Design: Jeremi Nagrabecki

red., designerer.com
08.09.2014 08:00
A A A
Lampy Lagi, proj. Jeremi Nagrabecki

Lampy Lagi, proj. Jeremi Nagrabecki (Fot. designerer.com)

O przedmiotach z duszą i pracy projektanta w unikatowym rzemiośle rozmawiamy z Jeremim Nagrabeckim artystą i projektantem.
O przedmiotach z duszą i pracy projektanta w unikatowym rzemiośle rozmawiamy z Jeremim Nagrabeckim artystą i projektantem.
Dlaczego akurat szkło jako tworzywo?
Bo właśnie szkło jest fantastycznym tworzywem do realizacji przedmiotów o  wielkiej różnorodności kształtów. możliwych przy tym do powielenia bez utraty własnej tożsamości, własnego ducha - jak dzieje się w produktach wielkoseryjnych. Właściwie nie znam innego materiału, z którego można by stworzyć tak ciekawe, indywidualne kształty. Jest co prawda drewno, które można rzeźbić,  ale tu z kolei nie ma raczej możliwości powstania serii.
Laikowi szkło może się wydawać materiałem  magicznym. Jedne związki wchodzące w jego skład spowalniają stygnięcie i twardnienie szkła  pozwalając na jego dłuższą  obróbkę. Drugie powodują, że szkło staje się bezbarwne i piękniej lśni.
Nie jestem chemikiem. Nie znam się na chemicznych aspektach produkcji szkła. Dla mnie najistotniejsze jest to, że szkło - będąc przeźroczystym- świetnie współgra ze światłem. Moją główną zabawą jest przepuszczanie światła przez szkło. Dla mnie jest to materiał szlachetny. Jego pozamaterialna wartość jest dla mnie doskonale wyczuwalna w porównaniu np. z przedmiotami z tworzyw sztucznych. I dlatego też projektuję szklane lampy.
Jeśli światło w szkle, to pewnie i barwa
Tak. Najczęściej używam szkła barwionego w masie. Z moich rąk wychodzą krótkie serie przedmiotów. Hucie nie opłaca się wytopić całego pieca szkła kolorowego dla kilku sztuk. Korzystam więc z barw, które są już wytopione na potrzeby innej - większej produkcji. Jadę do huty wtedy, kiedy jest tam kolor, który mnie interesuje. Inną metodą jest uzyskanie koloru roztapiając  laski kolorowego szkła. Korzystam zatem z wytapianego w hucie szkła bezbarwnego, a z barwek wybieram dowolną. Po jej roztopieniu i połączeniu ze szkłem bezbarwnym wydmuchuje  się kolorowy element lampy.
Huta szkła, ręczna praca - to wymaga wiedzy, umiejętności i doświadczenia. Jaki był początek pana pracy ze szkłem?
Pracy ze szkłem nauczyłem się od moich rodziców, którzy  robią szkło unikatowe - wazony, misy, patery, szklanki i kieliszki - od około czterdziestu lat. Sprawę miałem więc ułatwioną. Całą swoją wiedzę o szkle mam od nich.
Jak wygląda droga od pomysłu do wykonanego przedmiotu?
Znam technologię produkcji. Projektując uwzględniam już na tym etapie możliwość wykonania przedmiotu. Następnie powstaje forma próbna. Z reguły jest drewniana. O ile współcześnie najczęściej stosuje się formy żeliwne, to tradycyjne są drewniane Ja używam drewna nie tylko do form próbnych ale i do właściwej produkcji. Półpłynną bańkę  wkłada się do mokrej  drewnianej formy i dmucha, aż  gorące szkło ją wypełni.
Mokre drewno paruje wewnątrz i szkło de facto nie dotyka drewna, ale minimalnej warstewki pary. Efekt? To ta niezwykła  i gładkość szklanej powierzchni.
Taka forma wystarcza do wyprodukowania kilkudziesięciu, czasem stu sztuk. Drewno oczywiście ulega stopniowemu wypaleniu. Dzięki temu każdy kolejny przedmiot wyjmowany z formy jest nieco inny. Różni się od pozostałych - jest unikatem. Po wyjęciu z formy ręcznie wykonuje się szereg dalszych czynności - co  jeszcze bardziej różnicuje kolejne szkła.  Do tego konieczny jest udział artysty przy powstawaniu każdego przedmiotu. Oczywiście można robiąc szkło używać form żeliwnych,  albo pras, wirówek czy automatów, w których może powstać kilkaset szkieł w czasie którego potrzebuję do zrobienia jednej lampy.
Prowokacyjnie zauważę - i to i to jest przedmiotem szklanym.
Tak - butelka do piwa też jest szklana. Ale zdecydowanie istotniejsza jest myśl, pomysł, projekt i praca ludzka, które stoją za gotowym przedmiotem.

Dlaczego akurat szkło jako tworzywo?

o właśnie szkło jest fantastycznym tworzywem do realizacji przedmiotów o  wielkiej różnorodności kształtów. możliwych przy tym do powielenia bez utraty własnej tożsamości, własnego ducha - jak dzieje się w produktach wielkoseryjnych. Właściwie nie znam innego materiału, z którego można by stworzyć tak ciekawe, indywidualne kształty. Jest co prawda drewno, które można rzeźbić,  ale tu z kolei nie ma raczej możliwości powstania serii.

Laikowi szkło może się wydawać materiałem  magicznym. Jedne związki wchodzące w jego skład spowalniają stygnięcie i twardnienie szkła  pozwalając na jego dłuższą  obróbkę. Drugie powodują, że szkło staje się bezbarwne i piękniej lśni.

Nie jestem chemikiem. Nie znam się na chemicznych aspektach produkcji szkła. Dla mnie najistotniejsze jest to, że szkło - będąc przeźroczystym- świetnie współgra ze światłem. Moją główną zabawą jest przepuszczanie światła przez szkło. Dla mnie jest to materiał szlachetny. Jego pozamaterialna wartość jest dla mnie doskonale wyczuwalna w porównaniu np. z przedmiotami z tworzyw sztucznych. I dlatego też projektuję szklane lampy.

Jeśli światło w szkle, to pewnie i barwa?

Tak. Najczęściej używam szkła barwionego w masie. Z moich rąk wychodzą krótkie serie przedmiotów. Hucie nie opłaca się wytopić całego pieca szkła kolorowego dla kilku sztuk. Korzystam więc z barw, które są już wytopione na potrzeby innej - większej produkcji. Jadę do huty wtedy, kiedy jest tam kolor, który mnie interesuje. Inną metodą jest uzyskanie koloru roztapiając  laski kolorowego szkła. Korzystam zatem z wytapianego w hucie szkła bezbarwnego, a z barwek wybieram dowolną. Po jej roztopieniu i połączeniu ze szkłem bezbarwnym wydmuchuje  się kolorowy element lampy.

Huta szkła, ręczna praca - to wymaga wiedzy, umiejętności i doświadczenia. Jaki był początek pana pracy ze szkłem?

Pracy ze szkłem nauczyłem się od moich rodziców, którzy  robią szkło unikatowe - wazony, misy, patery, szklanki i kieliszki - od około czterdziestu lat. Sprawę miałem więc ułatwioną. Całą swoją wiedzę o szkle mam od nich.

Jak wygląda droga od pomysłu do wykonanego przedmiotu?

Znam technologię produkcji. Projektując uwzględniam już na tym etapie możliwość wykonania przedmiotu. Następnie powstaje forma próbna. Z reguły jest drewniana. O ile współcześnie najczęściej stosuje się formy żeliwne, to tradycyjne są drewniane Ja używam drewna nie tylko do form próbnych ale i do właściwej produkcji. Półpłynną bańkę  wkłada się do mokrej  drewnianej formy i dmucha, aż  gorące szkło ją wypełni.
Mokre drewno paruje wewnątrz i szkło de facto nie dotyka drewna, ale minimalnej warstewki pary.

Efekt? To ta niezwykła  i gładkość szklanej powierzchni. Taka forma wystarcza do wyprodukowania kilkudziesięciu, czasem stu sztuk. Drewno oczywiście ulega stopniowemu wypaleniu. Dzięki temu każdy kolejny przedmiot wyjmowany z formy jest nieco inny. Różni się od pozostałych - jest unikatem. Po wyjęciu z formy ręcznie wykonuje się szereg dalszych czynności - co  jeszcze bardziej różnicuje kolejne szkła.  Do tego konieczny jest udział artysty przy powstawaniu każdego przedmiotu. Oczywiście można robiąc szkło używać form żeliwnych,  albo pras, wirówek czy automatów, w których może powstać kilkaset szkieł w czasie którego potrzebuję do zrobienia jednej lampy.

Prowokacyjnie zauważę - i to i to jest przedmiotem szklanym.

Tak - butelka do piwa też jest szklana. Ale zdecydowanie istotniejsza jest myśl, pomysł, projekt i praca ludzka, które stoją za gotowym przedmiotem.

Zdjęcie Lampa wisząca Ideal Lux 20587
Lampa szkana, wisząca
w okazje.info

ZOBACZ TEŻ WIDEO

Skomentuj:
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX