Druga młodość 50-metrowego mieszkania na warszawskiej Pradze

Czy urządzając mieszkanie, które ma ponad pięćdziesiąt lat, zupełnie je odmienić, czy też dyskretnie nawiązać do jego wieku? Aneta i Paweł wybrali drugą opcję. I słusznie.

Już na pierwszy rzut oka Aneta i Paweł ocenili, że mieszkanie na warszawskiej Pradze, choć nieremontowane od dwudziestu lat, ma więcej plusów niż minusów. Gospodarzy urzekły w nim między innymi sufity na wysokości trzech metrów, dobry rozkład, osobna kuchnia i przestronna loggia. Ściany co prawda nie trzymały pionu, łazienka była za mała, a przedpokój za duży, ale to bynajmniej nie zniechęciło ani gospodarzy, ani projektanta Macieja Kocója. Na dodatek w czasie remontu odkryto, że blok z lat sześćdziesiątych XX wieku wzniesiono nie tylko z cegieł o różnych rozmiarach, ale nawet... z kawałków drewna zalanych betonem. Projektant podsumował krótko: było ciekawie.

Szczęśliwie okazało się, że lubiane przez poprzednią właścicielkę dywany, szczelnie zakrywające podłogę, ochroniły oryginalną klepkę na tyle skutecznie, że nie wymagała nawet cyklinowania! Stanęły na niej meble z recyklingu, które zyskały tutaj drugą młodość, oraz sprzęty w stylu loftowym (zdaniem gospodarzy drewno i metal dobrze pasują do retro). Ukłonem w stronę wieku mieszkania jest też boazeria w kuchni i lamperia w przedpokoju. Ta ostatnia – w nowoczesnym wydaniu: pas ściany pomalowano na inny odcień i odcięto listwą sztukateryjną, co optycznie obniżyło wnętrze. Właściciele szczerze jednak przyznają, że są za młodzi, by zdecydować się na takie rozwiązanie w każdym pomieszczeniu.

W mieszkaniu dominują szarości. Ożywiają je musztardowe elementy, np. drzwi do sypialni (pomalowane, jak wiele innych rzeczy, przez właścicieli pod czujnym okiem architekta), obicia krzeseł i fotela. Ścianę w salonie zdobi mapa ze sklejki, na które Aneta i Paweł, zapaleni podróżnicy, małymi chorągiewkami chcieli zaznaczać odwiedzone przez nich miejsca. Z tego pomysłu jednak zrezygnowali, bo zbyt duża liczba znaczków groziła uszkodzeniem mapy.

ZOBACZ ZDJĘCIA >>

Dom z gliny i słomy. Młodzi budują go samodzielnie

Więcej o: