Zrewitalizowane wnętrza pałacu Ciekocinko - powrót do pięknej przeszłości

Ewa Mierzejewska

Pałac Ciekocinko to prawdziwa perełka wśród historycznych obiektów na Pomorzu. Właściciele nie tylko przywrócili dawną świetność budowli, ale też wyposażyli wnętrza w setki autentycznych mebli i dekoracji z epoki secesji. Dzięki temu każdy gość czuje się tu, jakby odbywał podróż w czasie.

Eklektyczny pałac Ciekocinko od strony ogrodu - stan aktualny.
Eklektyczny pałac Ciekocinko od strony ogrodu - stan aktualny.
Fot. Rafał Lipski

Popatrzmy na mapę, na pas Pomorza między słynnymi Dębkami i Łebą. To jeden z najpiękniejszych regionów naszego wybrzeża, słynący z malowniczego krajobrazu. Nie dotarł tu jeszcze gwar pobliskich kurortów. W okolicy przeważają mniejsze i większe wioski, w niektórych dość łatwo rozpoznać można popegeerowskie zabudowania, a obok nich – ocalałe mimo burzliwej historii tych ziem, dwory i pałace. Jednym z nich jest Pałac Ciekocinko (dawniej: Zackenzin), położony między Sasinem i Choczewem.

Dwór z barwną historią

Wjeżdżamy przez wielką, ceglaną bramę, między dwoma szpalerami stuletnich czerwonych dębów. Po lewej mijamy budynek Powozowni, potem widzimy zabytkowe stajnie, w oddali rozpoznajemy białe ogrodzenia parkurów. Wreszcie ukazuje się nam dwór. Jego nieregularna bryła, mansardowe, łamane dachy, okna o różnych kształtach i wymiarach – wszystko to świadczy o datowaniu budynku.Pałac został zbudowany w latach 1908-1910 w stylu eklektycznym, zaraz po tym, jak cała posiadłość zakupiona została przez jego wcześniejszego zarządcę, Paula Ewesta. Jak czytamy w zapiskach Friedy Hilgendorff z domu Ewest:

Paul Ewest objął Ciekocinko wpowiecie lęborskim od niejakiego pana von Braunschweig, który posiadłość sprzedawał zpowodów zdrowotnych. To był piękny majątek rolny, obejmujący ok. 1200 mórg lasu idużo dobrej ziemi uprawnej.

Ewestowie byli właścicielami Ciekocinka do roku 1934. Po Wielkim Kryzysie ich sytuacja finansowa pogorszyła się tak bardzo, że majątek zlicytowano. Zanim to jednak nastąpiło, rodzina wiodła tam barwne i dostatnie życie.

Archiwalna fotografia z początku XX wieku.
Archiwalna fotografia z początku XX wieku.
archiwum prywatne

Ciekocinko w XX wieku

Od 1934 roku do końca II wojny i wkroczenia na tereny Pomorza wojsk radzieckich Ciekocinko należało do rodziny Koops. Potem pomorski majątek przejęło państwo. Przez wiele lat pałac i zabudowania wokół niego zajmowane były przez PGR. Po 1989 roku wszystko opustoszało. To wtedy doszło do największej dewastacji obiektu. Rozgrabione zostało wszystko, co można było wyrwać i wynieść, ze sporymi połaciami dachu i fragmentami kominów włącznie. Na zdjęciach z początku XXI wieku widać, co zostało z dawniej tak świetnego zespołu pałacowo-parkowego: ruiny zarośnięte chwastami, okna jak czarne dziury i zapadające się stropy (zdjęcia archiwalne na stronie ciekocinko.pl). A dziś? Po 10 latach prac budowlano-konserwatorsko-projektowych Ciekocinko jest jednym z najpiękniejszych zrewitalizowanych obiektów historycznych w Polsce. Miejscem o klimacie niemal baśniowym.

Powrót do przeszłości

Przekroczenie bramy parku jest jak wejście w inną czasoprzestrzeń. Wrażenie podróżowania w czasie – właśnie taka idea przyświecała obecnym właścicielom pałacu. Sandra Piwowarczyk-Bałuk i Tomasz Bałuk kupili majątek Ciekocinko w 2004 roku, w czasach, gdy Tomasz szefował jednej z największych agencji reklamowych w Polsce. Przez pierwsze lata łączył obowiązki na budowie i pracę rekina rynku reklamowego. W 2012 roku odszedł z firmy i poświęcił się swojej nowej misji – ukończeniu odbudowy i przywróceniu świetności majątkowi.

Za prace typowo architektoniczne – przebudowy, odbudowy, wyburzenia, planowanie przestrzeni całego założenia, prowadzenie dokumentacji w porozumieniu z konserwatorem zabytków – odpowiadał Zbigniew Tomaszczyk z warszawskiej pracowni Decorum Architekci (www.decorum.pl), partner inwestorów w ich wielu projektach. On dawał ogólne wytyczne do aranżacji wnętrz, a w realizacji projektu wspierali go architekci Irena Lipiec, Grażyna Lewandowska i Wojciech Lewicki. Jednak wyborem wszystkich materiałów, mebli i detali we wnętrzach – zarówno w samym pałacu, jak i w zabudowaniach gospodarczych, stajniach, powozowni – zajmowali się już sami inwestorzy. Wykonali tytaniczną pracę i dowiedli wyjątkowego wyczucia stylu. Nie bez znaczenia okazało się ich wykształcenie: Sandra ukończyła Wydział Architektury na Politechnice Warszawskiej, zaś Tomasz jest absolwentem legendarnej filmówki w Łodzi. Jego 25-letnie doświadczenie pracy w reklamie – dziedzinie ściśle powiązanej ze sztukami wizualnymi, okazało się niezwykle pomocne.

Hotel w pałacu

We właściwym budynku pałacu mieści się obecnie pięciogwiazdkowy butikowy hotel, podobnie użytkowany jest budynek powozowni (więcej informacji o hotelu na www.palacciekocinko.pl). Założeniem rewitalizacji było utrzymanie ciągłości historycznej
– wywołanie złudzenia, że obiekt wciąż znajduje się w rękach tej samej rodziny, a wszelkie metamorfozy podyktowane są jedynie zmieniającymi się potrzebami kolejnych pokoleń właścicieli. Dlatego kiedy wchodzimy do pałacu, czujemy się, jakbyśmy odwiedzali prawdziwy, stary dom. Pokoje hotelowe rozlokowane są głównie na piętrach. Parter i piwnicę zajmują wnętrza tworzące część wspólną, dostępną wszystkim gościom. Głównym pomieszczeniem jest obszerna, kwadratowa sień z antresolą, imponującym secesyjnym żyrandolem oraz wyrafinowaną dekoracją ścienną – trójwymiarowymi liśćmi dębu. W rogu przyciąga wzrok bogato zdobiony francuski kominek, obok, przy zabytkowym kredensie, można przystanąć na kieliszek brandy. Z sieni wchodzimy do imponującej biblioteki (tysiące starych woluminów!), herbaciarni, bawialni, restauracji.

Pełny tekst w nr 4. magazynu Dom&Wnętrze (lipiec-sierpień 2017)

ZOBACZ ZDJĘCIA >>

Skomentuj:

Zrewitalizowane wnętrza pałacu Ciekocinko - powrót do pięknej przeszłości