Wnętrza inspirowane podróżami

11.06.2015 14:33
Dużo podróżują, poznają obce kultury, i to przekłada się na wystrój ich wnętrz. Mieszkania podróżników są pełne pamiątek, skarbów przywiezionych z egzotycznych wypraw i wciąż żywych wspomnień. 10 inspirujących mieszkań.
1 <B>Choć nasza gospodyni wiele dni w roku spędza w dalekich krajach, wciąż nie ma dosyć egzotyki. Dlatego w swoim mieszkaniu na warszawskim Żoliborzu wyczarowała kawałek Azji. A że - jak mówi - nie lubi nadmiaru, starannie wybrała otaczające ją przedmioty: te, które uważa za piękne, naprawdę potrzebne lub do których czuje sentyment.</B>
<BR />W środku salonu króluje obłożony cegłą słup konstrukcyjny, który przydaje się do podparcia telewizora. Na podłodze drewno iroko. 
<BR />- Mosiężna lampa nad stołem była kiedyś klatką na ptaki. Kupiłam ją na targu w Maroku. Komody z palisandru pilnują mosiężne lwy.
Choć nasza gospodyni wiele dni w roku spędza w dalekich krajach, wciąż nie ma dosyć egzotyki. Dlatego w swoim mieszkaniu na warszawskim Żoliborzu wyczarowała kawałek Azji. A że - jak mówi - nie lubi nadmiaru, starannie wybrała otaczające ją przedmioty: te, które uważa za piękne, naprawdę potrzebne lub do których czuje sentyment.
W środku salonu króluje obłożony cegłą słup konstrukcyjny, który przydaje się do podparcia telewizora. Na podłodze drewno iroko.
- Mosiężna lampa nad stołem była kiedyś klatką na ptaki. Kupiłam ją na targu w Maroku. Komody z palisandru pilnują mosiężne lwy. Fot. Sylwester Rejmer

Mieszkanie Martyny Wojciechowskiej

Martyna Wojciechowska w swoim mieszkaniu na warszawskim Żoliborzu wyczarowała kawałek Azji. A że - jak mówi - nie lubi nadmiaru, starannie wybrała otaczające ją przedmioty: te, które uważa za piękne, naprawdę potrzebne lub do których czuje sentyment. W środku salonu króluje obłożony cegłą słup konstrukcyjny, który przydaje się do podparcia telewizora. - Mosiężna lampa nad stołem była kiedyś klatką na ptaki. Kupiłam ją na targu w Maroku. Komody z palisandru pilnują mosiężne lwy - mówi gospodyni.

sypialnia, mieszkanie Martyny Wojciechowskiej, domy gwiazdFot. Sylwester Rejmer

Ponadstuletnie drzwi z drewna tekowego, z mosiężnymi okuciami, najpierw prowadziły do hinduskiego domu, potem do warszawskiego klubu Herezja. - Przekonałam właściciela, by mi je sprzedał. Pod szklanym blatem stolika kawowego znajduje się fragment starej okiennicy z Indii. Wiszący świecznik pochodzi z Nepalu - w chwili, gdy go kupowałam, rozpoczęło się najsilniejsze od 70 lat trzęsienie ziemi w tym kraju - mówi Martyna Wojciechowska.

PEŁNA PREZENTACJA MIESZKANIA MARTYNY WOJCIECHOWSKIEJ >>

2 <B>Za drzwiami mieszkania na warszawskiej Starówce znajdują się prawdziwe skarby - pamiątki z wojaży po całym świecie i bogata literatura podróżnicza. To tutaj gospodarz, Jarosław Kret, przygotowuje się do kolejnej wyprawy i pisze nową książkę.</B><br/>
Biblioteczkę z malowanego dębu wypełnia fachowa literatura. Na ścianie nad biokominkiem wisi namalowany na jedwabiu obraz przedstawiający Wielkiego Mogoła (władcę z dynastii władającej Indiami od XVI do XIX wieku). Stolik i krzesło (z drewna, macicy perłowej i kości) gospodarz przywiózł z Egiptu. Chodniki pochodzą m.in. z Indii i Egiptu. Za drzwiami mieszkania na warszawskiej Starówce znajdują się prawdziwe skarby - pamiątki z wojaży po całym świecie i bogata literatura podróżnicza. To tutaj gospodarz, Jarosław Kret, przygotowuje się do kolejnej wyprawy i pisze nową książkę.
Biblioteczkę z malowanego dębu wypełnia fachowa literatura. Na ścianie nad biokominkiem wisi namalowany na jedwabiu obraz przedstawiający Wielkiego Mogoła (władcę z dynastii władającej Indiami od XVI do XIX wieku). Stolik i krzesło (z drewna, macicy perłowej i kości) gospodarz przywiózł z Egiptu. Chodniki pochodzą m.in. z Indii i Egiptu. fot.CK

Mieszkanie Jarosława Kreta

Za drzwiami mieszkania dziennikarza Jarosława Kreta na warszawskiej Starówce znajdują się prawdziwe skarby - pamiątki z wojaży po całym świecie i bogata literatura podróżnicza. To tutaj gospodarz przygotowuje się do kolejnej wyprawy. Biblioteczkę z malowanego dębu wypełnia fachowa literatura. Na ścianie nad biokominkiem wisi namalowany na jedwabiu obraz przedstawiający Wielkiego Mogoła (władcę z dynastii władającej Indiami od XVI do XIX wieku). Stolik i krzesło gospodarz przywiózł z Egiptu. Chodniki pochodzą m.in. z Indii i Egiptu.

Jarosław Kret, prezentacje mieszkań, domy gwiazd CK

Parawan z wizerunkami maharadżów i komoda pochodzą z Indii, ale zostały kupione w Warszawie. Nad biurkiem, na portrecie Audrey Hepburn, wisi brazylijska flaga. Podłoga z egzotycznego merbau ma certyfikat zaświadczający, że drewno pochodzi z legalnego importu (co podkreśla gospodarz, wrażliwy na ochronę przyrody). Marmurowe popiersie muzułmanina (na szafce) waży 150 kg. Zielony malowany stolik przyjechał z Azerbejdżanu, brązowy, inkrustowany - z Libanu.

Marmurowe popiersie muzułmanina (na szafce) waży 150 kg. Na szczęście nie trzeba było wieźć go z daleka - to zdobycz z warszawskiego targu staroci. Zielony malowany stolik przyjechał natomiast z Azerbejdżanu, brązowy, inkrustowany - z Libanu. Nad kanapą wisi zdjęcie podróżnika.CK

PEŁNA PREZENTACJA MIESZKANIA JAROSŁAWA KRETA >>

3 Wystarczy przekroczyć próg mieszkania państwa Ewy i Piotra, by poczuć się niczym w kolonialnej rezydencji albo na starym galeonie. W końcu mieszkając w Sopocie, trudno nie marzyć o zamorskich podróżach. <BR /> MIESZKANIE. Morskie klimaty: reprodukcje starych map, mosiężna luneta, lampy z kotwicami wyglądające jak zniszczone przez słoną morską wodę (to efekt patynowania). Wystarczy przekroczyć próg mieszkania państwa Ewy i Piotra, by poczuć się niczym w kolonialnej rezydencji albo na starym galeonie. W końcu mieszkając w Sopocie, trudno nie marzyć o zamorskich podróżach.
MIESZKANIE. Morskie klimaty: reprodukcje starych map, mosiężna luneta, lampy z kotwicami wyglądające jak zniszczone przez słoną morską wodę (to efekt patynowania). fot. Radosław Wojnar

Wystrój pełen morskich inspiracji

Wystarczy przekroczyć próg mieszkania państwa Ewy i Piotra, by poczuć się niczym w kolonialnej rezydencji albo na starym galeonie. W końcu mieszkając w Sopocie, trudno nie marzyć o zamorskich podróżach. Morskie klimaty: reprodukcje starych map, mosiężna luneta, lampy z kotwicami wyglądające jak zniszczone przez słoną morską wodę.

Większość mebli to chińskie wyroby kupione w gdyńskim składzie kolonialnym. Tekowy stolik kawowy jest fragmentem dawnego łóżka. Pod telewizorem zrywa?się do lotu biała mewa z?miśnieńskiej porcelany (ptak ten jest symbolem Sopotu).fot. Radosław Wojnar

Tekowy stolik kawowy jest fragmentem dawnego łóżka. Pod telewizorem zrywa się do lotu biała mewa z miśnieńskiej porcelany (ptak ten jest symbolem Sopotu). Lustro w rzeźbionej ramie wygląda jak część kominkowej obudowy z trawertynu. Ławę do siedzenia o fantazyjnej formie zdobią płaskorzeźby ze smokami - to chiński znak szczęścia i pomyślności. Błękitny porcelanowy serwis na stoliku pochodzi z Japonii.

Lustro w rzeźbionej ramie?wygląda jak część kominkowej obudowy z?trawertynu. Ławę do siedzenia o fantazyjnej?formie zdobią płaskorzeźby ze?smokami - to chiński znak szczęścia i pomyślności. Błękitny porcelanowy serwis na?stoliku pochodzi z Japonii.fot. Radosław Wojnar

4 <B>Rafał Olbiński dzieli czas między dwa domy: w Nowym Jorku i Warszawie. Jak mówi, kocha to podwójne życie i możliwość wyboru. Kiedy już zmęczy go amerykańskie tempo, z ulgą wraca do mieszkania na warszawskiej Starówce, w którym go odwiedziliśmy.</B> 
<BR />Meble i bibeloty w salonie to zdobycze z amerykańskich aukcji i pchlich targów na całym świecie. Pierwszy w kolekcji był czerwony porcelanowy koń w stylu baroku weneckiego wypatrzony na targu staroci w Nowym Jorku. XVIII-wieczny obraz nieznanego autora zafascynował pana Rafała rozmiarami i piękną ramą. Damie z płótna towarzyszą po bokach empirowe lustra. Przy oknie - fotele inspirowane barokiem i wenecka szafa w orientalny wzór. Rafał Olbiński dzieli czas między dwa domy: w Nowym Jorku i Warszawie. Jak mówi, kocha to podwójne życie i możliwość wyboru. Kiedy już zmęczy go amerykańskie tempo, z ulgą wraca do mieszkania na warszawskiej Starówce, w którym go odwiedziliśmy.
Meble i bibeloty w salonie to zdobycze z amerykańskich aukcji i pchlich targów na całym świecie. Pierwszy w kolekcji był czerwony porcelanowy koń w stylu baroku weneckiego wypatrzony na targu staroci w Nowym Jorku. XVIII-wieczny obraz nieznanego autora zafascynował pana Rafała rozmiarami i piękną ramą. Damie z płótna towarzyszą po bokach empirowe lustra. Przy oknie - fotele inspirowane barokiem i wenecka szafa w orientalny wzór. Fot. Sylwester Rejmer

Mieszkanie Rafała Olbińskiego

Malarz i grafik, Rafał Olbiński dzieli czas między dwa domy: w Nowym Jorku i Warszawie. Kiedy już zmęczy go amerykańskie tempo, z ulgą wraca do mieszkania na warszawskiej Starówce. Meble i bibeloty w salonie to zdobycze z amerykańskich aukcji i pchlich targów na całym świecie. Pierwszy w kolekcji był czerwony porcelanowy koń w stylu baroku weneckiego wypatrzony na targu staroci w Nowym Jorku. XVIII-wieczny obraz nieznanego autora zafascynował pana Rafała rozmiarami i piękną ramą. Damie z płótna towarzyszą po bokach empirowe lustra. Przy oknie - fotele inspirowane barokiem i wenecka szafa w orientalny wzór.

Rafał Olibińsk, salon, aranżacja salonu  Fot. Sylwester Rejmer

W stylowej jadalni króluje mahoniowy stół z rokokowymi fotelami o formie przypominającej muszle. W tym samym stylu są kinkiety. Oszklona witrynka z adamaszkowym obiciem wewnątrz została wypatrzona na warszawskim targu staroci, sofa w stylu émpire przyjechała z Nowego Jorku. Nad nią wisi amerykańskie lustro z początku XIX wieku (tzw. styl federalny).

Rafał Olibiński w warszawskim mieszkaniu.fot. Sylwester Rejmer

5 Większość mebli w mieszkaniu to autentyczne chińskie antyki. Są nimi m.in. szafa z drewna orzechowego i regał z drewna wiązu. Większość mebli w mieszkaniu to autentyczne chińskie antyki. Są nimi m.in. szafa z drewna orzechowego i regał z drewna wiązu. Fot. Sylwester Rejmer

Azja na co dzień

Osiem lat temu Felicja Bilska porzuciła swoje poukładane życie socjologa i ruszyła w świat, do Azji. W Indiach poznała męża Sławomira. Pierwszą randkę mieli w Delhi, ślub był w Bangkoku. Po powrocie do Polski w nowym mieszkaniu chcieli ocalić wspomnienia z Azji, dlatego wypełnili je azjatyckimi sprzętami. Większość mebli w mieszkaniu to autentyczne chińskie antyki. Są nimi m.in. szafa z drewna orzechowego i regał z drewna wiązu.

jadalnia, wystrój wnętrz, aranżacja salonuFot. Sylwester Rejmer

Batik z Radżastanu znakomicie sprawdza się jako zasłona pomiędzy pokojem dziennym a gabinetem. Kapelusz (zawieszony na klamce) został kupiony od mieszkanki Nepalu.

Felicja i Sławomir w czasie podróży odwiedzają nie tylko miejskie bazary, małe wioski, ale też ukryte w górach klasztory, gdzie znajdują niezwykłe przedmioty. Szczególną uwagę zwracają na tkaniny, głównie jedwabie, haftowane lub wyszywane srebrną nicią. Na lakowanej szafie wiszą: ślubny naszyjnik noszony przez kobiety z ludu Hmong (z Półwyspu Indochińskiego) oraz odświętna tunika damska z Chin. Kuchenny stół, również chiński, służy jako biurko.

szafa, wystrój wnętrz, wnętrza orientalneFot. Sylwester Rejmer

6 WNĘTRZA. Gdyby scenograf szukał rekwizytów do filmu o egzotycznych krainach, mieszkanie pani Iwony byłoby dla niego prawdziwym sezamem - znalazłby tu autentyczne wschodnie meble i dodatki wprost z arabskich sklepików. Tylko za oknem... warszawski Mokotów zamiast pustyni.<BR /> 
Pokój dzienny jest połączony z kuchnią  
(to jedna ze zmian przeprowadzonych 
przez gospodynię po kupieniu mieszkania). 
Biel ścian efektownie kontrastuje z ciemnymi meblami, a zarazem optycznie rozjaśnia pomieszczenia. Na podłodze olejowane 
i lakierowane drewno merbau (olej pogłębia kolor drewna, lakier zaś je chroni). WNĘTRZA. Gdyby scenograf szukał rekwizytów do filmu o egzotycznych krainach, mieszkanie pani Iwony byłoby dla niego prawdziwym sezamem - znalazłby tu autentyczne wschodnie meble i dodatki wprost z arabskich sklepików. Tylko za oknem... warszawski Mokotów zamiast pustyni.
Pokój dzienny jest połączony z kuchnią (to jedna ze zmian przeprowadzonych przez gospodynię po kupieniu mieszkania). Biel ścian efektownie kontrastuje z ciemnymi meblami, a zarazem optycznie rozjaśnia pomieszczenia. Na podłodze olejowane i lakierowane drewno merbau (olej pogłębia kolor drewna, lakier zaś je chroni). Fot. Sylwester Rejmer

Z akcentami błękitu

W mieszkaniu Iwony można znaleźć autentyczne wschodnie meble i dodatki wprost z arabskich sklepików. Pokój dzienny jest połączony z kuchnią (to jedna ze zmian przeprowadzonych przez gospodynię po kupieniu mieszkania). Biel ścian efektownie kontrastuje z ciemnymi meblami, a zarazem optycznie rozjaśnia pomieszczenia. Na podłodze olejowane i lakierowane drewno merbau (olej pogłębia kolor drewna, lakier zaś je chroni). Na ich tle doskonale się prezentują egzotyczne tkaniny i meble.

Egzotyczne wnętrzaFot. Sylwester Rejmer

W sypialnianej wnęce stoi malowana chińska komoda, która ma ponad sto lat (a przynajmniej tak twierdził sprzedawca - śmieje się pani Iwona). Nad nią - kolejna praca Bożeny Biskupskiej z cyklu ,,Wytyczanie obrazu".

prezentacja wnętrzaFot. Sylwester Rejmer

7 Właściciele są zafascynowani egzotycznymi krajami. Barwy afrykańskiej ziemi w pokoju dziennym i łazience odzwierciedlają upodobania gospodarza. Pani domu, miłośniczka Indii, urządziła sypialnię w orientalnym stylu - królują tu bajeczne, żywe kolory. 
<BR /> MIESZKANIE. Pokój dzienny w barwach Czarnego Lądu. Ściany w odcieniach ugru i czekolady nawiązują do spalonej słońcem ziemi. Tkaniny we wzory przypominają skóry dzikich zwierząt, 
a papierowa lampa - rozżarzone afrykańskie słońce.  
W oknach zamiast zasłon 
wiszą bambusowe maty zamocowane do karnisza. Właściciele są zafascynowani egzotycznymi krajami. Barwy afrykańskiej ziemi w pokoju dziennym i łazience odzwierciedlają upodobania gospodarza. Pani domu, miłośniczka Indii, urządziła sypialnię w orientalnym stylu - królują tu bajeczne, żywe kolory.
MIESZKANIE. Pokój dzienny w barwach Czarnego Lądu. Ściany w odcieniach ugru i czekolady nawiązują do spalonej słońcem ziemi. Tkaniny we wzory przypominają skóry dzikich zwierząt, a papierowa lampa - rozżarzone afrykańskie słońce. W oknach zamiast zasłon wiszą bambusowe maty zamocowane do karnisza. Zdjęcia: Damian Osak

Od Afryki do Indii

Właściciele są zafascynowani egzotycznymi krajami. Barwy afrykańskiej ziemi w pokoju dziennym i łazience odzwierciedlają upodobania gospodarza. Pokój dzienny został urządzony w barwach Czarnego Lądu. Ściany w odcieniach ugru i czekolady nawiązują do spalonej słońcem ziemi. Tkaniny we wzory przypominają skóry dzikich zwierząt, a papierowa lampa - rozżarzone afrykańskie słońce.  W oknach zamiast zasłon wiszą bambusowe maty zamocowane do karnisza.

salon, aranżacja salonu, egzotyczne wnętrza   Fot. Damian Osak

Ściana-regał z płyty gipsowo-kartonowej odgradza pokój od kuchni. W dekoracyjnych podświetlanych wnękach stoją afrykańskie pamiątki. W aneksie kuchennym zmieścił się spory bukowy stół - w razie potrzeby można go rozłożyć. Wystrój kącika jest spójny z dekoracją pokoju dziennego. Oba wnętrza łączą odpowiednio dobrane dodatki: mata na ścianie i podłodze, drewniane doniczki, rattanowe pudła na drobiazgi.

salon, aranżacja salonu, egzotyczne wnętrzafot. Damian Osak

8 DOM. W jadalni kolekcja kolorowych szyldów z Wielkiej Brytanii sąsiaduje z?solidnymi meblami kolonialnymi. W?roli?obrusa -?wzorzysta indyjska tkanina. DOM. W jadalni kolekcja kolorowych szyldów z Wielkiej Brytanii sąsiaduje z?solidnymi meblami kolonialnymi. W?roli?obrusa -?wzorzysta indyjska tkanina. Fot. Radosław Wojnar

Pamiątki nie tylko z podróży

Kilka lat temu ten dom awansował z weekendowego azylu gospodarzy na całoroczną siedzibę.  Marzena i Leszek przywieźli tu swoje ulubione pamiątki. Salon jest bardzo wysoki - w najwyższym punkcie ma aż pięć metrów. Ściany są obłożone sosnowymi deskami zaimpregnowanymi ekologicznym lakierem. Na ścianie w jadalni rozwieszono kolekcję kolorowych szyldów z Wielkiej Brytanii, która sąsiaduje z solidnymi meblami kolonialnymi. W roli obrusa - wzorzysta indyjska tkanina.

salon, aranżacja salonuFot. Radosław Wojnar

Meble i bibeloty (nierzadko są to rodzinne pamiątki) sprawiają, że wnętrze wygląda bardzo przytulnie. Stojący przy kanapie przedwojenny stolik z wygiętymi nóżkami gospodarze odziedziczyli po mamie pana Leszka. Rolę dywanika pod stolikiem odgrywa kolorowy kilim.

salon, aranżacja salonuFot. Radosław Wojnar

9 Mieszkanie. Pokój dzienny, kuchnia i jadalnia tworzą otwartą strefę dzienną; jedyną przegrodą jest tu ścianka z matowego szkła przy kuchennych szafkach. To pomysł gospodyni, która - jak mówi - kocha przestrzeń. Marzenie o przestrzeni w mieszkaniu zostało zrealizowane z pomocą projektantek Wioletty Michałek i Katarzyny Zywer; w tym celu  wyburzono aż siedem ścian. Na podłodze leży oryginalny cieniowany gres i egzotyczne drewno. Z okien rozciąga się widok Łodzi - z tak wysoka jest naprawdę imponujący! Mieszkanie. Pokój dzienny, kuchnia i jadalnia tworzą otwartą strefę dzienną; jedyną przegrodą jest tu ścianka z matowego szkła przy kuchennych szafkach. To pomysł gospodyni, która - jak mówi - kocha przestrzeń. Marzenie o przestrzeni w mieszkaniu zostało zrealizowane z pomocą projektantek Wioletty Michałek i Katarzyny Zywer; w tym celu wyburzono aż siedem ścian. Na podłodze leży oryginalny cieniowany gres i egzotyczne drewno. Z okien rozciąga się widok Łodzi - z tak wysoka jest naprawdę imponujący! Fot. Marek Szymański

Na tle bieli

Pokój dzienny, kuchnia i jadalnia tworzą otwartą strefę dzienną; jedyną przegrodą jest tu ścianka z matowego szkła przy kuchennych szafkach. To pomysł gospodyni, która - jak mówi - kocha przestrzeń. Na podłodze leży oryginalny cieniowany gres i egzotyczne drewno. Na takim tle właścicielka wyeksponowała pamiątki z licznych wypraw.

Mieszkanie. Te bajecznie kolorowe obrazki, zdobiące ścianę w kąciku wypoczynkowym, przyjechały z Tanzanii. Ich nazwa - tingatinga - pochodzi od nazwiska ich twórcy. Eduardo Said Tingatinga był malarzem samoukiem, malował przede wszystkim stylizowane zwierzęta i ptaki Afryki Wschodniej. Z europejską sofą sąsiaduje skórzany fotel ze Sri Lanki.Fot. Marek Szymaski

Te bajecznie kolorowe obrazki, zdobiące ścianę w kąciku wypoczynkowym, przyjechały z Tanzanii. Ich nazwa - tingatinga - pochodzi od nazwiska ich twórcy. Eduardo Said Tingatinga był malarzem samoukiem, malował przede wszystkim stylizowane zwierzęta i ptaki Afryki Wschodniej. Z europejską sofą sąsiaduje skórzany fotel ze Sri Lanki. Mieszkanie.

Na pianinie leży inny instrument - skrzypce z Etiopii. Maleńki obrazek na ścianie to jedno z dzieł dzieci z faweli (brazylijskich dzielnic nędzy), które namalowały swoje marzenia. Na podłodze stoi rzeźba z Fidżi przedstawiająca boginię domowego ogniska.

UWAGA ! PONOWNA PUBLIKACJA WYLACZNIE ZA ZGODA WLASCICIELI Fot. Marek Szymański

10 Przestronny salon jest ciepły i przytulny. Taki klimat został stworzony w dużej mierze dzięki zastosowaniu w wystroju ciepłych odcieni brązu (w tej barwie są obicia kanap i foteli, drewniane meble). Obudowany kamieniem kominek podczas skandynawskich mrozów zastępuje gospodarzom gorące afrykańskie słońce... Przestronny salon jest ciepły i przytulny. Taki klimat został stworzony w dużej mierze dzięki zastosowaniu w wystroju ciepłych odcieni brązu (w tej barwie są obicia kanap i foteli, drewniane meble). Obudowany kamieniem kominek podczas skandynawskich mrozów zastępuje gospodarzom gorące afrykańskie słońce... Fot. Rafał Lipski

Barwy Afryki

Przestronny salon jest ciepły i przytulny. Taki klimat został stworzony w dużej mierze dzięki zastosowaniu w wystroju ciepłych odcieni brązu inspirowanych kolorami Afryki. Wypełniające pomieszczenia figurki wojowników, pudełka z tajemniczą zawartością, bębny i zdjęcia to pamiątki z wypraw do Afryki, przede wszystkim do Tunezji i Maroka. Niektóre zostały kupione na europejskich pchlich targach, np. w Paryżu i Londynie.

UWAGA PONOWNA PUBLIKACJA ZA ZGODA WLASCICIELI Fot. Rafał Lipski

Salon jak oaza - na podłodze afrykańskie drewno merbau, pod oknem bujna roślinność. Podróżników odpoczywających na skórzanej kanapie otaczają dzikie zwierzęta (a raczej ich fotografie rozwieszone w całym salonie). Przy schodach wiodących z holu do salonu urządzono przytulny kącik z wygodnymi rattanowymi meblami. Na podłodze ciepłe egzotyczne drewno zestawiono z mozaiką w ciepłych odcieniach brązu.

UWAGA PONOWNA PUBLIKACJA ZA ZGODA WLASCICIELI Fot. Rafał Lipski

Komentarze (19)
Wnętrza inspirowane podróżami
Zaloguj się
  • jackie71

    Oceniono 52 razy 46

    Orientalny styl dla mnie jest męczący, za dużo złota, faktur, bibelotów, za dużo różnokolorowych dywanów i w ogóle mebli- słowem: graciarnie, fakt, z klimatem, ale to nie mój klimat.
    Dlatego oniemiałam, jak zobaczyłam mieszkanie Martyny Wojciechowskiej. Aż żal, że tylko tyle zdjęć. Cudowne :).

  • eric2

    Oceniono 33 razy 11

    Książek tyle co kot napłakał. To są polskie elity...

  • carolina_reaper

    Oceniono 32 razy 4

    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu

  • j.w23

    Oceniono 10 razy 2

    Wszystkie te meble same w sobie są ładne ale zestawione w europejskich murach to kupa śmiechu nic więcej. Takiego bezguścia nigdy nie widziałem.

  • q-ku

    0

    p Wojciechowska - klymat jak w grobowcu Tutenchamona

  • mr.powers

    Oceniono 17 razy -5

    Pani Wojciechowska mieszka w hotelach a Jej corka u Dziadkow. Tyle w temacie Pani Wojciechowskiej i Jej Rodziny.

  • om-tur

    Oceniono 35 razy -29

    Tylko czemu wszędzie te trupiobiałe ścian? :(

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX