Ikona designu: Sowa z Ćmielowa

Anna Grużewska
24.06.2014 08:00
Sowa
Figurka z liczącej 130 modeli kolekcji powstałej w latach 50. i 60. XX wieku w Zakładzie Ceramiki i Szkła IWP. Obecnie produkowana w zakładzie AS w Ćmielowie. Więcej na: www.as.cmielow.com.pl

Sowa Figurka z liczącej 130 modeli kolekcji powstałej w latach 50. i 60. XX wieku w Zakładzie Ceramiki i Szkła IWP. Obecnie produkowana w zakładzie AS w Ćmielowie. Więcej na: www.as.cmielow.com.pl (fot. mat. prasowe)

Nowoczesna, chociaż liczy sobie ponad pół wieku. Awangardowa, mimo że należy do najbardziej mieszczańskiego zestawu ozdób, czyli porcelanowych figurek. Abstrakcyjna, a przy tym konkretna. Przedstawiamy państwu pełną sprzeczności Sowę.

Wygląda jakby narysowano ją cienką kreską. A to przecież porcelanowa figurka przedstawiająca sowę. Oczywiście ornitolog będzie się pewnie zastanawiał, czy ma do czynienia z Bubo bubo (puchaczem zwyczajnym), czy jest to raczej Tyto alba (płomykówka). Jednak dla miłośników designu liczy się awangardowa forma figurki. Ale uwaga: ta minirzeźba powstała w roku 1958! Zaprojektowała ją Hanna Orthwein, jedna z czwórki designerów zatrudnionych w 1956 r. w Instytucie Wzornictwa Przemysłowego. Oprócz Orthwein pracowali w nim: Henryk Jędrasiak, Lubomir Tomaszewski i Mieczysław Naruszewicz. To właśnie im, projektantom i rzeźbiarzom, zawdzięczamy powstanie „figurek iwupowskich” - kameralnych rzeźb, które swoim poziomem artystycznym wzniosły się ponad wszelkie tradycyjne bibeloty. W ciągu siedemnastu lat istnienia Zakładu Ceramiki i Szkła w IWP powstało ok. 130 wzorów figurek. Ich twórcy inspirowali się twórczością rzeźbiarzy Henry'ego Moora i Constantina Brancusiego oraz malarstwem Pabla Picassa. Zresztą to ostatnie miało tak duży wpływ na rozwój polskiego wzornictwa, że tkaniny zdobione charakterystycznymi rozlanymi wzorami nazywano potocznie „pikasami”.

Sowa projektu Hanny Orthwein należy do najbardziej znanych figurek powstałych w tzw. złotych latach polskiego wzornictwa. Towarzyszą jej Sudanka i Seksbomba Henryka Jędrasiaka, Śpiewaczka oraz Wielbłąd Lubomira Tomaszewskiego, Dzik Mieczysława Naruszewicza. Co ciekawe, ich zaskakująca forma i oszczędna szata kolorystyczna, która dziś tak nas zachwyca, to przede wszystkim efekt ograniczeń. Proste wzory i techniki w połączeniu z talentem projektantów dały spektakularny efekt, który trwa przez dziesięciolecia.

 

 fot. mat. prasowe

 

imię: Hanna

nazwisko: Orthwein

lata życia: 1916-1968

uczyła się w: Miejskiej Szkole Sztuk Zdobienia i Malarstwa w Warszawie

pracowała: przed  II wojną światową była nauczycielką rysunku w szkole dla dziewcząt,  później zajęła się ceramiką, tworzyła małe formy rzeźbiarskie dla IWP

ZOBACZ TEŻ WIDEO

Skomentuj:
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX