Jak wygospodarować pokój dla dziecka? Rodzice nie chcą spać w salonie

Red.
01.12.2015 06:15
A A A
Plan mieszkania

Plan mieszkania (mat. własne)

Kamil z żoną w swoim 50-metrowym mieszkaniu chcą wygospodarować pokój dla dziecka, ale woleliby nie rezygnować z własnej sypialni. Architekci podpowiadają dwa rozwiązania.

Zastanawiamy się, gdzie w naszym niespełna 50-metrowym mieszkaniu znaleźć miejsce na dodatkowy pokój dla dziecka. Jeśli to się nie uda, jesteśmy skłonni oddać maluchowi naszą sypialnię i przenieść się ze spaniem do pokoju dziennego, ale zdajemy sobie sprawę, że wtedy pozbawiamy się niezbędnego minimum prywatności... Podpowiedzcie jakieś rozwiązania. Kamil

Rozwiązanie 1: pokój w miejscu kuchni
Justyna Burdow-Gołoś

Nowa SYPIALNIA ma tę samą powierzchnię co zaplanowana w tym miejscu kuchnia, ale nieco inny kształt - wydłużyłam ją w stronę POKOJU DZIENNEGO, a jej narożnik ścięłam, aby zrobić wygodne wejście z przedpokoju i przy okazji nieco go skrócić. W sypialni mieści się duże łóżko i szafa (szafy zaprojektowałam też w pokoju dziecka i w przedpokoju).

Zabudowa KUCHENNA zajmuje jedną ze ścian pokoju dziennego (urządzenia będzie można podłączyć do pionu wodno-kanalizacyjnego w łazience). W bliskim sąsiedztwie usytuowałam kąt jadalny. Pozostałą część otwartej strefy dziennej zajmuje kąt wypoczynkowy z wygodną narożną kanapą, naprzeciwko której (przy ścianie sypialni) jest miejsce na szafkę ze sprzętem radiowo-telewizyjnym.

W PRZEDPOKOJU oprócz szafy ubraniowej zaplanowałam zamykany składanymi drzwiami schowek na pralkę. Dzięki temu jest więcej miejsca w ŁAZIENCE (nieznacznie zmniejszonej o wnękę na płytką przedpokojową szafkę). W pomieszczeniu tym proponuję zainstalować wannę (160 x 70 cm), umywalkę (szer. 70 cm) i podwieszony sedes.

Rozwiązanie 2: wydzielony z salonu
Krzysztof Radzanowski

W wejściu do SYPIALNI warto zamontować przesuwane szklane drzwi chowające się w ścianie; to bardzo praktyczne rozwiązanie, wziąwszy pod uwagę, że ze względu na brak okna w sypialni często powinny pozostawać uchylone. Częściowo przeszklona jest też nowo postawiona ściana  - dzięki temu pokoik będzie doświetlony naturalnym światłem, a przez to mniej klaustrofobiczny. Pozostałą część salonu zajmują kąty: wypoczynkowy i jadalny.

KUCHNIA z ciągiem roboczym w kształcie litery jest teraz otwarta na POKÓJ DZIENNY. Zbyt długi PRZEDPOKÓJ został skrócony - jego fragment włączyłem w przestrzeń strefy dziennej. W ŁAZIENCE proponuję zainstalować narożną kabinę prysznicową (80 x 80 cm), podwieszony sedes oraz umywalkę (szer. 70 cm); ta ostatnia jest osadzona w długim blacie, pod którym ukryłem płytką pralkę.

Zobacz także

ZOBACZ TEŻ WIDEO

Komentarze (4)
Zaloguj się
  • fackir

    Oceniono 8 razy 6

    Państwo z taka sypialnia raczej nie czuje się jak Państwo ale jak student mieszkający kątem.

  • velluto

    Oceniono 4 razy 2

    Jakby miała spać w takiej mikroskopijnej norze, to wybrałabym jednak spanie w salonie. Póki dziecko nie jest nastolatkiem, i nie pęta się do lodówki po nocy to najlepsze rozwiązanie.
    Prywatność zapewnia się zamykając po prostu drzwi, dokładnie tak jak w sypialni.

  • kraken28

    Oceniono 3 razy 1

    ten mały kąt powinien być dla dziecka a nie rodziców. A co za 20 lat rodzice oddadzą dziecku mieszkanie i pójdą do piwnicy mieszkać? Ludzie kto tu pracuje na ten dom. Rozumiem gdy w domu jest 2 dzieci, ale przy jednym to ten mniejszy kat dla dziecka a 2 osób dorosłych pracujących powinni mieć miejsce odpoczynku.

  • Sławomir Wspaniały

    Oceniono 2 razy 0

    Pierwsza opcja jest wygodniejsza do korzystania, druga bardziej praktyczna (brak wspólnej ściany z pokojem dziecka, którą jednak dobrze by było porządnie wygłuszyć). Pomysł, żeby do tak wygospodarowanego pomieszczenia bez okien pchać dziecko, jest niepoważny. Natomiast nie widzę niczego złego w zamieszkiwaniu przez rodziców w "pokoju dziennym". Masa rodzin tak mieszka. Gość dzieciaka idzie do jego pokoju, a gość rodziców do ich pokoju. I już. A wspólna przestrzeń jest także w kuchni.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX