Nowoczesne wnętrza polskiej tancerki

Arletta Liro
18.02.2016 08:18
A A A
Salon utrzymany w neutralnej kolorystyce ocieplają mięsiste zasłony, fakturalna tapeta i miękki dywan, Eternity. Na sofie Bristol, marki Poliform poduszki i pled, Christian Lacroix, Decodore. Stół wykonany na zamówienie przez firmę Zawmet Mariusza Włodarczyka.

Salon utrzymany w neutralnej kolorystyce ocieplają mięsiste zasłony, fakturalna tapeta i miękki dywan, Eternity. Na sofie Bristol, marki Poliform poduszki i pled, Christian Lacroix, Decodore. Stół wykonany na zamówienie przez firmę Zawmet Mariusza Włodarczyka. (Fot. Łukasz Zandecki)

W aranżacji tego mieszkania królują dobre materiały, wysublimowana forma, perfekcja wykończenia. Wisienką na tym smakowitym torcie są motywy art déco wplecione w kontekst nowoczesnego, prostego wnętrza.

Kto tu mieszka? Anna Hołowacz, tancerka legendarnej polskiej grupy baletowej Sabat.
Gdzie? Warszawa, Osiedle Ażurowych Okiennic.
Metraż: 157 m kw.

Spędziłam na scenie ponad dwadzieścia lat. Robiłam to, co kocham, zwiedzałam świat. Odeszłam z teatru, choć jeszcze mogłam tańczyć, ale powiedziałam: wystarczy, teraz chcę pożyć spokojniej. Młodość spędziłam na walizkach, więc fundamentem mojego życia stali się ludzie, nie miejsca. "Domem" są bliscy: rodzina, przyjaciele, mój partner. To właśnie się liczy, reszta jest mniej istotna - mówi Anna, właścicielka mieszkania, miłośniczka wyrafinowanej prostoty, perfekcjonistka gotowa bez żalu pożegnać jedno miejsce, by stworzyć inne. Dziś jej domem jest dwupoziomowy apartament w Osiedlu Ażurowych Okiennic na najwyższym piętrze kameralnego budynku wykończonego wysokogatunkowym drewnem, kamieniem i stalą. Urządzając penthouse Anna także wykorzystała szlachetne materiały: selekcjonowany dąb, marmur, fakturalne tapety.

Kominek w salonie

W salonie dominuje kominek. Zawdzięcza swój elegancki kształt i funkcjonalność Hannie Bajer z pracowni Exit Design, projektantce tego wnętrza. - Zastany układ, z wyraźnie wyodrębnioną strefą dzienną i nocną, które oddziela długi, wąski korytarz, był bardzo udany - mówi projektantka. - Schody prowadzą do pokoju gościnnego na górnym poziomie, a w głębi mieszczą się sypialnie z łazienkami. Pośrodku strefy dziennej znajdował się gigantyczny pion szybów. Właścicielka chciała mieć kominek. Jego solidną bryłę wykorzystałam jako element rozgraniczający strefy. Obudowa ma podziały w pionie i w poziomie. Część z tych elementów to szafki z kamiennymi frontami, rodzaj zaplecza RTV.

- Hanka jest mistrzynią, jeżeli chodzi o rozwiązania przestrzenne. Nie ma dla niej rzeczy niemożliwych - podkreśla Anna. - Potrafi nie tylko wybrać świetne materiały, ale wie też jak je połączyć, by powstał trójwymiarowy, abstrakcyjny obraz.

W apartamentcie ton nadają symetria i rytm w układach form i motywów. Wnętrze zachwyca klasyczną urodą. W kolorystyce, doborze materiałów i oświetlenia wyczuwa się nutę późnego art déco. Ery jazzu, a także złotych lat musicalu i rewii.

Lekkość we wnętrzu

- Nie zamierzałam urządzać mieszkania meblami z okresu międzywojennego. Potrzebuję lekkości, którą odnalazłabym zapewne pośród majstersztyków art déco, lecz one są w muzeach, nie na targach staroci. Z targu pochodzi kolekcja karafek i stylowych flakoników. Lampy wykonał na zamówienie polski rzemieślnik, a meble są współczesne, znakomitej włoskiej marki Poliform. Pojechałam po nie do Mediolanu: rano wsiadłam do samolotu, kupiłam i wieczorem wróciłam ostatnim lotem - opowiada Anna.

Niedawno usłyszała od znajomej: "Żyjesz w pałacu!". - Myślałam, że się przewrócę ze śmiechu. Ale rzeczywiście, chodzi mi o pewien arystokratyczny rys we wnętrzu. Tyle że mój "pałac" musi być w stu procentach użytkowy. Tu się żyje. Dywan w salonie był drogi, jest z miękkiej wiskozy, pod stopami czujesz jedwabistą miękkość... Przyjechała siostra z siostrzenicą, dziecko wylało sok. Wytarłam, nie ma śladu, jakość się obroniła. Stół podcięty pod skosem ma wdzięk, bo blat wydaje się bardzo cienki. Ale to granit, można go położyć do góry nogami, na boku i nic się nie stanie, jest funkcjonalny. Pośród tych wszystkich pięknych i użytecznych przedmiotów szczególną wartość ma dla mnie zbiór figurek ze szkliwionej na czarno porcelany. Reprezentują znaki zodiaku całej mojej rodziny: jest moja mama, tata, siostry, siostrzenica, mój partner - w specjalnie dla nich stworzonej wnęce. Symbolicznie wszyscy są tu przez cały czas ze mną - uśmiecha się.

Zobacz także

dom i wnętrze na wideo

Komentarze (4)
Zaloguj się
  • nioma

    Oceniono 20 razy 12

    przykro mi ale obudowa kominka kojarzy mi się z rodzinnym grobowcem na podmiejskim cmentarzu.

  • Anna Nowak

    Oceniono 6 razy 4

    Kominek na dwoję - za szeroki pas w stosunku do szerokości pomieszczenia; zły projekt - rzeczywiście zamiast punktu centralnego w pokoju powstał rodzinny grobowiec. Słabe oświetlenie w łazience i taki sobie pomysł garderoby.

  • kaaate

    Oceniono 10 razy 4

    Przestrzeń, piękna podłoga, przemyślane wnętrza - brawo:) I choć i mi ten kamień do gustu niezbyt przypadł, to jako całość - spójne, oryginalne i eleganckie mieszkanie z klasą:)

  • 71tosia

    Oceniono 5 razy 3

    kominek jak wielki nagrobek, podloga udaje stara chociaz nowa, w lazience osiewietlenie jak na stacji metra i zachwiane proporcje reszty, garderoba opakowana w szklo, ogolne bogato ale czy ladnie?
    ps ale piesek uroczy

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX