Urządzamy kuchnię z wyspą

Katarzyna Rydzyńska

Na pytanie naszej czytelniczki odpowiada architekt wnętrz Katarzyna Rydzyńska.

6881022 https bi
aut. Katarzyna Rydzyńska

 

Pytanie:

 

"Droga Drużyno Domosfery,

widzę, jak wielu osobom doradzacie w urządzeniu mieszkań, zakątków, pokoi, doborze kolorów i dekoracji. Proszę poradźcie też i w mojej sprawie.

Obecnie planuje urządzenie i wykończenie domu i mam wrażenie, że już się wyczerpałam jeśli chodzi o pomysły.
Nie chciałabym, żeby wszystko było takie standardowe a bardzo zależy nam na wprowadzeniu się już na jesieni do nowego miejsca.
Przyszła kolej na kuchnię i mamy różne pomysły, ale z reguły polegają one na rozstawieniu różnych szafek po ścianach dookoła.
Zastanawiam się, czy w takiej kuchni jak ta, której plan załączam do tej wiadomości, jest szansa na wyspę o jakiejkolwiek funkcji?
Potrzebny nam jest stół lub coś na podobieństwo tegoż, gdzie można by we dwoje (na razie, docelowo w 5) wygodnie zjeść. Może ta wyspa mogłaby też być stołem? A może jest tu gdzieś szansa na półwysep?
Ponieważ kuchnia nie ma drzwi, lecz wolne przejścia do innych części domu, na większe posiedzenia będzie przewidziany stół w części ogromnego salonu, który byłby raptem 3 metry od wejścia do kuchni.
Urządzenie poszczególnych części domu zaplanowaliśmy w nowoczesnym, prostym stylu i marzy mi się również taka prostolinijna nowoczesna (ale nie futurystyczna) kuchnia.
Z góry dziękuje za pomoc.
Serdecznie pozdrawiam z Łodzi

Ewa Kochanowska"

 

 

Odpowiedź:

 

Kuchnia , z którą zgłosiła się Pani Ewa, wbrew pozorom jest bardzo ustawna i daje sporo możliwości.  Dwie  przykładowe aranżacje  pokazują jak można  wykorzystać jej niemałe wymiary oraz w jaki sposób odejść od tradycyjnego układu szafek kuchennych, które ustawione pod ścianami na takiej powierzchni przestają być funkcjonalne.

Koncepcja nr 1:

Rozkład mebli:  na początku tradycyjny układ mebli przechodzi w półwyspę, zakończoną stołem. Stół w tej wersji może być na poziomie blatu (coś pomiędzy barkiem a stołem), może być wyżej czyli w formie barku (ok. 110-115cm ale tej opcji nie polecam ponieważ na samym wejściu do  pomieszczenia powstanie najwyższy element, który automatycznie stanie się ciężki i przytłaczający) bądź poniżej blatu w formie tradycyjnego stołu.  Szczególnie polecam rozwiązanie pierwsze dające wrażenie ciągłości formy.  Nie należy obawiać się niestandardowej wysokości takiego stołu ponieważ jest spora gama hockerów dostosowanych właśnie do wysokości blatów.

Mam nadzieję, że w związku ze sporą ilością szafek dolnych Pani Ewa da się przekonać do redukcji ilości szafek wiszących.  Sama wyspa, jeśli jest szersza niż 60cm (odradzam tak wąskie wyspy bo po prostu wyglądają brzydko i nienaturalnie), może kryć dodatkowy ciąg płytszych szafek z drugiej strony.

Kolorystyka: kolorystyka jest nowoczesna ale mocno stonowana, biel blatów (dopuszczalnie odcienie ecru) świetnie komponuje się z modnym drewnem bielonym. Aby kuchnia nie była mdła łatwo będzie przełamać jej tonację dodatkami, które mogą być w ostrym kolorze.  

Koncepcja nr 2.

Rozkład mebli: wysoka zabudowa nie widoczna z salonu plus duża wyspa. Rozwiązanie odważniejsze ale na pewno ciekawsze. Dla osób, które nie boją się zaryzykować. Szerokość wyspy gwarantuje sporą ilość szafek z obu stron. Nawet pod barkiem mamy możliwość zrobienia szafek np. z drzwiczkami przesuwnymi.  Przy takim układzie mamy jeszcze sporo miejsca dookoła wyspy i kilka wolnych odcinków ścian, na których mogą się znaleźć wąskie witryny na zastawę  - oczywiście jeśli będą potrzebne. W tej koncepcji mamy barek "położony" na wyspie ale równie dobrze wyglądałby zrobiony z przedłużonego blatu.

Kolorystyka: tak jak sama koncepcja - bardziej odważna. Proponuję połączenie czerni z bielą (Ew.ciemnego brązu z bielą). Taka kuchnia będzie dobrze wyglądała we wnętrzu o podobnej kolorystyce. Nie musi być  to czerń - może być ciepła szarość, bądź czekolada (o ile gres na podłodze będzie w podobnej tonacji).Wiele osób boi się, ze pomieszczenie optycznie się zmniejszy. Jest to oczywiście prawda ale w zamian za to stwarzamy wnętrze o fantastycznym klimacie. Jeśli ktoś nie mieszka w blokowym mieszkaniu starego typu, gdzie faktycznie ani metraż ani wysokość wnętrza nie są stworzone do ciemnych kolorów, nie powinien obawiać się kontrastowych rozwiązań.

 

Elementy dodatkowe:

Wyposażenie: polecam stosowanie zlewów w kolorach blatów. Taki zlew wygląda delikatniej i jako produkt mało wdzięczny - staje się mniej widoczny. Pani Ewa ma do dyspozycji dwa okna, które idealnie nadają się na zamieszczenie pod nimi zlewozmywaka. Specjalnie wybrałam okno pod którym jest grzejnik (który polecam przesunąć, lub przenieść pod drugie okno). Dzięki takiemu ustawieniu mamy zachowane proporcje blatów roboczych pomiędzy urządzeniami (lodówka, zlew, kuchenka),  a one same ustawione są w odpowiedniej, ergonomicznej,  kolejności.

Okap kuchenny: mam do niego specyficzne podejście i nie jestem fanką widocznych okapów. Przy wiszących szafkach zawsze go ukrywam. Przy wyspach zadanie też nie jest trudne. Mnóstwo firm wprowadziło na rynek okapy, które mają wyglądać jak lampy - mniej lub bardziej zdobne.  W takim wypadku należy jeszcze dobrać podobną do okapu lampę oświetlającą stół.

Okładziny ścienne: tu mamy sporo możliwości: od tradycyjnego gresu czy terakoty po szkło, drewno czy stal. Bardzo ładnie wyglądającym zbiegiem jest "wywinięcie" blatu na ścianę na ok. 30cm.

 

Katarzyna Rydzyńska

 

 

 

 

Skomentuj:

Urządzamy kuchnię z wyspą