Wnętrza: mieszkanie w stylu pop-art

23.04.2014 08:00
W trzypoziomowym mieszkaniu komiksowa grafika, unikatowe meble oraz codzienne przedmioty w roli obiektów o randze dzieł sztuki tworzą zaskakujący świeżością i poczuciem humoru kolaż.
1 Oryginalna kolumna jest skonstruowana z trzystu starych komiksów. Jej rolą, poza dekoracyjną, jest ukrycie podpory stropu. Żyrandol powstał z?kilkuset par okularów, zawieszonych na drucianych obręczach.
Oryginalna kolumna jest skonstruowana z trzystu starych komiksów. Jej rolą, poza dekoracyjną, jest ukrycie podpory stropu. Żyrandol powstał z?kilkuset par okularów, zawieszonych na drucianych obręczach. fot. Anne-Catherine Scoffoni

W sercu Reims

Od dawna wiedzieli, że miejsca na ziemi nie odnajdą ani na zielonych przedmieściach, ani w pachnącym świeżością apartamentowcu. Długo i cierpliwie szukali stylowego mieszkania w sercu Reims. Zorientowani proekologicznie (ale bez fanatyzmu), hołdujący ideom recyklingu (lecz nie obsesyjnie), otwarci na oryginalne rozwiązania wnętrzarskie spod znaku DIY (chociaż niczego nie przerabiają własnoręcznie).

Kto tu mieszka?

Kreatywna para z małym dzieckiem.

Gdzie? Reims, Francja.

Metraż: 250 m2 plus 50 m2 tarasu. Trzypoziomowe mieszkanie z czterech połączonych kawalerek.

 fot. Anne-Catherine Scoffoni

Biurko nawiązujące do skrzydła samolotu to dzieło autora przebudowy i wystroju wnętrza Carlosa Pujola. Mieszkanie pełne jest popkulturowych cytatów. Superman-naklejka stanowi mocny akcent na tle białego sufitu.

2 Pracownia na trzeciej kondygnacji otwiera się na taras z hamakiem i prysznicem pod gołym niebem. Pracownia na trzeciej kondygnacji otwiera się na taras z hamakiem i prysznicem pod gołym niebem. fot. Anne-Catherine Scoffoni

4 w 1

Kiedy po raz pierwszy zapuścili się w towarzystwie agenta w mroczne podwórko nieopodal katedry, a potem przekroczyli próg pokrytej łuszczącą się farbą oficyny i, jedno po drugim, zwiedzili cztery niewielkie, zaniedbane mieszkania położone na dwóch kolejnych piętrach, odwrócili się na pięcie i bez słowa odeszli. W jednej chwili wyparował entuzjazm, który towarzyszył im w drodze na spotkanie z pośrednikiem. Oferta wydawała się interesująca, cena atrakcyjna, lokalizacja idealna. Wszystkie cztery mieszkania były na sprzedaż z możliwością uzyskania zezwolenia na połączenie ich w jedną całość z zachowaniem ścian nośnych i konstrukcji stropów. Sprowadziło ich tutaj marzenie o otwartej przestrzeni w loftowym stylu obejmującej parter i dwie położone wyżej kondygnacje. Mieszkanie o jakim marzyli - loft pełen światła usytuowany w ścisłym centrum miasta! Rzeczywistość ostudziła ich zapały, ale na szczęście nie na długo. Kilka dni później obudzili się z przekonaniem, że chcą podjąć ryzyko, bo wierzą, że na gruzach ciasnych kawalerek skonstruują dom, o jakim śnili od lat. Zadzwonili do biura nieruchomości - nietypowa oferta była nadal aktualna.

 fot. Anne-Catherine Scoffoni

Ponad stolikiem kawowym na kółkach (proj. Carlos Pujol) jest ogromny świetlik. Dzięki temu do strefy dziennej wpada światło z górnych kondygnacji.

3 Hokery ustawiono wokół dwóch stołów na kółkach. Oświetlenie stołu architekt zaaranżował we właściwy sobie sposób - lampy powstały ze słoików po konfiturach. Zabudowa kuchenna ukrywa się pod warstwą desek - odnowionej boazerii ze starego  mieszkania. Hokery ustawiono wokół dwóch stołów na kółkach. Oświetlenie stołu architekt zaaranżował we właściwy sobie sposób - lampy powstały ze słoików po konfiturach. Zabudowa kuchenna ukrywa się pod warstwą desek - odnowionej boazerii ze starego mieszkania. fot. Anne-Catherine Scoffoni

Wnętrze z potencjałem

Potrzebowali jednak wsparcia profesjonalisty. Wybór padł na Carlosa Pujola, wziętego paryskiego architekta wnętrz, dumnego ze swoich katalońskich korzeni, zawdzięczającego renomę wnętrzom mieszkalnym i hotelowym zaprojektowanym w charakterystycznym loftowym stylu. W dodatku autora wystroju ich ulubionej restauracji - La Cantine. Kolejną wizytę w kamienicy na starym mieście zaplanowali już w jego towarzystwie.

- Zatem zapraszam do tańca: rock'n roll, walc czy może coś wolniejszego? - w ten sposób Carlos dał klientom do zrozumienia, że przyjmuje zlecenie niezrażony wyglądem klatki schodowej i czterech obskurnych kawalerek, które właśnie zwiedził. Od razu dostrzegł potencjał miejsca, a zanim dotarli na drugie piętro, miał już w głowie układ całości: ograniczone do minimum podziały otwartej przestrzeni, stare drewniane schody zintegrowane z przestrzenią mieszkalną, na pierwszym piętrze sypialnie i łazienki, wyżej maksymalnie doświetlona strefa dzienna, na trzeciej i ostatniej kondygnacji pracownia. Konieczne będzie wyburzenie ścian działowych, zerwanie podłóg i skucie tynków. Nie będzie łatwo, ale musi się udać. Carlos wprawdzie dorastał w Paryżu, ale pozostał Hiszpanem z krwi i kości - wyzwania zagrzewają go do walki.

 fot. Anne-Catherine Scoffoni

Drewniane skrzynki na owoce i wino zostały nobilitowane do roli minibiblioteki.

4 Blaty stołów zrobiono z desek odzyskanych z podłogi sprzed przebudowy. Kontrastuje z nimi nieskazitelna powierzchnia corianu, z którego jest kuchenny blat. Blaty stołów zrobiono z desek odzyskanych z podłogi sprzed przebudowy. Kontrastuje z nimi nieskazitelna powierzchnia corianu, z którego jest kuchenny blat. fot. Anne-Catherine Scoffoni

Rock'n'roll!

- A zatem? - zapytał raz jeszcze, uśmiechając się do właścicieli. No cóż, zawsze lubili estetykę lat 50. i 60., a popart wprawiał ich w dobry nastrój. Niech będzie rock'n'roll! Surowe tło, mocne akcenty barwne, niekonwencjonalne wyposażenie i popkulturowe cytaty - nostalgiczna podróż w przeszłość nie bardzo odległą. Spojrzenie wstecz ku wizjom nowego wspaniałego świata dobrobytu, telewizorów w każdym salonie i samochodów w każdym garażu. Wspomnienie ery podbojów kosmosu i beztroskiej konsumpcji, która nie groziła wyczerpaniem zasobów. Wszystko to Pujol zestawił z estetyką wyrosłą na gruncie ideologii "reduce, reuse, recycle" - używaj mniej, jeśli to możliwe, użyj ponownie, a jeżeli potrafisz - nadaj zużytemu nową funkcję.

 fot. Anne-Catherine Scoffoni

5 Ściany  dawnej klatki schodowej
wytapetowano antykwarycznymi egzemplarzami 'Paris Match'. Dziecięca hulajnoga też ma swoje lata. 
Ściany dawnej klatki schodowej wytapetowano antykwarycznymi egzemplarzami 'Paris Match'. Dziecięca hulajnoga też ma swoje lata. fot. Anne-Catherine Scoffoni

Mobilność przede wszystkim

Właściciele wspólnie z projektantem ustalili, że leitmotivem przestrzeni będzie mobilność! W ujęciu metaforycznym, ale i najzupełniej dosłownym: po prostu kółko. Biurko stylizowane na skrzydło samolotu wspiera się więc na atrapie koła samolotu, górą szybuje Superman. W salonie prężą się dumnie stylowe skutery, o balustradę oparto retrohulajnogę. Stoły i stoliki do nóg przymocowane mają kółka. Mobilność jest nawiązaniem do trybu życia właścicieli oraz charakteru przestrzeni, która została pomyślana tak, żeby można ją było poddać samodzielnej rearanżacji.

 fot. Anne-Catherine Scoffoni

50-metrowy taras sąsiadujący z pracownią - jedno z ulubionych miejsc pani domu.

6 Wypchany zwierzak to fragment instalacji z Supermanem. W pracowni zmieścił się kolejny stół na kółkach w towarzystwie fotela vintage i eklektycznego zestawu krzeseł. Wypchany zwierzak to fragment instalacji z Supermanem. W pracowni zmieścił się kolejny stół na kółkach w towarzystwie fotela vintage i eklektycznego zestawu krzeseł. fot. Anne-Catherine Scoffoni

Stare z nowym

Niecodzienne wnętrze wpisuje się w kontekst - tutaj, na starym mieście dachy kamienic przeprute oknami, a od podwórzy obrośnięte przybudówkami (na wagę złota jest tu każdy metr kwadratowy) przypominają hybrydyczne, wielowątkowe konstrukcje postmodernistycznych architektów. Przykład daje słynna katedra, w której wnętrzu kamienny detal sąsiaduje ze sztuką kilkaset lat późniejszą - witrażami Marca Chagalla. Stare obok nowego. Eklektyzm w starym Reims unosi się w powietrzu!

 fot. Anne-Catherine Scoffoni

Na podeście pierwszej kondygnacji projektant umieścił siedem par kolorowych drzwi (sześć to atrapy) - w hołdzie autorowi "Alicji w Krainie Czarów".

7  fot. Anne-Catherine Scoffoni

Sypialnia i łazienki

Ściana w sypialni gospodarzy połączonej z otwartą łazienką (na zdjęciu poniżej, prawa strona) opowiada wieloletnią historię budynku.

 fot. Anne-Catherine Scoffoni

Druga łazienka (z lewej) jest oazą pani domu. Czarny sufit harmonizuje ze wzorem na kafelkach i pepitą pokrycia krzesła. Czerń, biel i stylowy żyrandol - chanelowskie kolory, francuska elegancja.

Komentarze (2)
Wnętrza: mieszkanie w stylu pop-art
Zaloguj się
  • aleksandra.1986

    0

    Zgadzam się z ceramika_design wnętrze jest oryginalne i bardzo ładne. Jedynie przeraża mnie brak balustrady schodowej bodajże na pierwszym zdjęciu. Balustrady mają za zadanie zapewniać bezpieczeństwo ludziom, co zresztą reguluje prawo budowlanego wg którego schody zewnętrzne i wewnętrzne, służące do pokonania wysokości przekraczającej 0,5 m, powinny być zaopatrzone w balustrady lub inne zabezpieczenia od strony przestrzeni otwartej. Więcej na temat norm znajdziecie na stronie firmy eskatt

  • ceramika_design

    0

    Bardzo oryginalne wnętrza. Duży plus za stolik kawowy :)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX