Apartament z zaokrąglonymi ścianami

zdjęcia i stylizacja: BuDzik Studio, tekst: Aleksandra Miłorzębska
05.04.2017 10:41
A A A
Okrągła lampa w salonie (ma 2 metry średnicy) pokryta płatkami srebra nawiązuje do kształtu klatki schodowej i spiralnie skręconych schodów. W tle po prawej drzwi wejściowe do apartamentu (w mieszkaniu są jeszcze drugie, które prowadzą do kuchni i części prywatnej).

Okrągła lampa w salonie (ma 2 metry średnicy) pokryta płatkami srebra nawiązuje do kształtu klatki schodowej i spiralnie skręconych schodów. W tle po prawej drzwi wejściowe do apartamentu (w mieszkaniu są jeszcze drugie, które prowadzą do kuchni i... (fot. BuDzik Studio/MICHAL PRZEZDZIK-BUCZKOWSKI)

On woli wnętrza minimalistyczne. Ona lubi wszystko, co jasne, ciepłe i miękkie w dotyku. A projektantka nie wyobrażała sobie, by ktoś chciał mieszkać w przestrzeni, której w pełni nie akceptuje. Zrobiła więc wszystko, by w apartamencie, który urządzi, dobrze czuli się oboje właściciele.

Projektant jest jak psycholog. Musi uważnie słuchać, by zrozumieć ludzkie pragnienia, a potem przełożyć je na funkcjonalne rozwiązania. Ale co trudniejsze, musi czasem pogodzić skrajnie różne estetyki właścicieli tego samego mieszkania. Znaleźć wspólny mianownik i stworzyć przestrzeń, w której obydwoje się odnajdą. Architektka Agnieszka Stefańska coś o tym wie.

Z połączenia dwóch mieszkań

Jakiś czas temu dostała niebanalne zadanie. Podwójnie niebanalne. Po pierwsze: 220-metrowy apartament, który powstał z połączenia dwóch mniejszych, miał niestandardowy układ. Kamienica zbudowana została na planie koła, apartament jest więc półokrągły, a ściany idą po łuku. Taki układ nasunął wiele kłopotów, ale miał też swoje walory. Projektantce podsunął kilka ciekawych pomysłów. Na przykład pomysł na podłogę. Dębową jodełkę zdecydowała się ułożyć w kliny, których punkt zbieżny wypada... za oknem. W ten sposób z nieco problematycznego układu uczyniono atut. Idąc za ciosem, Agnieszka postanowiła też szerzej wykorzystać motyw koła. Zaprojektowała okrągłą klatkę schodową (tutaj podłoga również ułożona jest w kliny) oraz spiralnie skręcone schody, które wzorowała na tych z nowojorskiego Muzeum Guggenheima projektu Franka Lloyda Wrighta. W kształcie koła są też olbrzymie plafony w salonie, żyrandol na klatce schodowej i niektóre meble.

ZOBACZ ZDJĘCIA WNĘTRZA >>

Jedno wnętrze, dwie wizje

Ale nie to było największym wyzwaniem. Niebanalnym zadaniem okazało się pogodzenie upodobań pana i pani domu. On woli wnętrza minimalistyczne. Ona celuje we wszystko, co jasne, miękkie i ciepłe w dotyku. Dotąd szli zwykle na kompromis: jedno z nich rezygnowało z ulubionych akcentów i poruszało się w przestrzeni, której nie czuło. Teraz powiedzieli dosyć. A Agnieszka miała znaleźć takie rozwiązanie, które zadowoli oboje. I znalazła.

Pomieszczenia prywatne i gościnne odpowiadają ulubionym stylom właścicieli. Od jasnych, zwiewnych (to ukłon w stronę pani domu), przez surowe, męskie, w czerni i głębokich granatach (ulubionych kolorach gospodarza) przechodzimy do części wspólnej, która stanowi wypadkową obu kierunków.

Sztuka łączenia

Kuchnia vintage z niedużym stołem i kącikiem telewizyjnym jest biała, lekka, niczym nie skrępowana. Część oficjalna, czyli salon i główna jadalnia, to pokoje nieco ciemniejsze, dostojniejsze, z jednej strony utrzymane w preferowanych przez pana domu stonowanych barwach, z drugiej ożywione drobnymi granatowymi i pomarańczowymi akcentami oraz zmiękczone fakturami ciepłych materiałów. W salonie czuć trochę ducha nowojorskich apartamentów, które oboje właściciele bardzo doceniają – bordiury na poręczy schodów i na podłodze klatki schodowej dodają przestrzeni eleganckiego sznytu.

Czy się udało? Czy obojgu się podoba? Agnieszka jest przekonana, że trzeba chwilę pomieszkać, by wiedzieć, czy wnętrza spełniają nasze oczekiwania. Ale trochę czasu minęło od przeprowadzki i żadne złe wieści do niej nie dotarły. Chyba właściciele warszawskiego apartamentu całkiem już się w nim odnaleźli. 

Kto to zaprojektował? Agnieszka Stefańska, pracownia Infini Design, www.infini-design.com.pl

"W każdym projekcie najbardziej liczy się dla mnie funkcjonalność. Zależy mi na dużej liczbie szaf i miejsc do składowania rzeczy, ale tak pomyślanych, by nie rzucały się w oczy. Nie oszukuję: jeśli wybieram kamień na ścianę, to prawdziwy, w dużych formatach, a nie jego imitację. Jeśli mam urządzić apartament w stylu barokowym, to idę w prawdziwy barok z prawdziwymi antykami, a nie meblami na barok stylizowanymi. Największym wyzwaniem w tym mieszkaniu było pogodzenie dwóch różnych kierunków: pan domu preferuje ciemne surowe wnętrza, pani domu woli jasne, nawiązujące do stylu glamour. Chciałam stworzyć przestrzeń, w której obydwoje będą czuli się dobrze."

ZOBACZ ZDJĘCIA WNĘTRZA >>

Zobacz także

dom i wnętrze na wideo

Komentarze (8)
Zaloguj się
  • naturelovers

    Oceniono 24 razy 22

    Nie moj gust, ale szacun za odwazne pomysly i konsekwencje w ich wykonaniu. To mieszkanie zdecydowanie jest "jakies".

  • jawanda

    Oceniono 20 razy 16

    Fantastyczne mieszkanie.no może poza łazienką nowojorską.Widać gust właścicieli,to mieszkanie ma zdecydowanie swój styl.

  • durnomierz

    Oceniono 16 razy 12

    Ładne. Nawet bardzo.

  • shipa

    Oceniono 8 razy 4

    Bardzo mi sie podoba- tym bardziej, ze ta aranzacja wreszcie przypomina miejsce przeznaczone dla mieszkancow, a nie, jak w wiekszosci metamorfoz, konkurs: ile najmodniejszych ,,stylistycznych hitow" da sie upchnac na metr kwadratowy aby wygladaly jak z ostatniego katalogu gazetki typu ,,Najpopularniejsze ostatnio wnetrze".

    Mieszkanie wyglada stylowo i oryginalnie, podoba mi sie dobor kolorow, zachwyca ilosc naturalnego drewna na podlodze ( uwielbiam chodzic boso wiec docenilabym wyjatkowo) i brak pretensjonalnych ozdobek.

  • Maria Koperska

    Oceniono 2 razy 2

    To rozumiem,że jest apartament,a nie te klitki po 40m2, z trzema pokojami i kuchnią na dwie szafki w jakimś kącie w przedpokoju,szumnie przez deweloperów nazywane też apartamentami.

  • heresy

    Oceniono 2 razy 2

    czarna muszla w czarnej toalecie. mhmm;)

  • tsfgsp

    Oceniono 11 razy -3

    Schody w nowojorskim Muzeum Guggenheima? Wiecie ze tam nie ma schodów za bardzo?

  • klassa

    Oceniono 10 razy -6

    Do czego służy toaleta gościnna - oczko w głowie Pani domu? Aby coś tam ( przepraszam) zrobić, czy aby odprawić ablucje? A z portretu kto się temu przygląda?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX