Prace w ogrodzie, które trzeba wykonać przed zimą

Jolanta Zdanowska, ogrodniczka, ekspert ładnego domu

Z żalem żegnamy jesień. Ale w słoneczne dni można jeszcze cieszyć się ogrodem. Jak wiadomo, ogród trzeba przygotować do zimy, uporządkować go, zabezpieczyć wrażliwe rośliny przed chłodem i śniegiem, zebrać ostatnie plony.

22669437 https bi
Fot. Shutterstock/Simon Greig

Niektórzy kojarzą jesienne prace w ogrodzie przede wszystkim z grabieniem opadłych liści. Słusznie. Nie jest to wprawdzie jedyny obowiązek ogrodnika, ale jeden z najważniejszych. Są zwolennicy starannego usuwania wszystkich liści z ogrodu. Ale okrywa może być wskazana, np. na rabatach z krzewami i kwiatami wieloletnimi. Pozostawiona tam warstwa liści będzie stanowiła dodatkową ochronę dla roślin przed mrozem, palącym wczesnowiosennym słońcem, a z czasem zacznie ona ulegać rozkładowi, wzbogacając glebę o składniki organiczne.

Na grządkach ozdobnych

Jesień to czas sadzenia kwiatów cebulkowych kwitnących wiosną. Cebulki tulipanów, krokusów, szafirków, hiacyntów, narcyzów można sadzić praktycznie do momentu, gdy ziemia nie jest jeszcze zmrożona. W miejscu sadzenia glebę należy lekko wzruszyć. Można dodać do niej trochę kompostu, by cebulki wydały na wiosnę dorodniejsze kwiaty. Można je też sadzić w donicach. Robi się to tak samo, jak w gruncie, trzeba tylko pamiętać, by donice koniecznie miały otwory w dnie. Najlepiej zakopać je w ogrodzie albo ustawić w takim miejscu, gdzie temperatura nie spadnie poniżej 4-5°C. Inaczej, podczas długich i ostrych mrozów cebulki mogą przemarznąć.
Jesienią można sadzić rośliny sprzedawane z tzw. gołym korzeniem, np. róże czy rośliny żywopłotowe. Są zwykle tańsze niż sprzedawane w pojemnikach. Jeśli więc planujemy w ogrodzie rabatę różaną lub zakładanie żywopłotu, to dobry moment.
W październiku przychodzą pierwsze przymrozki. Wtedy trzeba wykopać z gruntu wrażliwe na mróz letnie kwiaty cebulkowe, takie jak dalie, mieczyki, kanny, begonie. Sygnałem do wykopywania są oklapnięte i zważone przez pierwszy mróz liście tych roślin. Ciepłolubnych cebulek, bulw i kłączy nie warto wykopywać zbyt wcześnie. Powinny pozostać w glebie jak najdłużej (tzn. aż do pierwszych przymrozków), by mogły zgromadzić jak najwięcej substancji odżywczych.
Cebulki po wykopaniu oczyszczamy z ziemi, suszymy i układamy w przewiewnych skrzynkach w chłodnym, ciemnym i suchym miejscu. Zimą trzeba sprawdzać, czy cebulki nie gniją i czy nie zostały zaatakowane przez choroby grzybowe albo szkodniki. Porażone egzemplarze natychmiast wyrzucamy.
Na grządkach ozdobnych przycinamy suche badyle, nie przesadzając z nadmiernym czyszczeniem rabat – obumarłe resztki chronią rośliny przed zimowymi chłodami.
W październiku jest jeszcze za wcześnie na owijanie roślin agrowłókniną, workami czy chochołami. Trzeba to zrobić przed spodziewanym dłuższym okresem srogiego mrozu, co w naszym klimacie ma miejsce dopiero w listopadzie lub nawet w grudniu.

Jak przygotować trawnik do zimy?

Nie wystarczy tylko grabić suche liście, choć i ten zabieg jest ważny dla dobrej kondycji murawy (liście najlepiej pakować do worków i oddawać jako odpady zielone).
1. Kiedy noce są chłodne, trawnik nie rośnie już tak intensywnie jak latem, więc kosimy go rzadziej (raz na 10 czy 14 dni). Ale kosić trzeba, jeśli trawa rośnie. Zdania na temat wysokości, na jakiej trawa powinna być skoszona ostatni raz przed zimą, są różne. Jedni mówią, że powinna być dłuższa (8-9 cm), inni – że bardzo krótka, ścięta tuż przy ziemi. Najlepiej będzie przyciąć trawę na wysokość 4-5 cm. Nie będzie się wtedy pokładała pod ciężarem śniegu i będzie na tyle długa, by ochronić korzenie traw przed chłodem na wypadek mrozu bezśnieżnego.
2. Na rozsiewanie nawozu na trawniku w październiku jest już za późno, nawet jeśli miałby to być nawóz jesienny. Nawozimy tylko do trzeciej dekady września. Jeśli nie zrobiliśmy tego do tej pory, to lepiej pozostawić trawnik na zimę trochę „przegłodzony” niż przenawożony.
3. W październiku można przeprowadzić zabieg wapnowania trawnika, który pomaga zwalczyć mech i zapobiega chorobom grzybowym. Ale przedtem należałoby zbadać odczyn gleby. Najlepsze warunki dla traw są wtedy, gdy odczyn podłoża wynosi między 6 a 7 pH. Jeśli spada poniżej 5,5 pH (gleba jest zbyt kwaśna), wapnowanie jest wskazane.
Uwaga! Niepotrzebne i niewłaściwie wykonane wapnowanie może trawie bardzo zaszkodzić.

Skomentuj:

Prace w ogrodzie, które trzeba wykonać przed zimą