Polskie wnętrza sprzed lat. Tak się mieszkało w latach 80. Niezwykły projekt polskiej artystki

Anna Oporska
27.10.2015 14:00
A A A
Zofia Rydet, zdjęcie z cyklu

Zofia Rydet, zdjęcie z cyklu "Zapis socjologiczny", 1978-1990, dzięki uprzejmości Fundacji im. Zofii Rydet (fot. Zofia Rydet/dzięki uprzejmości Fundacji im. Zofii Rydet)

Przez blisko 20 lat Zofia Rydet jeździła po polskich miastach, wsiach i miasteczkach. Fotografowała wnętrza polskich odmów. Zrobiła ponad 20 tys. zdjęć. Tak mieszkaliśmy w latach 80.!

Zofia Rydet była przekonana, że gromadzone w prywatnych domach przedmioty i obrazy definiują ludzi oraz „pokazują ich psychikę”. Postanowiła podjąć się misji archiwizowania wnętrz polskich domów. Swój projekt nazwała "Zapis socjologiczny". Był rok 1978, a ona miała 67 lat.

Uchwycić wnętrze

Z aparatem w ręku Rydet pukała od drzwi do drzwi w miastach, wsiach i miasteczkach, głównie na Podhalu, Górnym Śląsku i Suwalszczyźnie. Fotografowała nie tylko wnętrza, ale i ludzi w nich mieszkających. Swoich modeli zawsze ustawiała tak samo - na tle ściany, patrzących prosto w obiektyw. Robiła zdjęcia za pomocą szerokokątnego obiektywu, zazwyczaj z mocnym fleszem, wydobywającym detale wnętrza. Najbardziej Rydet interesowały związki ludzi z przedmiotami oraz sposób, w jaki indywidualne poglądy, czy to polityczne, czy religijne, wyrażane są poprzez aranżację wnętrz.

>Kopia cyfrowa: Fundacja LablabSkaner: Hasselblad Flextight X5fot. Zofia Rydet/dzięki uprzejmości Fundacji im. Zofii Rydet

Życiowa misja

"Zapis socjologiczny" stał się obsesją Zofii Rydet, chciała udokumentować wszystkie polskie wnętrza. Jednak wraz z wiekiem stawała się coraz bardziej świadoma niemożności ukończenia swojego dzieła. Powodowało to, że fotografowała z coraz większa zawziętością i niecierpliwością, rzadko wracając do zgromadzonych wcześniej negatywów. Zaczęła także odwiedzać po kilku czy kilkunastu latach te same domostwa, próbując dokumentować przemiany, jakie w nich zachodziły. Rydet fotografowała wnętrza niemalże do śmierci, która zabrała ją 1997 roku. W ciągu niespełna 20 lat wykonała około 20 tysięcy zdjęć. Nieustannie zajęta podróżowaniem i fotografowaniem, nigdy nie wykonała odbitek z większości zgromadzonych negatywów. W rezultacie znana była dotychczas niewielka część tego dzieła. Dopiero teraz za sprawą wystawy w Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie możemy poznać niezwykłe dzieło Zofii Rydet.

>Kopia cyfrowa: Fundacja LablabSkaner: Hasselblad Flextight X5fot. Zofia Rydet/dzięki uprzejmości Fundacji im. Zofii Rydet

Wystawa "Zofia Rydet. Zapis, 1978-1990" jest próbą rekonstrukcji nigdy niezrealizowanej wystawy - z jednej strony bazującej na wskazówkach obecnych w notatkach i prywatnej korespondencji Zofii Rydet, z drugiej uwspółcześniającej jej dzieło za pomocą obecnie dostępnych technologii (zwłaszcza w przypadku niewywołanych odbitek). Zaprezentowane prace stanowią niezwykły dokument minionych czasów. Pokazują jak mieszkaliśmy od końca lat 70. po początek lat 90.

PRZEJDŹ DO GALERII >>

_________________________________________________________________________

Biografia Zofii Rydet

Zofia Rydet urodziła się 5 maja 1911 roku w dobrze sytuowanej, adwokackiej rodzinie w Stanisławowie (obecnie na Ukrainie). Zgodnie z życzeniem rodziny rozpoczęła edukację w Szkole Gospodarstwa Wiejskiego w Snopkowie pod Lwowem (była to szkoła dla „panien z wyższych sfer”, ucząca, jak prowadzić dom). Pierwsze próby fotograficzne podjęła w połowie lat 30., były to głównie zdjęcia huculskich dzieci. Podczas II wojny światowej Zofia zarabiała na utrzymanie swoich bliskich, sprzedając pocztówki z fotografii wykonanych przez starszego brata, Tadeusza. Wojenna zawierucha zmusiła rodzinę do wyjazdu, najpierw do Rabki, by po wojnie wyjechać do Bytomia. Tam Rydet prowadziła sklep papierniczo-zabawkowy. Swój pierwszy aparat kupiła w 1950 roku i w wolnym czasie poświęcała się fotografowaniu. Pasja zaczęła jej zajmować coraz więcej czasu. Pracowała w niewielkiej ciemni, bez bieżącej wody i wentylacji, codziennie do późna w nocy. W latach 60. postanowiła poświęcić się fotografii. Decyzja ta wiązała się także z poświęceniem życia prywatnego: artystka nigdy nie założy rodziny. Przeprowadziła się do Gliwic, gdzie wykładała na tamtejszym Wydziale Architektury Politechniki Śląskiej. Brała tam udział w dziesiątkach konkursów i wystaw. Najważniejszym dziełem Zofii Rydet pozostaje monumentalny, złożony z około 20 tysięcy negatywów cykl „Zapis socjologiczny”, realizowany od 1978 roku niemal do śmierci w 1997 roku. Jego fragmenty znajdują się w kolekcjach m. in. Muzeum Sztuki w Łodzi oraz Museum of Modern Art w Nowym Jorku. Zofia Rydet umiera 24 sierpnia 1997 roku w Gliwicach.

Wystawa "Zofia Rydet. Zapis, 1978-1990"
Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie
25 września 2015 - 10 stycznia 2016
więcej: artmuseum.pl

_______________________________________________________________________

PRZEJDŹ DO GALERII >>

_______________________________________________________________________

Zobacz także
Komentarze (67)
Zaloguj się
  • lunia-l1

    Oceniono 332 razy 172

    Te zdjęcia nie do końca oddają całą prawdę o tamtych czasach,będąc osobą która przeciętnie zarabiała , w 80roku miałam 30lat ,dwoje dzieci na utrzymaniu, z mężem po rozwodzie, z niskimi alimentami,ale nie byłam osobą patologiczną i moje mieszkanie w blokach nie było tak obskurne jak te na zdjęciach,wydaje mi się, że jest to chęć wykorzystania tych zdjęć ,aby pokazać jak to nam teraz dobrze jak lepiej mieszkamy,a prawda jest taka,że w obecnych czasach znalazło by się sporo takich miejsc jak te na zdjęciach,trzeba tylko poprosić tę fundację im. pani Zofii ,aby znowu wybrała się na wycieczkę porobić zdjęcia,ci ludzie którzy pracowali w latach 80.w większości mogą dzisiaj żyć na skraju ubóstwa,a tylko nielicznym jest naprawdę lepiej,bo jak żyje matka dwójki dzieci z pensją 1600zł bez alimentów(bo nie ma już funduszu alimentacyjnego)opłacając mieszkanie ,wodę,prąd i gaz i zostaje jej na życie na trzy osoby 600zł,albo emeryt(ka)mając emerytury 900zł,proszę mi pokazać zdjęcia z ich życia, pozdrawiam..................

  • Iwona Drążkiewicz

    Oceniono 163 razy 149

    Nie zgadam się całkowicie, że te wnętrza są obskurne. Inna była estetyka domów, inna w blokach. Wystawa pokazuje ludzi z domów, więc raczej wychowanych w warunkach wiejskich, gdzie dywany, kwieciste kapy, drewniana boazeria i tapeta we wzorki miały świadczy o bogactwie mieszkańców. Te domy są wysprzątane jak na święta. A ludzie na zdjęciach są z nich bardzo dumni. Zresztą wnętrza są ty tylko tłem do przedstawienia postaci.

  • emerytstudent

    Oceniono 181 razy 135

    "Tak mieszkaliśmy w latach 80. Niezwykłe zdjęcia!"

    To może Wy tak mieszkaliście... już mi niczego nie wmawiajcie ;)

    (Nie, nie miałem niczego wspólnego z PZPR - ciężko się pracowało i tyle.)

  • babskim.zdaniem

    Oceniono 98 razy 90

    Zdjęcia są piękne. I portretują ludzi w ICH wnętrzach. Trzeba być idiotą żeby umieścić je pod tytułem "Tak się mieszkało w latach 80.".

  • oyayebye

    Oceniono 146 razy 88

    Kto niby tak mieszkał. Ale pal licho. Pokażcie jak mieszkają w tym pseudo-kapitaliżmie ludzie na działkach, w przewodach kanalizacyjnych czy na dworcach. Więcej pokory dla czasów minionych.

  • Iza Szymanek

    Oceniono 51 razy 43

    a ja kupiłam dom na wsi z kuchnią kaflową z okapem i piec z tzw."świnka " ruszt w piecu 1,50 cm cudo

  • 71tosia

    Oceniono 47 razy 37

    litosci - lata 80 to byla ciagle mebloscianka, rozkladana wersalka i lawa ktora mozna bylo rozlozyc w stol. W lazience dominowaly kolorowe kafelki pociagniete pod sufit, plastikowe lustra i polki. No i przede wszystkim wszechobecne byly boazerie. Te zdjecia, niektore nawet ciekawe, ale z pewnoscia nie przedstawiaja typowych mieszkan z lat 80 tych.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX