Mistrzowie designu: Pierre Paulin

To Pierre Paulin zrewolucjonizował meble do siedzenia. Nadał im opływowy kształt, nóżki uznał za dodatek możliwy, ale niekonieczny, jako pierwszy połączył metalową konstrukcję z wypełnieniem z pianki i przyoblekł całość w powłokę z tkaniny.

Meble autorstwa Paulina przypominają rzeźby. I nic dziwnego, bo ich twórca studiował rzeźbiarstwo w kamieniu oraz ceramikę i zostałby rzeźbiarzem, gdyby uraz prawej ręki nie położył kresu tej drodze kariery. Pierre zwrócił się wtedy w kierunku wzornictwa. Zadebiutował kolekcją zrealizowaną samodzielnie, wystawioną na targach w Paryżu w 1953 r. Został tam zauważony. Nawiązał współpracę z firmą Thonet (tworzył dla niej biurka i krzesła) a od 1958 r. z Artifort.

Organiczne wzornictwo

Styl Paulina kojarzy się z barwnymi latami 60. i 70., wtedy zresztą powstały jego najbardziej odlotowe projekty. Przeszły do historii wzornictwa i wciąż są produkowane m.in. przez słynną francuską firmę Ligne Roset, która głównie przyczyniła się do tego, że meble Pierre’a Paulin stały się znane w Polsce i zafascynowały wielu miłośników designu. Poprzez swoje niezwykłe, organiczne kształty i żywe kolory przypominają okazy flory obcej planety. Ich nazwy nawiązują do świata natury. Spod ręki Paulina wyszły kultowe Dynie, Tulipany, Cząstki Pomarańczy czy Języki. Ich miękkie formy zdają się promieniować komfortem, zapraszać użytkowników, by się w nich rozsiedli, a nawet odpłynęli w uwodzicielską krainę pop-beztroski.

Ulubionym materiałem projektanta była pianka, dzięki niej mógł modelować co chciał, niemal bez ograniczeń.

Znów w produkcji

Szczyt popularności Paulin przeżywał około 1971 roku, gdy otrzymał prestiżowe zlecenie zaprojektowania mebli do prywatnych apartamentów francuskiej pary prezydenckiej Claude i Georgesa Pompidou w Pałacu Elizejskim. Potem gwiazda designera zaczęła powoli gasnąć. Firma, którą założył w latach 70. wraz z drugą żoną, Mają Wodzisławską, została sprzedana. Pozbawiony wpływu na nią projektant wycofał się w raz z rodziną do odludnej posiadłości na południu Francji, którą nazwał La Calmette. Tam mieszkał w odosobnieniu, cały czas przelewając na papier swoje pomysły, aż do śmierci w 2009 r. Miał wtedy 81 lat.

Rok przed śmiercią projektanta, z inicjatywy żony i syna założona została firma rodzinna Paulin, Paulin, Paulin. Jej celem było spełnienie ostatniego marzenia artysty: wyprodukowanie limitowanych kolekcji niezrealizowanych jeszcze projektów, tych które do tej pory istniały tylko na papierze. Dzięki działalności firmy ponownie jednak odżyło zainteresowanie całą twórczością Paulina, meble jego autorstwa znów stały się obłędnie modne i weszły ponownie do produkcji. Zasługują na to, bo są prawdziwie fantastyczne.

PRZEJDŹ DO GALERII >>

Więcej o: