Stylowe mieszkanie w szarych odcieniach

red.

To mieszkanie jest nowoczesne, ale i przytulne zarazem. Łatwo w nim poczuć się jak w domu. Kasi i Tomkowi zależało, żeby wystrój wnętrza miał w sobie duszę. Udało się to osiągnąć znakomicie.

Europalety na salonach - stolik kawowy to dzieło Tomka, który po godzinach lubi poszaleć z młotkiem i wiertarką. Szafkę pod telewizor właściciele kupili w meblarnia.com.pl, kanapę w sklepie Inne Meble (stąd jest też zastawa).
Europalety na salonach - stolik kawowy to dzieło Tomka, który po godzinach lubi poszaleć z młotkiem i wiertarką. Szafkę pod telewizor właściciele kupili w meblarnia.com.pl, kanapę w sklepie Inne Meble (stąd jest też zastawa).
Fot. Michał Skorupski

Kasia urodziła się we Francji, pod Marsylią. Przez pierwszych kilka lat życia kolory i zapachy Prowansji były dla niej codziennością.

Po powrocie do Polski moja mama nie mogła sobie wyobrazić domu bez pastelowych tkanin, przecieranych mebli, bielonych podłóg ilawendy wogrodzie

– opowiada. Kiedy jednak Kasia z mężem zaczęli urządzać własne mieszkanie, wybrali inny styl.

Oczywiście chodziły nam po głowie francuskie klimaty, ale zdecydowaliśmy się zostawić je na później, gdy będziemy starsi izbudujemy dom, bo południowy styl wymaga przestrzeni.

Na teraz wymarzyli sobie wnętrze bardziej nowoczesne. Do takiego rozwiązania przekonywała ich też projektantka Maria Olejnik. Zaproponowała swoje ulubione szarości i biele oraz ceglaną ścianę, która przełamuje stonowane barwy, i dorzuciła wyraziste płytki ułożone w czarno-białą szachownicę. Mało tego, namówiła ich na akcent z przymrużeniem oka, mianowicie czarną plamę na ścianie w jadalni.

To oczywiście nie jest wybryk malarzy, lecz dziura-metafora. Można do niej wskoczyć, gdy chcemy uciec od zmartwień

– śmieje się projektantka. Albo gdy zapragniemy w życiu odrobiny magii; bibliofilowi od razu przywiedzie na myśl króliczą norę, do której wskoczyła Alicja.

Efekt się spodobał, ale jeszcze czegoś brakowało. Właściciele szukali kompromisu między odważną nowoczesnością a przytulnością rodem z Prowansji. W Kasi co i rusz odzywała się tęsknota za przedmiotami z duszą, które opowiadają jakąś historię. Za namową Marii ruszyła więc w towarzystwie Tomka na zakupy do Czacza pod Poznaniem, znanego jako zagłębie antyków. Spędzili tam mnóstwo godzin, zrobili setki zdjęć, przegadali sprawę z projektantką i po tygodniu w mieszkaniu stanęły wiekowy stół, bufet, łóżko i szafa. Dwa ostatnie meble, pokryte łuszczącą się pożółkłą farbą, własnoręcznie przemalowali na biało. I tak mieszkanie zaczęło nabierać eklektycznego charakteru. "A skoro tak, to wbrew początkowym oporom znalazło się miejsce i na francuskie akcenty" – Kasia puszcza oko. Na ścianie zawisły paryskie plakaty, w kuchni zawsze znajdzie się odpowiednie wino i sery, a w donicach pachną świeże zioła.

PRZEJDŹ DO GALERII >>

Skomentuj:

Stylowe mieszkanie w szarych odcieniach