Ilustracja 360 stopni - Malwina Konopacka

Anna Grużewska
31.08.2015 16:28
A A A
Szafki - w tym projekcie Malwina Konopacka również łączy zainteresowanie wzornictwem (forma) i ilustracją (żartobliwe historyjki). Całość uzupełniają jeszcze znane sentencje użyte w dość ironiczny sposób. W rezultacie - bardzo współczesny, przewrotny efekt.

Szafki - w tym projekcie Malwina Konopacka również łączy zainteresowanie wzornictwem (forma) i ilustracją (żartobliwe historyjki). Całość uzupełniają jeszcze znane sentencje użyte w dość ironiczny sposób. W rezultacie - bardzo współczesny, przewrotny efekt. (Fot. archiwum prywatne, Aga Bilska)

Malwina Konopacka lubi równowagę. Dlatego zajmuje się zarówno designem, jak i ilustracją. Te dwie dziedziny w jej wykonaniu razem tworzą jedną.

Malwina Konopacka

Malwina Konopacka

Ur. 1982 r.  Graficzka, ilustratorka, projektantka. Studiowała Historię Sztuki na Uniwersytecie Warszawskim (2001-2006) i Wzornictwo Przemysłowe na Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie (2003-2008). W latach 2006-2007 przebywała w Berlinie na stypendium w Universität der Künst. Mieszka i tworzy w Warszawie.

Dziewczynka od ładnych przedmiotów - można usłyszeć o Malwinie Konopackiej. Taki sąd mogą jednak wypowiadać tylko ci, którzy jej nie znają. Bo owszem, projektantka jest dziewczęco ładna i tworzy bardzo ładne przedmioty, ale jednocześnie to dobrze zorganizowana, mocno stojąca na dwóch nogach kobieta, która umiejętnie godzi prowadzenie dwóch ścieżek kariery - projektantki i ilustratorki. Gdy pytam, kim czuje się bardziej, odpowiada, że nie potrafi i nie chce tego wartościować, ponieważ każda z tych dziedzin zaspokaja zupełnie inne jej potrzeby. - Nie umiałabym zrezygnować ani z ilustracji, ani z projektowania. Z jednej strony lubię racjonalny proces projektowy, z drugiej zaś wolność kreski, jaką daje mi ilustracja - mówi Malwina Konopacka.

Te dwie dziedziny idealnie udało jej się połączyć w serii wazonów Oko. Ich znakiem rozpoznawczym stało się wgłębienie oraz malarska dekoracja, o której mówi się, że jest z ręki. Dodajmy, że ręka, która tak prowadzi pędzel musi być pewna. Znaczy to, że projektantka maluje dużo, oddając hołd łacińskiej sentencji „Nulla dies sine linea”, czyli „Ani jednego dnia bez kreski”.

Pierwszy wazon Konopacka stworzyła pod koniec studiów. Dość długo designerka nie miała jednak pomysłu, co mogłoby pójść za tym jednostkowym projektem. Dopiero doświadczenie w ilustracji podpowiedziało jej, że formę wazonu można potraktować trochę jak obraz. Stworzyła więc serię dużych, niemal dostojnych naczyń, które własnoręcznie ozdobiła. - To taka ilustracja, która ma 360 stopni - śmieje się Malwina Konopacka. - W moich pracach dwuwymiarowość papieru swobodnie przechodzi w trójwymiarowość przedmiotu - dodaje.

ZOBACZ ZDJĘCIA>>

Zobacz także

ZOBACZ TEŻ WIDEO

Skomentuj:
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX