Cedrowy dom pod Warszawą

tekst i stylizacja: Julka Paluszkiewicz
09.02.2017 09:08
A A A
Widok domu od strony ogrodu. Minimalistyczną bryłę budynku z czasem przesłoni brzozowy lasek.

Widok domu od strony ogrodu. Minimalistyczną bryłę budynku z czasem przesłoni brzozowy lasek. (Fot. Leo Zappert)

Prosta forma tego domu wyróżnia się na tle innych domów w tej okolicy. Nie sposób go nie zauważyć. Przypomina nowoczesny projekt kanadyjski - surowy i drewniany. Zarówno dom, jak i otoczenie wokół niego utrzymane są w oszczędnej stylistyce.

Kto tu mieszka? Olga, przedsiębiorca
Gdzie? Pod Warszawą
Metraż: 166 m kw.

Myśl o takim domu Olga nosiła w sobie od lat. Miała kiedyś mały, letni, drewniany domek, do którego jeździła z rodziną. Otoczony lasem, pachnący igliwiem. Tu, do cedrowego domu, przeniosła część dawnych wspomnień i obrazów.

Ten dom tworzyły dwie poznańskie pracownie architektoniczne: projekt domu to dzieło Mariusza Wrzeszcza i Jana Celichowskiego z jego pracowni projektowej. Projektem wnętrza zajęła się pracownia Barchitecture (Bartosz Konieczny i Tomasz Sołtysiak). Mariusz Wrzeszcz wspomina dzień, w którym Olga przyszła do jego pracowni z kanadyjskim magazynem o architekturze, w którym było malutkie zdjęcie cedrowego domu. - Taki dom bym chciała, pomyśl nad tym - powiedziała, po czym wyjechała na kilka tygodni na Kilimandżaro. Zaczęły się prace koncepcyjne, rysunki, szkice, wizualizacje.

PRZEJDŹ DO GALERII >>

Prosta forma, skomplikowana konstrukcja

Mariusz znał dobrze oczekiwania Olgi, ponieważ już wcześniej wspólnie pracowali nad innymi projektami. Chociaż dom sprawia wrażenie prostej kostki, technicznie był bardzo skomplikowany. Oparty na palladiańskich założeniach doskonałej harmonii, wyważonych proporcji i oszczędnej dekoracji, miał łączyć funkcjonalność z ascezą. Miał też być domem bez barier i typowych podziałów. Dla osoby odważnie idącej do przodu, bez oglądania się wstecz.

Zgodnie z inspiracją dom jest drewniany, a jego elewację pokrywa piękny cedr. Odporny na warunki atmosferyczne, z czasem świetnie się starzeje, szarzejąc. Ze względów bezpieczeństwa dwa małe pomieszczenia techniczne w domu są murowane.

Od frontu budynek osłania rytm pionowych, szarych sztachet tworzących eleganckie i proste ogrodzenie. Na rzecz jednej dorodnej sosny architekt wnętrza i właścicielka zrezygnowali z kilku tuzinów tuj, rosnących przed prawie każdym domem w sąsiedztwie. Na tyłach domu Olga posadziła delikatne, białe brzozy, reszta ogrodu jest prawie pusta. Kilka krzewów lawendy pod oknem, hamak, zacieniony belkami cedrowymi taras, na którym przyjemnie jest usiąść z książką łapiąc promienie słońca. Wyciszony teren wokół domu harmonizuje z wnętrzem. Unikanie nadmiaru, zarówno roślin jak i przedmiotów, stworzyło sytuację, gdzie mniej znaczy intensywniej. Każdy detal, każdy perfekcyjnie wykonany element jest tu wyeksponowany i spełnia swoją funkcjonalną i estetyczną rolę.

Oaza spokoju

W domu Olgi nie ma miejsca na chaos, nie ma zbędnych przedmiotów, niewiele jest dekoracji. W zamian dużo tu światła i przestrzeni. To ona jest wiodącym architektem dnia codziennego. Przedmioty są w jej przezroczystości niemal zawieszone, trwają, poddane sile spokoju.

Dobry projekt to połączenie oczekiwań inwestora i rozumiejącego go architekta. Podczas projektowania trzeba poznać zwyczaje mieszkańców. Olga ma zdecydowany charakter i nie jest osobą, która poświęca dużo czasu na domowe zajęcia takie jak np. gotowanie. Nie chciała bardziej rozbudowanej, funkcjonalnej kuchni, bo jak sama mówi nie gotuje i nie „krząta się”po kuchni.

Miała za to sporą wiedzę i wizję swojego domu. O ile Mariusz Wrzeszcz zaprojektował jego „kręgosłup”, to Bartosz Konieczny stworzył spójny, estetyczny projekt wnętrza. Spotkały się charaktery wizjonerskie, bezkompromisowe i uparte, jednak cel był zgodny. W efekcie powstał dom o wyrazistej formie, perfekcyjny w każdym calu. Wszyscy zgodnie podkreślają, że mieli fantastycznych wykonawców, którzy pracowali z zachowaniem najwyższych standardów. Koncepcja to jedno, ale trzeba to potem zrealizować. Drewniana elewacja domu została wykończona tak, że nie widać łączeń. Perfekcyjnie wykonano dach. Dekarz Bronisław Szmigiel ukrył rynny, wykonał opierzenia tak, by w bezpieczny sposób izolować wilgoć od podatnego na jej działanie drewna.

Dom pełen światła

W efekcie współpracy, długich i twórczych rozmów z Olgą, Mariusz Wrzeszcz zaprojektował dom, w którym dominuje otwarta, wysoka na prawie 5 metrów przestrzeń. Nie ma podziałów, poddasza, ani wielu małych pomieszczeń. To dom dla osoby, która żyje nietuzinkowo, ale zgodnie ze sobą i swoimi potrzebami. Kilka zdjęć najbliższych osób i przedmiotów z egzotycznych podróży zostało dyskretnie rozlokowanych po domu. Olga nie eksponuje prywatności na półkach, dom zostawia bez skazy i nostalgicznych historii z przeszłości.

Nad koncepcją salonu wykończonego całkowicie drewnem trwały długie debaty. Różne były sugestie i zdania znajomych, rodziny. Szukając rozwiązania Olga i architekt wnętrza rozważali początkowo pozostawienie w bieli sufitu lub ścian. Ostatecznie, za namową Bartosza, wybrali opcję bezkompromisową, w której salon całkowicie opływa w subtelnym jesionie. Jego powściągliwy, raczej chłodny jak na drewno odcień, o lekko zarysowanej strukturze, tworzy idealne tło dla białej kuchni, czarnych i szarych przedmiotów. Zwraca uwagę niebywała dbałość o detale. Nawet czarne kratki wentylacyjne wyglądają jak specjalnie zaprojektowane elementy wystroju.

Wygoda przede wszystkim

Olga lubi wcześnie wstawać, więc jasna sypialnia usytuowana została od wschodu. Płynnie przechodzi w łazienkę, gdzie sauna łączy się z prysznicem. Sypialnia i łazienka zostały zintegrowane szklanymi podziałami tworzącymi lekkie, przezroczyste ścianki. Prawie niewidoczne, białe szafy w głębi sypialni mieszczą wszystko, co potrzebne. Prosty regał na książki i łóżko wsparte na grubym szkle konsekwentnie nawiązują do całości wnętrza.

Olga powierzyła swój dom świetnym architektom. Oni postawili na najwyższej jakości materiały i perfekcyjne wykonanie.

Ograniczyła ilość przedmiotów na rzecz przestrzeni, wygody i funkcjonalności. Dom w tym przypadku to oaza spokoju, miejsce dla myśli.

PRZEJDŹ DO GALERII >>

Zobacz także
  • Pod kolebkowym sufitem salonu sofa Extrasoft Piero Lissoniego (Living Divani). Ażurowa struktura to wykonana z drewna huanghuali rzeźba 'Divine proportion' chińskiego artysty Ai Weiwei`a. Mieszkanie na poddaszu z widokami
  • Nad schodami plakat "De Stilj" z wystawy w Manchester Art Gallery - prezent od przyjaciela. Dom na wzgórzu
  • Salon utrzymany w neutralnej kolorystyce ocieplają mięsiste zasłony, fakturalna tapeta i miękki dywan, Eternity. Na sofie Bristol, marki Poliform poduszki i pled, Christian Lacroix, Decodore. Stół wykonany na zamówienie przez firmę Zawmet Mariusza Włodarczyka. Nowoczesne wnętrza polskiej tancerki

dom i wnętrze na wideo

Komentarze (27)
Zaloguj się
  • art_102

    Oceniono 28 razy 22

    Wszystko pomyślane pod jedną osobę, a to wada w przypadku domu. W końcu dom symbolizuje coś trwałego, więc powinien oferować trochę szerszy zakres funkcji.
    Dom zamyka się w salonie i sypialni. Pewnie jakieś dodatkowe pomieszczenia jeszcze są, chociażby gospodarcze, ale z artykułu jasno wynika, że zrezygnowano z małych pomieszczeń. Poza tym przeszklona łazienka też sugeruje jednoosobówkę, chyba że mieszka tam para, którą kreci codzienne uczestniczenie w czynnościach higienicznych drugiej osoby, Nie mam problemu z chodzeniem przy partnerze nago, ale już pewne czynności łazienkowe i higieniczne, wolę wykonywać w odosobnieniu. Zakładając, że jednak dla kogoś nie jest to problemem, to korzystanie z łazienki jak ktoś już śpi, też jest problematyczne.
    Może Olga nie planuje żadnego partnera w życiu i dom jest skrojony tylko pod nią, wtedy ok, ale to trochę zaprzecza funkcji domu i trochę to smutny dom jak nie ma tam miejsca dla nikogo innego. Może być problem, jak chciałaby go kiedyś sprzedać, bo cena, chociażby przez skomplikowane rozwiązania techniczne, niska nie będzie, a nie każdy singiel, chce nim zostać na zawsze.
    Ogólnie dom jest ładny, z urokliwym widokiem przez panoramiczne okna, ale tak jednoznacznie skierowany pod jedną osobę, że mimo metrażu, mimo ogrodu, bardziej przypomina mieszkanie w bloku - no powiedzmy, apartamentowcu -, niż dom. Taka wypasione kawalerka luxlux:))))
    A co do elewacji z cedru, to nie ma strachu, nic nie trzeba impregnować, chyba że za jakieś 60 lat lub jeśli ktoś chce zachować wyjściowy kolor, a nie ma takiej potrzeby, bo z czasem ładnie szarzeje. Natomiast gorzej z takimi detalami, jak te górne okna do mycia, czy takie pierdoły jak przeszklona łazienka, czy przeszklenie pod łóżkiem Zakładam, że użyto w łazience szkła odpornego na zacieki, ale umówmy, się, że to tylko pobożne życzenie, że jest odporne, a słoneczko jest bezlitosne, wiec trzeba się trochę naczyścić, również z kurzu, którego w sypialni nie brak, bo taka ściana jest ładna, tylko jak jest idealnie czysta. Podobnie szkło pod łóżkiem, gdzie gromadzi się najwięcej kurzu.. To nie była przemyślana decyzja. Wiem, wiem, fajny bajer, ale potem trzeba to utrzymać w czystości. Polecam projektantom pucowanie szkła pod łóżkiem)))

    Oczywiście Olga zamówiła dom dla siebie i taki chciała, więc jakby nie ma dyskusji. Skoro jednak pokazała go mediach, to niestety, ale komentarzy ani oceny nie uniknie. Nie sądzę, zeby spędzały jej one sen z oczu, ale trudno było mi się powstrzymać od pewnych uwag:)))

  • korniczek13

    Oceniono 20 razy 12

    a ja się zastanawiam jak oni będą myli te poziome okna na górze... ekipę wysokościową wynajmą? takie olbrzymie przeszklenia są piękne dopóki szyby są czyste, jak pojawia się brud i zacieki to cały urok pryska... generalnie dom piękny, ale chyba raczej do oglądania, a nie do mieszkania.

  • homg

    Oceniono 17 razy 11

    O jezu, będzie spać niemal z głową w sedesie? A jest tam też jakaś toaleta dla gości?
    To jest dom do wyglądania. Do mieszkania - dramat

  • kingsalami

    Oceniono 10 razy 10

    W Kanadzie takich silosow raczej sie nie spotyka.

  • klassa

    Oceniono 9 razy 9

    W sumie - ładna ta kawalerka ( jakie jest określenie takiego pomieszczenia dla kobiety?) Olgi.
    Oglądanie zdjęć psują - jak zwykle- podpisy pod nimi. MINIMALISTYCZNE bryła i lampa,sauna ZINTEGROWANA z prysznicem, kominek WPISUJE się w prostokątne podziały,natomiast lodówka WTAPIA się w regal z książkami ( czego zresztą nie widać - znaczy - tych książęk) Za to CZARNA PÓŁKA,( cztery dechy + plecki) ma swojego PROJEKTANTA, i firmę która to dzieło wykonała.
    A letni domek - ładny, nie powiem.

  • ziuta

    Oceniono 6 razy 6

    Dom fantastyczny. Duzo swiatla, duzo powietrza, prawdziwy relaks. Tez mam takke duze tafle szkla i sobie chwale. Jedyne o czym ńie pomyślałam to o żaluzjach (tak jak tutaj) na górnych częściach okiennych i muszę coś wymyślić żeby mi się tyle ptaków nie zabijało. Dla tych, co się martwią o mycie okien. Ja mam z zewnątrz samomyjace, czyli myją się od deszczu, a jak go nie ma to polewa się wężem. Od środka może być stelaż na kółkach i nie ma sprawy z myciem. CIekawe jak z ogrzewaniem ? Pompa ? Jak dla mnie to dwie sprawy, które do mnie nie przemawiają: szkło pod łóżkiem ( trudność w utrzymaniu czystości) i przeszklenie pomiędzy łazienka, a sypialnia..... ale to ja. Każdy robi dom pod własne przyzwyczajenia i upodobania. Ogólnie dom piękny, gratuluje.

  • poparzony

    Oceniono 28 razy 6

    I pomyśleć o malowaniu tego drewna co kilka lat - skóra cierpnie i wąż w kieszeni ssssssyczy ;)

  • i.l

    Oceniono 4 razy 4

    To nie jest dom rodzinny. To studio do pobytu parodniowego. ładne, ale.
    W naszych warunkach to ,,ale'' przekłada się na 6 m-cy zimy, a reszta roku też mało
    litościwa dla drewna i ogrzewania. Nie rozumiem dlaczego projektanci idą pod prąd
    doświadczeniom zebranym przez setki lat. Można zmienić technologię, można zmienić
    materiały, ale klimatu i tego do czego służy dom nie da się zmienić
    Widywałem takie domy na południu Francji....puste.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX