. Powinno być suche, czyli po ścięciu sezonowane przynajmniej rok i przechowywane w odpowiednich warunkach (dobrze osłonięta przed deszczem drewutnia jest idealna). Im bardziej kaloryczne, tym bardziej jest wydajne - dobrze wypada tutaj dąb i grab, gorzej brzoza.

Drewno kupuje się na metry przestrzenne. Przed zakupem trzeba dobrze sprawdzić, czy kupujemy metr przestrzenny drewna ułożonego czy nieułożonego. To pierwsze będzie droższe, ale będzie zawierać mniej „powietrza”.

Jakie wady ma drewno jako paliwo do kominka? Wymaga specjalnego miejsca do przechowywania i zajmuje sporo miejsca. Jeśli kupimy drewno w większych kawałkach, co oznacza niższą cenę, trzeba będzie jeszcze porąbać polana, a to dodatkowy i wcale nielekki obowiązek. Jeśli drewno jest wilgotne, niełatwo je rozpalić, będzie też paliło mniej wydajnie. Większe kawałki drewna nie tak prosto też zapakować do kominka.

Największym problem przy ustalaniu kosztów palenia drewnem jest trudność w ocenie stosunku ceny drewna do jego jakości. Drewno będzie różniło się nie tylko gatunkiem, ale też wielkością polan, wilgotnością, stopniem ułożenia. Nawet kupując drewno rok po roku od tego samego dostawcy, nie można oczekiwać tego samego.

Wolimy palić drewnem. Doświadczenia użytkownika

Marta H., Stara Iwiczna: Mamy dom o powierzchni 110 m2 i kominek z płaszczem wodnym. Na początku paliliśmy głównie drewnem i trochę brykietami, ale ostatecznie zdecydowaliśmy się tylko na drewno. Moim zdaniem rozpala się łatwo, pod warunkiem, że jest wysuszone. Przede wszystkim drewno daje silny mocny płomień, który szybko nagrzewa zbiornik z wodą i cały dom.

W trakcie zim z dużymi mrozami płaciliśmy za ogrzewanie przez cały sezon około 2200-24000 zł - za drewno razem z transportem podpałką, którą dorzucał do zamówienia nasz dostawca. Dwa ostatnie lata, kiedy zimy były raczej ciepłe, zużyliśmy połowę opału, co oznacza, że zapłaciliśmy 1100-1200 zł za ogrzewanie, a rozpalamy w kominku również w chłodne dni wiosną i jesienią.

Bardzo dużo zależy od dostawcy - w pierwszym roku naszego mieszkania w tym domu, kiedy zamówiliśmy 10 mp drewna, ledwie wystarczyło nam to do wiosny. W drugim roku zamówiliśmy tyle samo u innej firmy i - sądząc po miejscu, które zajęło drewno - dostaliśmy o 30 proc. więcej. I rzeczywiście, został nam opał aż do kolejnego sezonu.

Brykiet do palenia w kominku

Do palenia w kominku nadaje się też brykiet, czyli sprasowane odpady drewniane: trociny, wióry, zrębki. Mogą być bardzo różnego pochodzenia - powstają przy stolarniach przemysłowych, fabrykach mebli, okien i drzwi, tartakach, choć te ostatnie uważa się za gorszej jakości. Odpadki są prasowane pod ciśnieniem, bez dodatku substancji wiążących.

W kominkach najczęściej stosuje się brykiety w kształcie kostki, ewentualnie duże brykiety w kształcie walca - to poręczna forma, która nie wymaga już żadnej dodatkowej obróbki. Brykiet kupuje się zazwyczaj na tony. Często spotyka się także brykiet w kostkach w zbiorczych opakowaniach, co ułatwia ich transport i przechowywanie. Jeśli jest zabezpieczony foliowym opakowaniem, można zaryzykować jego przechowywanie w wilgotnym miejscu, ale generalnie lepiej tego unikać, bo wilgotny rozpada się i bardzo źle się pali.

Przyjmuje się, że 1 tona brykietu odpowiada 4-5 mp drewna - wiele jednak zależy od jakości drewna, a także od jakości brykietu. Idealnie byłoby, gdybyśmy otrzymywali wiarygodną informację co do tego, z jakiego drewna został wykonany brykiet - od tego zależy jego kaloryczność, a więc i wydajność.

Do palenia w kominku nadają się tylko brykiety wykonane z czystego drewna. Od producenta powinniśmy otrzymać pełną informację na temat tego, z czego wykonany jest brykiet - czy z samego drewna czy raczej z resztek po produkcji innych produktów, takich jak np. płyty MDF. Od tego zależy, czy brykiet zawiera dodatkowe substancje - np. kleje i lakiery. Taki dodatek z jednej strony może ułatwiać rozpalanie, ze względu na obecność łatwopalnych substancji. Z drugiej powoduje emisję rozmaitych zanieczyszczeń, których w ogóle nie powinien produkować kominek w domu jednorodzinnym. Te zanieczyszczenia mają też tę wadę, że powodują silne zabrudzenie przewodu kominowego.

Wolimy palić brykietem. Doświadczenia użytkownika

Piotr M., Mostówka: Mamy nieduży, około 100-metrowy, nowowybudowany dom w konstrukcji szkieletowej z kominkiem z płaszczem wodnym jako głównym źródłem ogrzewania. Od początku paliliśmy niemal wyłącznie brykietami, które przechowujemy częściowo w garażu, częściowo na zadaszonym tarasie. Wilgoć im nie szkodzi, bo są pakowane w opakowania z solidnej, grubej folii.

Brykiet jest wydajny, czysty, spalając się nie zostawia popiołu. Długo się żarzy, więc i długo daje ciepło. Wykorzystanie go jako opału kosztuje nieco więcej niż drewno - mamy porównanie z sąsiadami, którzy mają bardzo podobny dom - ale uważamy, że mimo wszystko się opłaca, ze względu na wygodę używania i przechowania oraz powtarzalną, przewidywalną jakość.

Skomentuj:

Czym palić w kominku: brykiet czy drewno? [opinie użytkowników]