Dom w Warszawie - klasyczna elegancja

Ten dom w warszawie niedawno przeszedł metamorfozę wnętrz. Wniosła ona nie tylko nowe meble, ale także chłodniejszą kolorystykę, więcej tkanin i całą kolekcję geometrycznych deseni, których nie było wcześniej. Niezmienne pozostały elegancja i klasyczna uroda spod znaku BBHome.

Kto tu mieszka? Agnieszka Pudlik, właścicielka i główna projektantka BBHome, z mężem i dwoma synami.
Gdzie? Warszawa.
Metraż: 400 m kw., dom wolno stojący.

Głowa zebry to zaskakujący, mocny akcent w holu otwierającym się na wnętrze pełne nawiązań do burżuazyjnej klasyki. To właśnie tam, w wyimaginowanej Metropolii, pomiędzy Polami Elizejskimi, Piątą Aleją, a Oxford Street projektantka sytuuje korzenie stylu (i smaku) wyróżniającego jej projekty. Zebra jest jej najnowszym nabytkiem - natknęła się na nią w antykwariacie w Antwerpii. Głowa nie mogła oczywiście polecieć z Agnieszką samolotem. Została więc przetransportowana do Brukseli, a stamtąd przyjechała autobusem do Warszawy. Agnieszka zamierzała zainstalować ją w łazience, okazała się jednak za duża. Chodziła więc po domu, próbując znaleźć miejsce, gdzie miałaby godną siebie oprawę. W końcu stwierdziła, że zawiśnie tutaj. Nad fotelem, wyjątkowo zresztą obleganym. Szczególnie rano, gdy dzieci biegają z góry na dół, pakując się do szkoły. Tutaj można złapać oddech. Zaczekać, aż wszyscy się ubiorą i będzie można wyjść z domu. To fotel wyjścia i wejścia. Jak ławka na stacji kolejowej, gdzie zawsze ktoś oczekuje na coś albo na kogoś. Niektórzy biorą go za element dekoracyjny, a to bardzo funkcjonalny mebel. Odpoczywając w nim, Agnieszka spogląda w górę na czarne pręgi i nie może się nadziwić, że ewolucja oszczędziła zwierzę umaszczone w sposób tak szalony! Tutaj to zwierzęce popiersie wygląda bardzo nowocześnie. Jak obraz, naturalny op-art.

Dom w Warszawie - sztuka udomowiona

Do swojego domu w Warszawie projektantka nie zaprosiła tradycyjnych obrazów, chociaż z wykształcenia jest konserwatorem malarstwa. Po studiach zajęła się projektowaniem graficznym, potem założyła sklep (obecnie sieć sklepów) BBHome. Dziś projektuje meble i akcesoria, a także wnętrza. Nie przepada za malarstwem olejnym. Prawdopodobnie na skutek przesytu, jakiego doświadczyła podczas studiów. Dlatego zamiast obrazów mają zdjęcia, które udają malarstwo. W zgodzie z jej ideałem sztuki, którym jest nowoczesna interpretacja klasyki. Rzeźbiarskie biusty są natomiast czymś w rodzaju prowokacji, chociaż one także nawiązują do klasycznych wzorców. Same męskie portrety, tylko ona i faceci. Bo poza męskimi portretami ma jedynie własne grafiki przedstawiające ją samą z czasów studiów. Jest jeszcze "Gejsza". Żakardowy, oszczędny w kolorystyce "obraz" utkany na podstawie zdjęcia i naciągnięty na blejtram. Agnieszka konsekwentnie unika płaszczyzn czystych, nasyconych barw w sygnowanych przez siebie projektach. Od żywiołowych odcieni woli tony przełamane, chłodniejsze. Do życia potrzebuje bieli i czerni. Gdy doda do nich szary i beżowy, to dla niej już wystarczająca dawka koloru.

Dom w Warszawie - odrobina filozofii

Zgiełkowi współczesności z jego karnawałem barw i kształtów świadomie przeciwstawia uporządkowane, symetryczne przestrzenie z miejscem na odświeżającą pustkę. Mówi, że jej upodobania są wynikiem dojrzałości. Bardzo młody człowiek jest spragniony buntu. Wyraża go we wszystkim: w ubraniu, stylu życia i w projektowaniu. Potem stopniowo godzimy się ze sobą i ze światem. Zwracamy się w stronę sprawdzonych rozwiązań. Czerpiemy satysfakcję z trwałości i niezmienności. Nie kontestujemy, lecz zaprzyjaźniamy się z rzeczywistością. W upływie czasu dostrzegamy pozytywne treści. Jej przywiązanie do klasycznego repertuaru jest chyba wyrazem poszukiwania sensu. Bo jedno życie ludzkie nic przecież nie znaczy dla świata, podczas gdy wiele następujących po sobie istnień buduje historię cywilizacji, kultury, w tym kultury materialnej. Można z tego czerpać, dołożyć swój kamyczek i nieść dalej. Gdy przywołuje klasyczne motywy, czuje się tak, jakby to była "pałeczka", którą przekazuje dalej w sztafecie pokoleń.

Co lubi projektantka? Na przykład łupek. Pokryła nim dach domu. Pociągają ją kryształ, lustro, lekkie, przejrzyste formy z odrobiną srebra albo złota. Ceni naturalne, szlachetne materiały, takie jak marmur, szczególnie biały. Wydaje jej się lekki, eteryczny pomimo oczywistego ciężaru. Nie lubi przaśności, a także pseudoantyków i polskiego dworu. Przemawiają do niej flamandzka kolorystyka i protestancka powściągliwość. Jasne, częściowo puste przestrzenie dają jej poczucie braku ograniczeń jako odwrotności przeładowania, nadmiaru.

Dom w Warszawie - inspiracje

Zamiłowanie do powściągliwej estetyki nie wyklucza posunięć odważniejszych, którymi projektantka przełamuje spokój wysmakowanych aranżacji, nie burząc ich harmonii. Takim "odważnym gestem" jest właśnie głowa zebry - pierwszy wyrazisty wzór w korowodzie geometrycznych akcentów, którymi naznaczyła jasne, rozległe przestrzenie. W holu graficznemu motywowi zebry towarzyszy czarno-biała posadzka, w gabinecie odnajdujemy dywan w biało-czarne romby. W połączeniu z tapetą imitującą płatki złota, obiciami foteli i krzeseł, wzorzystymi roletami, a także kunsztownym układem parkietu desenie te wprowadzają dynamikę w uspokojone, podporządkowane prawu symetrii wnętrze.

Jednym z jej najwcześniejszych wspomnień z dzieciństwa jest kościół w rodzinnej miejscowości babci. Biało-czarna szachownica posadzki, klasycystyczna architektura, posągi świętych... Jak się okazuje, głęboko wchłonęła ten obraz. W dorosłym życiu zawsze inspirowała ją  ogromna różnorodność deseni. Wzory nie tylko jako dzieło ludzkiej ręki, ale i samej natury. Nie mogło więc zabraknąć wzorów w jej domu. Wybrała geometryczne, gdyż nie męczą oka. Ich multiplikacja wywołuje zdrowe zobojętnienie. Wzrok po prostu prześlizguje się po tkaninie. Dwanaście identycznych krzeseł w salonie naprawdę wtapia się w tło, nie konkurując z parkietem, dywanem czy kraciastymi roletami. W projektach Agnieszki najczęściej to właśnie kratka albo paski bywają detalem, który wieńczy dzieło. Ale w tym przypadku jest nim niepowtarzalny układ czarnych prążków na tle białej sierści.

Dom w Warszawie - klasyczna elegancja. Prezentacja wnętrz

W salonie miękkim meblom towarzyszą ażurowe stoliki kawowe (całość BBHome). Metalowa misa nasuwa skojarzenia z futurystyczną architekturą. Żyrandol z czeskiej manufaktury (na zamówienie).

dom w Warszawie, aranżacja wnętrz, domek, wnętrza, projektowanie wnętrz, styl klasyczny
Fot. Michał Mutor

Hol z biało-czarną posadzką i głową zebry w roli trójwymiarowego obrazu. Fotel, lampy i konsola BBHome.

dom w Warszawie, aranżacja wnętrz, domek, wnętrza, projektowanie wnętrz, styl klasyczny
Fot. Michał Mutor

Dwie bliźniacze sofy, dwa stoliki, dwie lampy, dwa fotele - symetria i harmonia utrzymane w oszczędnej gamie barw. W głębi 'Gejsza' Steve'a McCurry'ego - fotografia przetworzona w żakardowy 'obraz' (całość BBHome).

dom w Warszawie, aranżacja wnętrz, domek, wnętrza, projektowanie wnętrz, styl klasyczny
Fot. Michał Mutor

Jadalnia z widocznym w głębi przejściem do kuchni. Przy stole zaprojektowanym przez właścicielkę dwanaście identycznych krzeseł obitych wzorzystą tkaniną korespondującą z deseniem dywanu.

dom w Warszawie, aranżacja wnętrz, domek, wnętrza, projektowanie wnętrz, styl klasyczny
Fot. Michał Mutor

Gabinet wykończony tapetą imitującą fakturę i kolor płatków złota (Ralph Lauren Home). Dywan (BBHome) w biało-czarne romby nawiązuje do wzoru kamiennej posadzki. Bogactwo geometrycznych deseni równoważy prostota funkcjonalnych mebli z kolekcji BBHome.

dom w Warszawie, aranżacja wnętrz, domek, wnętrza, projektowanie wnętrz, styl klasyczny
Fot. Michał Mutor

Wokół stołu złożonego z ikeowskiego blatu i nóg wykonanych według autorskiego projektu ustawiono krzesła - klasyki nowoczesności (Vitra). Rolety rzymskie z chińskiego jedwabiu, który właścicielka przywiozła z podróży.

dom w Warszawie, aranżacja wnętrz, domek, wnętrza, projektowanie wnętrz, styl klasyczny
Fot. Michał Mutor

W korytarzu na piętrze galeria rodzinnych fotografii. Dekoracyjne lustro i kinkiety to oczywiście BBHome.

dom w Warszawie, aranżacja wnętrz, domek, wnętrza, projektowanie wnętrz, styl klasyczny
Fot. Michał Mutor

W pełnej światła kuchni klasyczne fronty szafek i dekoracyjny stoliczek (BBHome) równoważą funkcjonalną prostotę pozostałych mebli oraz oświetlenia.

dom w Warszawie, aranżacja wnętrz, domek, wnętrza, projektowanie wnętrz, styl klasyczny
Fot. Michał Mutor

Na prostym w formie lustrzanym barku właścicielka ustawiła pary lamp oraz świeczników, których dyskretne światło odbite w powierzchni mebla buduje nastrój.

dom w Warszawie, aranżacja wnętrz, domek, wnętrza, projektowanie wnętrz, styl klasyczny
Fot. Michał Mutor

Chłodny kolor ścian wykończonych sztukaterią i stolarka w jasnym odcieniu szarości równoważą dużą, ciepłą w odbiorze płaszczyznę wersalskiego parkietu z czesanego dębu. Przeskalowane, czarne amfory odpowiadają proporcjami obszernej strefie dziennej.

dom w Warszawie, aranżacja wnętrz, domek, wnętrza, projektowanie wnętrz, styl klasyczny
Fot. Michał Mutor

Na wykończonej tkaniną ścianie za łóżkiem (za nią mieści się garderoba) zawisły lustro (BBHome) i kinkiety (Artemide).

dom w Warszawie, aranżacja wnętrz, domek, wnętrza, projektowanie wnętrz, styl klasyczny
Fot. Michał Mutor

Płaszczyznę czerni (granit z Leroy Merlin) równoważy biel sufitu i elementów wyposażenia (meble i lustra BBHome). Tapeta z kolekcji Ralph Lauren Home i roleta ocieplają całość odcieniami barw ziemi. Fotel, odziedziczony po babci męża, jest jedynym 'antykiem' w tym domu (obecnie w nowej tapicerce).

dom w Warszawie, aranżacja wnętrz, domek, wnętrza, projektowanie wnętrz, styl klasyczny
Fot. Michał Mutor

Więcej o: