Mieszkanie na miarę marzeń i potrzeb

Tekst i stylizacja: Alicja Radej; projekt wnętrza: Krystyna Mikołajska/MIKOŁAJSKAstudio
13.02.2017 09:00
A A A
Większość mebli została zrobiona przez stolarza według pomysłu projektantki, która dopasowała sprzęty i do stylu wnętrza, i do potrzeb domowników. Ciepła, stonowana kolorystyka sprawia, że mieszkanie jest bardzo przytulne - a na tym właśnie bardzo zależało Paulinie.

Większość mebli została zrobiona przez stolarza według pomysłu projektantki, która dopasowała sprzęty i do stylu wnętrza, i do potrzeb domowników. Ciepła, stonowana kolorystyka sprawia, że mieszkanie jest bardzo przytulne - a na tym właśnie bardzo zależało Paulinie. (fot. Dariusz Radejc)

Znane powiedzenie mówi, że pierwszy dom urządza się dla wroga, drugi dla przyjaciela, a dopiero trzeci dla siebie. Właściciele tego mieszkania postanowili przeskoczyć dwa pierwsze etapy. Z jak najlepszym skutkiem.

W liceum i na studiach Paulina ceniła sobie życie w rytm wielkomiejskiego zgiełku. Nie przeszkadzał jej brak windy i własnego miejsca postojowego; te niedogodności rekompensował widok z okna na Barbakan i stylowa kawiarenka, w której w drodze na uczelnię mogła przysiąść na słodkie śniadanie. Priorytety się zmieniły, gdy z mężem Bartłomiejem zaczęli szukać lokum dla rodziny. – Wymagania mieliśmy spore, ale przecież o to chodzi, by dopasować mieszkanie i do marzeń, i do potrzeb – mówią gospodarze. Miało być blisko Rynku, Kazimierza i tras spacerowych nad Wisłą; w zielonej okolicy, ale bez tracenia czasu na dojazdy. Swój azyl znaleźli na osiedlu Wiślane Tarasy, skąd Paulina ma do pracy pięć minut rowerem – to w Krakowie prawdziwy luksus.

Do nowego lokum zabrali tylko ukochane książki, bo mieszkanie postanowili wyposażyć od podstaw. I zaczęli szukać fachowego wsparcia. Gospodyni odwiedzała kolejne studia projektowe, przeglądała internetowe portfolia. Cierpliwość została nagrodzona: na stronie Krystyny Mikołajskiej znalazła wnętrza, które bardzo przypadły jej do gustu. – To był strzał w dziesiątkę – wspomina. – Spodobało mi się zaangażowanie, z jakim projektantka wypytywała o nasze upodobania. Pierwsze trzygodzinne spotkanie wydało się chwilą. A potem szczegółowo został zaplanowany każdy metr. 

Większość mebli została zrobiona przez stolarza według pomysłu projektantki, która dopasowała sprzęty i do stylu wnętrza, i do potrzeb domowników. Ciepła, stonowana kolorystyka sprawia, że mieszkanie jest bardzo przytulne – a na tym właśnie bardzo zależało Paulinie.

PRZEJDŹ DO GALERII >>

 

Zobacz także
  • Meblościanka Hulon, Forte Elegancja i styl - nowoczesne meblościanki do salonu
  • Prostej aranżacji salonu wyrazu dodają wzorzyste poduszki. Zamiast obrazu nad sofą powieszono lustro w złotej ramie. Zmiana wystroju wnętrza nie wymaga remontu. Wystarczą nowe dodatki
  • Sekrety pięknych salonów Sekrety pięknych salonów. Co sprawia, że wnętrze się wyróżnia?
Komentarze (14)
Zaloguj się
  • mariola_g40

    Oceniono 47 razy 43

    Okropna jakość zdjęć. Nie da się oglądać :(

  • redlich321

    Oceniono 33 razy 19

    architekt nie zrobił nic oryginalnego, kopia kopii ze współczesnych katalogów, zdjęć z sieci.
    połowa knajp w Warszawie się tak stylizuje... nic nadzwyczajnego mówiąc szczerze. czysto, prosto, trochę "starych" dodatków i wszędobylska biała cegiełka, do wyrzygania...

  • grabnik

    Oceniono 23 razy 17

    No jeśli to wymarzone przez gospodarzy mieszkanie - to niech się cieszą. Ja zostałem ostrzeżony: w razie potrzeby wiem, kogo nie angażować i to też dobrze.

  • izarider

    Oceniono 14 razy 8

    Meblościanka jest straszna. Daje po oczach...

  • mmg2004

    Oceniono 15 razy 7

    74 metry dla dwóch osób, naprawdę genialne... nawet miejsca do pracy nie ma. O pokojach dla dzieci nie wspomnę

  • kiloamper

    Oceniono 9 razy 5

    Łazienka na pewno nie dla chorych na padaczkę. Dla zdrowych też nie, bo prędzej czy później na nią zachorują. Atak przy każdym wejściu murowany. Jak można sobie coś takiego zrobić?
    Czy naprawdę każdy aspirujący hipster musi mieć fotel z lat 60./70.? Na zasadzie: "Jestem inny niż wszyscy w dokłądnie ten sam sposób, jak oni"?
    O reszcie nie chce mi się nawet gadać

  • Anna Gawin

    Oceniono 12 razy 4

    W tym mieszkaniu fajnie urządzona jest tylko łazienka. Kuchnia fatalna (gotuję sporo i cenię sobie kuchnię jako osobne pomieszczenie). W czymś takim zawsze będzie syf który "idzie" na pokój. Sypialnia tak paskudna, jak tylko można było. Lubię kolory, ale w tym pomieszczeniu nie da się odpocząć. Regał - straszny. Półki, półeczki i kupa kurzu do wycierania. Dodatkowo - wcale nie stanowi ozdoby. Co za dużo, to niezdrowo. Szkoda tych 74 m2 na tego "potworka".

  • redlich321

    Oceniono 19 razy 3

    i jeszcze te półki na wino... jakby Polacy kupowali wino litrami i potrzebowali 15 półeczek na to.. śmiech. jedno - dwa na tydzień do obiadu wypijane od razu...ale półeczki muszą być

  • baba67

    Oceniono 8 razy 2

    Sypialnia-koloroza.Jedyne co mi sie tu podoba to fotele i krzesło -lata 60 te lub stylizowane. bardzo niepraktyczne, w ogóle tych metrów nie widać.Tak bym urządziła mieszkanie dla wroga-co racja to racja.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX