Neon jako dekoracja mieszkania

18.10.2017 11:11
NA POWITANIE. Prosty wieszak, stołek barowy i on - w roli głównej. Tyle wystarczy, by niebanalnie zaaranżować przedpokój. Jeśli zdecydujesz się na neon już na etapie urządzania domu, instalację bez problemu schowasz pod płytą gipsowo-kartonową.

NA POWITANIE. Prosty wieszak, stołek barowy i on - w roli głównej. Tyle wystarczy, by niebanalnie zaaranżować przedpokój. Jeśli zdecydujesz się na neon już na etapie urządzania domu, instalację bez problemu schowasz pod płytą gipsowo-kartonową. (Fot. East News)

Neony po latach zapomnienia przeżywają prawdziwy renesans - i jako ozdoba ulic, i jako świetlna dekoracja domu. Choć kojarzymy go z metropoliami, w których dzień się nie kończy, sprawdza się nawet w przytulnym wnętrzu.

Neony były ozdobą wielkich miast, rozświetlały ulice, namawiały do zakupów, wabiły do barów. Dzisiaj neony coraz częściej ubarwiają i rozświetlają także nasze domy. Zresztą to właśnie wnętrze miał oświetlać pierwszy neon, ale tak pięknie wyglądał, że jego autor, francuski wynalazca Georges Claude, postanowił zrobić z niego reklamę. Był rok 1910. We Francji neony jednak nie zachwyciły, za to oszałamiającą karierę zrobiły w Ameryce. Również w Polsce znalazły fanów. W okresie międzywojennym w Warszawie było około dwóch tysięcy świetlnych instalacji. Również po wojnie o nich nie zapomniano. „Siatkarka”, „Globus” to te najsłynniejsze, które dodawały blasku powojennej stolicy. O neonach się mówiło i pisało. Jeden trafił nawet do wiersza: „Jest w Warszawie, proszę dzieci, taka krowa, która świeci” – rymowała Wanda Chotomska, a mowa była o krowie z koniczyną w pysku, która przy ulicy Kruczej filuternie wyglądała zza butelki na mleko.

Neony na nowo

W świadomości ludzi neony na nowo zaistniały dziesięć lat temu, gdy powstało warszawskie Muzeum Neonów. Fotografka Ilona Karwińska i jej chłopak, Anglik, zwrócili uwagę na stare warszawskie neony i postanowili je ratować. Jednym z pierwszych eksponatów był świetlny napis „Berlin” z połowy lat siedemdziesiątych XX wieku, wiszący na budynku przy ulicy Marszałkowskiej.

Akcje, warsztaty, wykłady i moda na retro zjednały neonom grono nowych miłośników. Zaczęły powstawać małe manufaktury specjalizujące się w robieniu „płynnego ognia”, jak nazywano niegdyś to oryginalne oświetlenie. I nagle neony szturmem wkroczyły na salony. Mniejsze i większe, napisy i grafiki stały się atrakcyjną dekoracją domu, rodzajem artystycznej instalacji, którą może mieć każdy. Neony pasują dziś nie tylko do wnętrz inspirowanych latami sześćdziesiątymi. Podkreślą też np. styl glamour. A wybór wzorów jest tak duży, że każdy znajdzie coś dla siebie.

Gdzie kupić neon?

Jest wiele firm, które robią neony na zamówienie: neonlove.pl, tworzywo.pl, neonik.pl. Możemy nie tylko wybrać kształt, motyw i wymiar, ale nawet zlecić wykonanie świetlnej dekoracji według naszego projektu. Cena jest podawana od metra instalacji i waha się w granicach 60–120 zł.

ZOBACZ ZDJĘCIA >>

cztery kąty na wideo

Komentarze (1)
Neon jako dekoracja mieszkania
Zaloguj się
  • Karolina Ryska

    0

    Świetna sprawa, zawsze mi się to podobało. Ostatnio wpadłam na pomysł, by sobie zrobić takie neonowy napis do salonu albo do sypialni. Znalazłam nawet firmę www.literypodswietlane3d.pl/oferta/neony-reklamowe/ bo znajomym robili neon przed sklep i super to wyszło.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX