Mieszkanie w Warszawie z prywatną windą

07.06.2017 11:00
Wnętrzu, tak jak życiu, potrzebne są pogodne barwy: słoneczny kolor z obrazu Wojciecha Cieśniewskiego (Galeria Mostra) dopełnia turkus kanapy. W pobliżu okna stoliki Solum (AYTM) na granitowej podstawie. Konstrukcja  z metalu lakierowanego na złoto. Gazetownik tej samej marki. Dywan w kształcie kropli Stilla S (Interium).

Wnętrzu, tak jak życiu, potrzebne są pogodne barwy: słoneczny kolor z obrazu Wojciecha Cieśniewskiego (Galeria Mostra) dopełnia turkus kanapy. W pobliżu okna stoliki Solum (AYTM) na granitowej podstawie. Konstrukcja z metalu lakierowanego na złoto. Gazetownik tej samej marki. Dywan w... (Yassen Hristov)

Stonowana kolorystyka, szlachetne materiały. Na ścianach dekoracyjne sztukaterie i barwne, ekspresyjne obrazy. Oto luksusowy apartament w niezwykłej kamienicy. Mało jest tak kompleksowo i skrupulatnie odnowionych przedwojennych budynków w centrum stolicy jak ten.

Kto tu mieszka?
Para wielkomiejskich estetów, którzy kochają żyć w centrum miasta.
Gdzie? W Warszawie.
Metraż: 82 m kw., apartament w zrewitalizowanej kamienicy.

Bramę otwiera concierge. W podziemiu garaż. Pojazd zostawiasz na podziemnej rampie i automat sam odstawia go na miejsce. Do dyspozycji mieszkańców jest basen i spa. Właściciele, podróżujący po świecie, interesujący się wzornictwem, nabyli 82-metrowy apartament z myślą o dobrym ulokowaniu kapitału i wynajmie. Adres jest im bliski – gospodarz wiele lat temu mieszkał zaledwie 100 metrów od tego miejsca. Zabytkowa kamienica „Pod niedźwiedziem”, na której obie wojny zostawiły swoje ślady, zawsze go fascynowała, zgłębiał jej dzieje. Przykro było mu patrzeć, jak niszczała. Aż znalazł się developer z wizją i troską, na jakie zasłużyła. Rewitalizacja trwała ponad 10 lat, przeprowadzono ją z wyjątkową dbałością o tkankę historyczną budynku. Ogromnym wyzwaniem było stworzenie garażu podziemnego i basenu. Mieszkań jest tu zaledwie 27. Cztery klatki schodowe. Jedna z nich – bogato zdobiona, niektóre elementy wykonane są z marmuru i ozdobnej terakoty. Szykowną windą wjeżdżamy wprost do mieszkania.

Mieszkanie skrojone na miarę

Architektów przyjęli kilkoro, ale dopiero pracownia Nasciturus Design poczuła ducha miejsca i zrozumiała ich oczekiwania. Projekt, przygotowany w dwa miesiące, został sprawnie zrealizowany. Kasia Kiełek z wspomnianej pracowni architektonicznej, pamięta, co było najważniejsze na starcie: osiągnięcie we wnętrzu efektu ponadczasowej elegancji i funkcjonalne wykorzystanie metrażu. Ma być jasno, miło i komfortowo. W kolorystyce neutralnie, w doborze materiałów – szlachetnie i konsekwentnie.

Gospodarze z podziwem przyznają, że tyle miejsca na przechowywanie różnych rzeczy nie mieli nawet w poprzednim, 120-metrowym mieszkaniu. – Funkcjonalny podział apartamentu nie był łatwy. Nietypowy układ, dwa wejścia do mieszkania – jedno z windy, drugie z salonu kąpielowego – tłumaczy Agnieszka Komorowska-Różycka. Projektantki ograniczyły więc do niezbędnego minimum hol, w którego ścianach ukryły przepastne szafy.

Lustrzana kuchnia

Jeszcze większą „garderobą” dysponuje kuchnia o lustrzanych frontach w stalowych ramach. Z luster w kształcie rombów powstała misterna kompozycja. Ta ogromna powierzchnia dodaje wnętrzu blasku, świetlistości, nie tylko w słoneczne dni. Powiększa je też optycznie. Kuchnia, chociaż ma wyspę do gotowania i spory kamienny blat roboczy, nie przypomina standardowych kuchni. I jest, i jej nie ma. Dodatkowe szafy znajdują się w garderobie tuż przy sypialni. Tam też znalazło się miejsce dla pralki. W dwóch łazienkach projektantki postanowiły ułożyć różne obrazy z mozaiki o włoskim rodowodzie. Szczególne wrażenie robi ściana w salonie kąpielowym, za szklanymi drzwiami sypialni. Przeskalowane, wyraziste kwiaty na czerwonym tle – niesamowicie zmysłowo! Do tego olśniewający pałacowy żyrandol. W takiej scenerii łatwo się budzić i przyjemnie zasypiać

ZOBACZ ZDJĘCIA >>

dom i wnętrze na wideo

Zobacz także
  • W jasnej strefie dziennej klimat subtelnej egzotyki budują organiczne linie, paleta naturalnych kolorów i wielki obraz liści bananowca, stworzony techniką intarsji z pięciu gatunków drewna: hebanu, klonu kanadyjskiego, orzecha amerykańskiego, czereśni i gruszy. Oryginalny dom pełen kolorów
  • Strefę dzienną mieszkania wyodrębniono innym wzorem podłogi. Przy stole (BoConcept) komplet krzeseł vintage (Przetwory). Miodowa kanapa BoConcept, stolik kawowy Westwing.pl. Wnętrza z dobrą energią
  • Okrągła lampa w salonie (ma 2 metry średnicy) pokryta płatkami srebra nawiązuje do kształtu klatki schodowej i spiralnie skręconych schodów. W tle po prawej drzwi wejściowe do apartamentu (w mieszkaniu są jeszcze drugie, które prowadzą do kuchni i części prywatnej). Apartament z zaokrąglonymi ścianami
Komentarze (18)
Mieszkanie w Warszawie z prywatną windą
Zaloguj się
  • dk2017

    Oceniono 6 razy 6

    Mieszkanie piękne, ale... wejście przez salon kąpielowy?????? Wejście z windy super. Lustra przepiękne. Sypialnia za ciężka, łazienka wspaniała! Pełny relaks i komfort. Tylko to wejście z klatki schodowej tragedia. Koszmarny kompromis.

  • Tomasz z Warszawy

    Oceniono 10 razy 6

    Zrewitalizowana kamienica....zapewne odzyskana przez pełnomocnika spadkobierców...dziwnym trafem zarządzana przez znanego warszawskiego adwokata...tak tylko zgaduję..

  • c_studio

    Oceniono 4 razy 4

    ach, przepraszam, są dwie..... obydwie ułożone do zdjęcia..... zawsze coś :)

  • sibeliuss

    Oceniono 6 razy 4

    A gdzie się podziali poprzedni mieszkańcy kamienicy? Kto im zapewnił nowe lokum?

  • sanmartino

    Oceniono 5 razy 3

    Piękna kamienica... ale mieszkanie malutkie... i przesyt blichtru... wszystko razem dosyć kiczowate acz widowiskowe...

  • rgavlick

    Oceniono 2 razy 2

    Podcieranie d.. i zmiana podpaski na widoku ukochanego - zaiste łazienka z sypialnią DE LUXE! Marzenie!

  • an1005

    Oceniono 4 razy 2

    Właściel chyba spedzil pare lat w wiezieniu stad zamilowanie do krat. Takie mialam skojarzenia patrzac na te wszystkie 'kratownice" (niby witrazowe)

  • indzi

    Oceniono 1 raz 1

    Żyrandole zaś wyplótł ostatni na świecie jednorożec. To zapewne im mieszkanie zawdzięcza te niesłabnące zachwyty autora. W salonie kąpielowym (nie mylić z łazienką) "najlepsze światowe marki słynące z wzornictwa" przeplatają "wystudiowany szyk" z niebywałą skromnością tafli szkła zamiast ściany - w końcu tak wysmakowani właściciele w łazience, ekhm, przepraszam, w salonie kąpielowym... wydalają z siebie jedynie świeże bukiety orchidei a zamiast porannej toalety dokonują świetlistych aktów oczyszczania nieznanych nam - przeciętnym śmiertelnikom :) Pościele nie tkane przypadkiem przez niewidomych mnichów nucących mantry i lewitujących w powietrzu, by ich dzieła nigdy ziemi nie tknęły? Autor może zapomniał wspomnieć...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje