Kupowanie i kolekcjonowanie sztuki. Przyjemność i nobilitacja

Rozmawiała: Ewa Mierzejewska, zdjęcie ze zbiorów prywatnych

Jak i gdzie kupować dzieła sztuki? Czy traktować je jako inwestycję, czy dekorację wnętrza? Jak eksponować je w domu? Na te i podobne pytania odpowiada Lena Szwed-Strużyńska z Galerii Sztuki Współczesnej Mostra.

Lena Szwed-Strużyńska z Galerii Sztuki Współczesnej Mostra
Fot. archiwum prywatne

Ewa Mierzejewska: Po co nam wdomu sztuka?

Lena Szwed-Strużyńska: Po to, by nadać naszemu domowi indywidualny charakter. Dzięki sztuce wnętrza mają duszę. Ponadto sztuka buduje prestiż. Nobilituje właścicieli. Ostatnio czytałam kilka zagranicznych artykułów na temat tego, co decyduje o tym, że wnętrze jest luksusowe. W każdym przypadku na jednym z pierwszych miejsc wymieniano obecność dzieł sztuki. Oczywiście mówimy tu wyłącznie o oryginalnych, unikatowych pracach, nie o  reprodukcjach czy zdjęciach.

Aco jest niewłaściwego wreprodukcji?

Właśnie brak unikatowego charakteru. W PRL-u mieszkania zdobiły reprodukcje „Słoneczników” van Gogha albo portrety dzieci Wyspiańskiego. Dziś ich miejsce zajęły zdjęcia Marylin Monroe i Jamesa Deana. Problem w tym, że każdy może je mieć, są produkowane w tysiącach egzemplarzy. Ta masowość nie wzbogaca wnętrza. Inna sprawa, że reprodukcja zawsze nijak ma się do oryginału. Wie to każdy, kto choć raz stanął przed autentycznym obrazem, który znał wcześniej z reprodukcji. Zwykle jest zaskoczony ogromną różnicą. Odradzam także kupowanie kopii, nawet bardzo dobrych. Porządnie wykonana kopia jest zazwyczaj bardzo droga, a przecież to nadal tylko kopia.

Skoro jesteśmy przy kosztach: czy prawdziwa sztuka jest dostępna jedynie dla osób zamożnych?

Zdecydowanie nie! Niewielkich rozmiarów akwarela lub grafika w galerii czasem kosztuje kilkaset złotych – tyle, ile masowo drukowany plakat kupiony np. w supermarkecie budowlanym.

Gdzie zatem najlepiej kupować dzieła sztuki?

W galeriach, na aukcjach, wszędzie tam, gdzie mamy możliwość konsultacji ze specjalistą, który może nam doradzić, co i dlaczego kupić. Aby dobrze wydać pieniądze na sztukę, potrzebna jest pewna wiedza. Taki zakup wymaga uwagi i namysłu. Dlatego przestrzegam przed impulsywnym kupowaniem obrazków na kurortowych deptakach, placach obleganych przez turystów itp. Zwykle takie prace nie mają wartości kolekcjonerskiej. Oczywiście i tam zdarzają się prawdziwe perły, ale trzeba naprawdę dobrze znać się na sztuce, żeby je odnaleźć. Kupując w galerii, mamy gwarancję, że zakup będzie miał podwójną wartość: inwestycyjną i emocjonalną.

Czym się kierować, wybierając dzieło sztuki: własnym gustem czy wartością rynkową?

Idealnie jest, gdy jedno i drugie idzie w parze. Ale podstawowym kryterium wyboru powinno być to, czy dzieło nam się podoba. Musimy je lubić, a nawet się w nim zakochać. Kiedy wprowadzamy je do domu, to tak, jakby przybywał nowy członek rodziny. Będziemy przecież obcować z nim codziennie! Jeśli kupimy je w dobrej galerii, to zrobimy też dobry interes, bo jego cena będzie rosła wraz z upływem czasu. Pamiętajmy, że sztuka jest najprzyjemniejszym sposobem lokowania pieniędzy. To inwestycja w siebie i w rodzinę.

Czy musimy znać się na sztuce, żeby ją kupować?

Na początku ważna jest pomoc profesjonalnego doradcy. Ale zauważyłam, że kiedy ktoś po raz pierwszy kupuje dzieło sztuki, wkracza w nowy, fascynujący świat. Wiesza w domu obraz i zaczyna szukać informacji o jego autorze – gdzie jeszcze są jego prace, jakie miał wystawy itd. Przy okazji widzi prace innych artystów, czyta o nich. Potem wpada na pomysł, aby w niedzielę zamiast do centrum handlowego wybrać się do galerii. I to jest początek przygody, która z czasem może zamienić się w pasję. Niestety w szkołach nie uczy się wrażliwości na sztukę, ale sami możemy zdobywać tę wrażliwość i pogłębiać wiedzę o sztuce.

Co powinno być najpierw: dzieło czy aranżacja wnętrza?

Lepiej, kiedy najpierw kupujemy dzieło sztuki, a potem urządzamy wnętrze. Bo na przykład duży obraz może narzucić charakter aranżacji wnętrza albo być inspiracją dla projektanta. Poza tym mamy wtedy szansę przygotować dla naszego dzieła idealne miejsce, czyli dobrze je wyeksponować. W praktyce taka sytuacja jest jednak rzadkością i zwykle dobieramy sztukę do gotowego wnętrza.

Jak dobrze dopasować dzieło sztuki do wnętrza? Czy powinniśmy się starać zachować ten sam styl?

Moim zdaniem to zbędne. Jeśli obraz nam się bardzo podoba, możemy powiesić go wszędzie. W nowoczesnym wnętrzu spokojnie możemy umieścić tradycyjny pejzaż czy martwą naturę. Spójność stylistyczną osiągniemy za pomocą odpowiedniej ramy. I uwaga: ramę dobiera się przede wszystkim do otoczenia, a nie do obrazu. Klasyczne malarstwo wcale nie musi być oprawione w złotą, rzeźbioną ramę. Jeśli zastosujemy ramę prostą czy wręcz minimalistyczną, całość na pewno będzie pasować do nowoczesnych mebli. Ja lubię dobierać sztukę do wnętrza na zasadzie kontrastu, opozycji. Kiedy wnętrze jest w stylu art déco, odradzam wieszanie w nim obrazów à la Tamara Lempicka. To nudne! I jeszcze jedno: zauważyłam, że ludzie obawiają się obrazów w ciemnej kolorystyce. Niepotrzebnie, bo przecież taki obraz na białej ścianie wygląda świetnie. Podobnie uważam, że dom urządzony w beżach i bielach jest znakomitym tłem malarstwa w mocnych, nawet jaskrawych kolorach.

Atemat? Jest ważny?

Obcowanie z dziełem sztuki powinno sprawiać przyjemność. To zawsze miłe, jeśli temat obrazu czy rzeźby koresponduje z tym, co lubimy. Jeśli ktoś uwielbia jazdę konną, będzie cieszyć się z obrazu z końmi. Zauważyłam natomiast, że wiele osób ma duży problem ze sztuką abstrakcyjną. Nic dziwnego, bo abstrakcja – tak jak cała sztuka współczesna – wymaga od nas lepszego przygotowania, wiedzy, doświadczenia. Musimy się z nią dłużej oswajać. Ale warto.

Jak najlepiej eksponować dzieło sztuki?

Jeśli już kupiliśmy pracę, która nas zachwyciła, powinniśmy traktować ją jak cenny klejnot i… chwalić się nim. Przecież to nasza duma. Ważne, żeby zadbać o dobrze widoczne miejsce i odpowiednią oprawę. Rzeźbie powinniśmy zapewnić postument lub niszę. Jeśli naszym nabytkiem jest obraz, grafika czy kolekcjonerska fotografia – wybierzmy odpowiednią ścianę na jej ekspozycję. Bardzo istotne jest oświetlenie. Są różne sposoby na wydobycie piękna dzieła sztuki za pomocą światła. Niekoniecznie musi to być reflektor u góry, jak w muzeum. Czasem lepszy będzie reflektor punktowy, który kieruje światło ze środka pomieszczenia albo nawet z boku. Radą może nam służyć projektant wnętrz lub właściciel galerii.

Skomentuj:

Kupowanie i kolekcjonowanie sztuki. Przyjemność i nobilitacja