Pojedynek architektów: z ogrodem zimowym [część 2]

Janusz Kaczorek

Im zimniej i bardziej mokro na zewnątrz, tym częściej zaczynamy myśleć o tym, jak dobrze by było mieć w domu coś w rodzaju zapasowego ogródka pod dachem. W ofercie firm projektujących domy gotowe nie ma zbyt wielu budynków z ogrodem zimowym, który jest uważany, nie bez odrobiny słuszności, za rozwiązanie kłopotliwe. Mimo to wśród proponowanych rozwiązań na pewno da się znaleźć coś ciekawego! Nasi eksperci wyszukali na Prośbę Agnieszki, Piotrka i Karolinki Sildatke dwie propozycje.

Projekt Lara 6
Projekt Lara 6
Wiz.: MTM STYL

Janusz kaczorek - Ekspert "Ładnego Domu", Architekt, właściciel pracowni projektowej, laureat wielu konkursów - zaproponował projekt "Lara 6".

Metryka projektu

powierzchnia użytkowa: 96,7 m2

pow. zabudowy: 134,9 m2;

wys. w kalenicy: 6,7 m

kąt nach. dachu: 230;

pow. dachu: 227 m2

minimalne wymiary działki: 20,1 m x 24,3 m

autor: arch. Tomasz Sobieszuk; pracownia MTM STYL;

Największe zalety projektu, czyli dlaczego polecam właśnie ten dom

  • spokojne, dopracowane elewacje nawiązujące stylem do amerykańskich domów z lat 60.;
  • zwarta bryła - dzięki temu budynek zmieści się nawet na niewielkiej działce;
  • dobrze ułożone wnętrze domu;
  • część mieszkalna rozmieszczona wygodnie - na jednym poziomie budynku.

Propozycja Janusza Kaczorka

Zadanie znalezienia i omówienia projektu domu z ogrodem zimowym niemal przerosło moje możliwości. Po prostu długo nie mogłem takiego znaleźć. Na dodatek nie jestem zwolennikiem tego typu rozwiązań. Między innymi ze względu na koszty. Droga jest nie tylko budowa domu z oranżerią, ale przede wszystkim jego eksploatacja. Ogród zimowy składa się głównie z szyb i jest ogrzewany zimą (żeby nie pomarzły rośliny). A więc generuje duże straty ciepła. Sporo pieniędzy idzie więc na ogrzewanie. Latem zaś grozi domowi przegrzanie, więc trzeba włączyć chłodzenie lub systemy zacieniania. A to oznacza następne wydatki. I to w czasach, kiedy staramy się budować oszczędnie... Więc jeżeli to jest możliwe, staram się odwodzić swoich klientów od takich pomysłów. W zamian proponuję tradycyjną werandę, która wygląda podobnie, ale nie generuje tak dużych kosztów (bo nie trzeba jej ogrzewać). Jeżeli jednak ktoś się uprze i powie, że "bez ogrodu zimowego ani rusz!" to być może prezentowany dom spełni jego oczekiwania.

Działka - czyli w jakim otoczeniu najlepiej postawić dom wzniesiony według tego projektu

Dom jest nietypowy. Po pierwsze - parterowy, po drugie - podpiwniczony. Takie zestawienie trafia się niezwykle rzadko. A do tego z ogrodem zimowym! To wszystko na niewielkiej powierzchni: 96,7 m2 powierzchni użytkowej i 134,9 m2 powierzchni zabudowy. Minimalny metraż działki wyniesie w sumie około 490 m2. Czyli niewiele. Ale należy pamiętać, że dom nie ma garażu. "Doklejenie" go możliwe jest tylko z jednej strony. Patrząc od ulicy - lewej. Powiększy to wymaganą powierzchnię działki o około 100 m2. Garaż dwustanowiskowy będzie z kolei potrzebował około 700 m2 terenu o szerokości około 27 m.

Optymalny kształt parceli dla tego domu (z garażem na jeden samochód) będzie zbliżony do kwadratu o boku 26-27 m.

Układ pomieszczeń jest dość nietypowy. Wejście do domu znajduje się na bocznej elewacji. Natomiast od strony ulicy umieszczono dwie sypialnie. Ruchliwa ulica będzie generować hałas, który na pewno przeniknie do sypialni. Można temu zaradzić, obracając dom o 900 - wejściem do ulicy. Wtedy co prawda część okien pokoju dziennego znajdzie się od hałaśliwej strony, ale za to okna sypialni wylądują z boku działki. Coś za coś.

Wygląd budynku, czyli jak może wyglądać dom wzniesiony według projektu "lara 6"

Elewacje są mocną stroną tego projektu. Przypominają nieco stylistyką amerykańskie parterowe domy z lat sześćdziesiątych. Ale bez sztucznych plastikowych dodatków (na przykład sidingu). Ściany wykończono jasną cegłą, przerwaną miejscami płaszczyznami tynku. Ta sama cegła pojawia się również w elementach ogrodowych wokół domu (murkach, posadzce itp.) Na tym tle dobrze wyglądają elementy drewniane, takie jak słupki i prostopadłe do elewacji belki. Mają one głównie charakter dekoracyjny i służą po części jako podpory pod pnącza. Myślę, że można by też wykorzystać wspomniane drewniane konstrukcje jako podpory pod różnego rodzaju materiały zacieniające lub rolety. Tego rodzaju pomysły nasuwa oczywiście fala upałów, których doświadczaliśmy w tym roku.

Inną charakterystyczną cechą domu jest szeroki, dwuspadowy dach z głębokimi okapami. Jest wysunięty daleko poza ściany - na oko ponad metr - i tworzy osłonę przed deszczem i słońcem. Właściwie, jeśli chodzi o formę dachu, to autorzy idą na przekór panującej modzie, która zlikwidowała okapy w ogóle. Wiele współczesnych domów ma dachowe połacie ucięte równo z elewacją. Takie domy wyglądają może efektownie, ale są mało praktyczne (o czym mieszkańcy dowiadują się niestety zwykle dopiero w praktyce).

Całość dopełniają drewniane okna, które dobrze kontrastują z jasnymi ścianami. Największe płaszczyzny szkła pojawiają się wokół pokoju dziennego i wspomnianego na początku ogrodu zimowego. Duże okna oświetlają pokój dzienny i jednocześnie umożliwiają wyjście na dwa obszerne tarasy z nim sąsiadujące.

Spokojne, stonowane elewacje i prosta bryła prezentowanego domu stanowią dobrą gwarancję, że wpisze się on bezinwazyjnie w każde otoczenie.

Jasne ściany i ciemne akcenty drewna oraz zieleń na elewacjach - to bardzo klasyczne rozwiązanie. Znajdzie ono uznanie u osób, które cenią sobie niewymuszoną elegancję. Dlatego warto zainteresować się tym na pozór mało efektownym projektem.

Wnętrza i ich funkcje

Dom jest przeznaczony dla czterech osób. Pomieszczenia mieszkalne mieszczą się na jednym poziomie. Od strony ogrodu znajduje się część dzienna z przestronnym pokojem dziennym, otwartą kuchnią i aneksem jadalnym. Z pokoju dziennego dostępny jest niewielki ogród zimowy, o którym za chwilę. W pozostałej części domu mieszczą się trzy sypialnie i jedna łazienka. Wspomniane pomieszczenia zajmują 96 m2 powierzchni użytkowej. I tu czuję niedosyt, bowiem wydaje mi się, że jedna niewielka łazienka na cztery osoby to stanowczo za mało. Aż się prosi, żeby dorzucić jeszcze kilka metrów kwadratowych w zamian za niewielki w.c. i pralnię w poziomie parteru.

Co prawda dom ma jeszcze piwnicę z trzema pomieszczeniami, więc można przyjąć założenie, że jedno z nich pomieści kocioł c.o., a w pozostałych urządzi się pralnię i w.c. Ale pralnia w piwnicy to nie jest wygodne rozwiązanie. Szybko stanie się uciążliwą koniecznością, ze względu na barierę schodów.

Na koniec chciałbym wrócić do tytułowego ogrodu zimowego, który nieśmiało przytulił się do jednego z narożników budynku. Nieśmiało, bo 5 m2 powierzchni to niedużo - ledwie zmieści się tam jeden leżak lub dwa krzesła i kilka roślin. Myślę, że to trochę stracona szansa, pomysł zawieszony w połowie drogi. Może lepszym rozwiązaniem byłoby okno kwiatowe, czyli taki ściśnięty ogród zimowy (wąski i długi) bez opcji siedzenia w środku. Można by zmniejszyć jego powierzchnię o połowę i zadowolić się jedynie widokiem roślin rosnących przez cały rok. Lub pójść na całość i zrobić okazały ogród - przynajmniej dwukrotnie większy niż obecnie, w którym zmieściłoby się kilka miejsc do posiedzenia. Ale byłby to dosyć ekstrawagancki i kosztowny pomysł w tak skromnym i oszczędnym domu...

Zapisz się na NEWSLETTER. Co tydzień najnowsze wiadomości o budowie, remoncie i wykańczaniu wnętrz w Twojej poczcie e-mail: Zobacz PRZYKŁAD

Skomentuj:

Pojedynek architektów: z ogrodem zimowym [część 2]