Dlaczego i do czego potrzebujemy barw?

red.

Jesteśmy stworzeni, by żyć wśród kolorów. Barwy wpływają na nasze samopoczucie i zdrowie. Norweska ekspertka radzi, jak wykorzystywać je w architekturze, wnętrzach i własnej szafie.

1 z 3
Fot. Shutterstock/Robert Kneschke
2 z 3
Fot. serwis prasowy
3 z 3
Fot. serwis prasowy

Człowiek jest ssakiem. Jako gatunek wyłoniliśmy się z afrykańskiej dżungli jakieś 200 tys. lat temu, ale szybko wywędrowaliśmy na stepy, bo życie wśród zwierząt terytorialnych, jakimi są małpy, byłoby zbyt niebezpieczne. Do Norwegii przybyliśmy po ostatniej epoce lodowcowej, około roku 9000 p.n.e. Natura – zarówno afrykańska, jak i norweska – nasze pierwotne siedlisko, jest kolorowa i zmienna.

Przypomnę: 80 procent wszystkich wrażeń zmysłowych człowieka to wrażenia wzrokowe, a kolory dostrzegamy jako pierwsze, jeszcze przed kształtami. Informują nas one o temperaturze, o zagrożeniach, o stanie zdrowia ludzi wokół nas, o tym, co da się zjeść, a co jest niejadalne... Jako zwierzęta jesteśmy biologicznie przystosowani do przebywania w otoczeniu zarówno jednobarwnym, jak i kolorystycznie zróżnicowanym. To dla nas zdrowe i naturalne. Ludzie, którzy tracą zdolność postrzegania barw (zapadają na achromatopsję) często nie potrafią sobie z tym poradzić, co skutkuje depresją. Ci zaś, którzy już przyszli na świat pozbawieni zdolności widzenia kolorów, muszą mierzyć się z licznymi ograniczeniami i poczuciem, że wiele ich omija. Ciężko byłoby wyobrazić sobie życie i świat bez kolorów. Bez radości, jaką dają nam barwne wschody i zachody słońca, rozkwitające wiosną rośliny, jesień mieniąca się odcieniami pomarańczu i czerwieni, turkusowe morze albo pogodne, błękitne niebo.

A jednak przez ostatnie 10–15 lat kolory stopniowo znikają z naszego otoczenia. Miasta, domy i ubrania stają coraz bardziej stonowane; wielu Norwegów żyje obecnie głównie pośród czerni, bieli i szarości. Może nie powinno nas dziwić, że na ten sam okres przypada gwałtowny wzrost sprzedaży leków antydepresyjnych?
(fragment książki „Kolorowa rewolucja” autorstwa Dagny Thurmann-Moe, przekład Karolina Drozdowska, Wydawnictwo Agora)

Dagny Thurmann-Moe – popularna norweska ekspertka w dziedzinie kolorów. Regularnie występuje w mediach, gdzie opowiada o trendach kolorystycznych we wnętrzach, architekturze i modzie. Prowadzi własne studio projektowe w Oslo, komponuje palety kolorów dla budynków, pomieszczeń, tekstyliów, porcelany itd. Wcześniej pracowała jako dyrektor artystyczna w jednej z największych norweskich firm produkujących farby, tapety i podłogi. Prowadzi profesjonalne szkolenia w dziedzinie teorii i praktyki komponowania kolorów.

Skomentuj:

Dlaczego i do czego potrzebujemy barw?