Pomysłowe 32-metry urządzone niskim kosztem

Tekst: Monika Utnik-Strugała, zdjęcia: Łukasz Kitliński, projekt wnętrza i stylizacja: Gaba Kliś

Nietrudno urządzić ciekawe wnętrze, kiedy ma się nieograniczony budżet. Sztuką jest stworzyć coś z niczego. Tak jak w mieszkaniu Bartosza.

1 z 22Z ZASKOCZENIA: ten widok pokoju dziennego nie zapowiada jeszcze feerii kolorów. Chyba że zajrzymy za ściankę, na której wisi domofon (po drugiej stronie stoi czerwona szafka). Albo uchylimy drzwi do sypialni pomalowanej na kobaltowy kolor.
Fot. Łukasz Kitliński
2 z 22Lampy zawieszono nietypowo - jedną wyżej, drugą niżej, co wygląda bardzo ciekawie. Uwagę zwraca czerwony kabel; dzięki mocniejszemu akcentowi prosta biała lampa nabrała charakteru. Stoliki kawowe o różnej wielkości można wsunąć jeden pod drugi. To bardzo dobre rozwiązanie do niewielkich mieszkań. Rozkładana kanapa przydaje się, gdy trzeba przenocować gości. Złożona nie zajmuje zbyt wiele miejsca, a dzięki temu, że nie ma bocznych oparć, wygląda lżej i nie przytłacza wnętrza.
Fot. Łukasz Kitliński
3 z 22Telewizor zamontowany na ścianie przypomina obraz. Czarny ekran wraz z prostokątnymi szafkami tworzy kolorową geometryczną kompozycję, przywodzącą na myśl projekty grupy De Stijl oraz malarstwo Pieta Mondriana. Wiekowy fotel ma nowe obicie zrobione z... zasłony. Aksamitną tkaninę projektantka znalazła w sklepie z tanią odzieżą. Odświeżyła ją i wykorzystała do odnowienia mebla.
Fot. Łukasz Kitliński
4 z 22Tapetę w romby (firmy Flügger) przykryto nad blatem taflą przezroczystego szkła hartowanego, żeby nie zniszczyły jej kuchenne opary i pryskająca woda. Kuchenna zabudowa jest z Castoramy. Kiedy Bartosz ją kupował, w sklepie zostały tylko dwie górne szafki i z tego powodu całość została przeceniona. Gaba zawiesiła szafki centralnie na ścianie - sprawiają wrażenie, jakby od początku miało ich być właśnie tyle.
Fot. Łukasz Kitliński
5 z 22Plakaty Bartosz zbiera od lat. Zamiast je wieszać, zwykle opiera o ścianę. Tu jeden z pierwszych nabytków, kupiony w BoConcept. Panele podłogowe (z Castoramy) ułożono na skos, dzięki czemu pokój wydaje się szerszy. Co więcej, układ desek odpowiada kompozycji łazienkowych płytek nad umywalką. Stół w kąciku jadalnym to dzieło projektantki. W piwnicy znalazła samotną chromowaną nogę, do której dorobiła blat wycięty ze sklejki. Tapeta na ścianie przy drzwiach wejściowych do mieszkania to jaśniejsza wersja okładziny w kuchni (również firmy Flügger) - z pokoju dziennego widać obydwie.
Fot. Łukasz Kitliński
6 z 22Wybór lamp nie jest przypadkowy. Pomarańczowa pasuje do szafki w przedpokoju, niebieska do ściany w łazience, a czarna - do drzwi. Wszystkie kupiono w sklepie jasnociemno.pl. Ściana w kąciku jadalnym również została pokryta tapetą w romby - taką samą jak ta nad szafkami kuchennymi, co optycznie scala tę część mieszkania. Ciemne drzwi to przemyślany wybór Gaby - inaczej strefa wejściowa byłaby jedną białą plamą.
Fot. Łukasz Kitliński
7 z 22Szafka nocna powstała z małego biurowego sejfu. Projektantka pomalowała go na niebiesko (na inny odcień niż ściana, żeby mebelek nie zlewał się z tłem) i dorobiła drewniane nogi. Ażurowy zagłówek łóżka (IKEA) pasuje do tapet w romby. Jak widać, również charakter sypialni jest spójny z wystrojem całego mieszkania.
Fot. Łukasz Kitliński
8 z 22Lampa-pająk (jasnociemno.pl) pozwala Bartoszowi ustawić światło tak, jak chce. Do kompletu projektantka dokupiła kinkiet z tej samej kolekcji. Lustro w żółtej ramie (IKEA) ładnie prezentuje się na tle niebieskiej ściany - wygląda jak słońce na bezchmurnym kobaltowym niebie.
Fot. Łukasz Kitliński
9 z 22Płytki położono wyłącznie w miejscach narażonych na zachlapanie. Gdyby wykończyć nimi całą łazienkę, byłaby zbyt sterylna i monotonna. Poza tym tylko tyle płytek, wydobytych z piwnicy rodziców Bartosza, Gaba miała do dyspozycji.
Fot. Łukasz Kitliński
10 z 22Nad umywalką podłużne kafelki tworzą wzór parkietowej jodełki. Oryginalną asymetryczną kompozycję 'zamyka' biały kontakt.
Fot. Łukasz Kitliński
11 z 22Rzut oka na plan: 32 m kw. . W Bielsku-Białej, 2 pokoje . Domownik: Bartosz
Rys. Delfina Grzelak
12 z 22Siedzisko BOULI, dł. 160 cm, wzór, Noti
Fot. materiały prasowe
13 z 22Sofa MAJA, dł. od 190 cm, od 4552 zł, Euforma
Fot. materiały prasowe
14 z 22Fotel bujany 366, 1900 zł, 366 Concept
Fot. materiały prasowe
15 z 22Puf LULU BASIC, poliester, 120 x 140 cm, 449 zł, Euforma
Fot. materiały prasowe
16 z 22Biurko MINKO, drewno i metal, dł. od 100 cm, 1449 zł, Euforma
Fot. materiały prasowe
17 z 22Komoda NORDLI, drewno i płyta meblowa, wys. 125 cm, 599 zł, IKEA
Fot. materiały prasowe
18 z 22Krzesło Nolita 3656, stal, 649 zł, akademiaarchitektury.pl
Fot. materiały prasowe
19 z 22Stołek PEPI, aksamit i drewno, śr. 40 cm, 350 zł, monkeymachine.pl
Fot. materiały prasowe
20 z 22Regał KORRO, drewno i płyta MDF, wys. 165 cm, 1600 zł, ragaba.pl
Fot. materiały prasowe
21 z 22Fotel RM58, tworzywo sztuczne i metal, 1586 zł, Euforma
Fot. materiały prasowe
22 z 22Stolik MAPLE, sklejka i metal, wys. 33 cm, 360 zł, Iker
Fot. materiały prasowe

Uwielbiam takie ambitne zadania – przyznaje projektantka. – Trzeba nieźle się napocić, by znaleźć rzeczy ładne, funkcjonalne i jednocześnie niedrogie. Ale jaka jest satysfakcja, gdy się uda!

Takie wyzwanie postawił przed nią Bartosz. Mieszkanie, które kupił, nie wymagało żadnych wyburzeń. – Musieliśmy tylko przesunąć drzwi do łazienki, by w kuchni zmieściła się lodówka – opowiada. Ale potrzebny był dobry pomysł, jak je urządzić minimalnym kosztem. Rozmawiając z Gabą o planowanym remoncie, właściciel wspomniał o zalegających w piwnicy rodziców resztkach tapet, płytek i farb, które pozostały po modernizacji ich mieszkania. Projektantce od razu zaświeciły się oczy.
Po wnikliwych oględzinach zawartości piwnicy od razu wiedziała, w jakim pójdzie kierunku. Mieszkanie Bartosza miało być nowoczesne, z wyrazistymi plamami koloru. Ton nadała kobaltowa farba (pomalowano nią ściany w sypialni i łazience), tapety w romby (czarna w kuchni, jasna przy wejściu) i białe płytki-cegiełki. Do tego projektantka dorzuciła kolorowe lampy, szafki i krzesła.

Mieszkanie ma taki rozkład, że każda jego część nawzajem się „widzi”. Gaba dopilnowała więc, by rozplanowanie barw i kształtów nie było przypadkowe. I tak lampy nawiązują kształtem do rombów na tapetach, kolor krzeseł dopasowano do barwy szafek oraz drzwi i nawet układ desek podłogowych przypomina kompozycję, którą tworzą płytki nad łazienkową umywalką. Słowem, wszystko ze sobą współgra i tworzy harmonijną całość.

ZOBACZ ZDJĘCIA >>

Skomentuj:

Pomysłowe 32-metry urządzone niskim kosztem