Wiktoria Szawiel: Polska projektantka w Lizbonie

Eksperymenty z materiałami stały się jej znakiem rozpoznawczym, łączy to, co naturalne (wiklinę) z tym, co sztuczne (poliuretanem), dodaje żywice, poleruje. Dzięki temu powstają przedmioty autorskie, jedyne w swoim rodzaju. Poznajcie Wiktorię Szawiel.

Imię: Wiktoria
Nazwisko: Szawiel
Urodziła się w: Mińsku
Studiowała w: Warszawie, Stuttgartcie, Eindhoven
Mieszka w: Lizbonie

W pierwszą ważną dla mnie podróż wyjechałam na trzecim roku studiów. To był roczny wyjazd na wymianę do Stuttgartu, zaraz potem wyjechałam na staż projektowy do Porto. Po powrocie obroniłam dyplom licencjacki, a w tzw. międzyczasie dostałam się na studia magisterskie do Design Academy Eindhoven. Natomiast pierwszym wyjazdem służbowym była podróż do Frankfurtu, gdzie na targach Light & Building, w ramach programu Young Talents pokazywałam swoją lampę "Not Ingo's Heart" (żartobliwe nawiązanie do twórczości Ingo Maurera).

Jeśli gdzieś mieszkam wystarczająco długo, żeby to miejsce poznać, oswoić, przyzwyczaić się do tras, które codziennie pokonuję, zaczynam postrzegać je jako moje i w pewien sposób je "udomawiam". Oczywiście w Warszawie mam najbliższą rodzinę i przyjaciół - bazę, do której zawsze wracam. Gdy urodziła się moja córka drugim domem stała się dla mnie Portugalia. W związku z tym buduję tutaj warsztat według własnego pomysłu, który pozwoli mi na swobodę w realizacji kolejnych projektów.
Poznaję różne kultury, ale nie absorbuję ich całościowo. Kiedy studiowałam w Holandii, przejęłam holenderski sposób myślenia projektowego. Natomiast styl bycia Holendrów i ich zwyczaje nie są do końca dla mnie zrozumiałe. Mieszkając w Portugalii przyswoiłam część tutejszych obyczajów. Na przykład po przyjeździe z Lizbony do Warszawy witam się ze wszystkimi o wiele serdeczniej, niż jest to u nas przyjęte.

 

Więcej o: